27 października 2006

Budowa Focus Park Zielona Góra - 26.10.2006









26 października 2006

Budowa hotelu na pl. Słowiańskim - 26.10.2006








Odbudowa Amfiteatru - 26.10.2006







Budynek mieszkalny przy ul. Wąskiej - 26.10.2006





Remont budynku przy ul. Sienkiewicza - 26.10.2006






Anielska kamienica.

Na elewacji odnawianej kamienicy przy alei Niepodległości 24 pojawiły się anioły. Wykonawca remontu budynku włączonego do programu rewitalizacji zamontował dwie ozdoby architektoniczne, które w przeszłości były na tej kamienicy. To anioły będące swoim lustrzanym odbiciem.

Jerzy Cydzik prezes Fundacji na rzecz Rewitalizacji Zielonej Góry przyznaje, że nie udałoby się wykonać tych elementów bez wsparcia konserwatora zabytków. Fundacja na remont kamienicy miała bowiem 215 tysięcy złotych, a to nie wystarczyłoby na odtworzenie i zamontowanie rzeźb.
Barbara Bielinis-Kopeć – wojewódzki konserwator zabytków znalazła w swoim budżecie osiem tysięcy złotych na odtworzenie aniołów. “Było to czytelne, że na kamienicy brakuje tego elementu, nie mogliśmy tego tak zostawić” – mówiła konserwator Radiu Zielona Góra. „Ponieważ Fundacja nie mogła rozszerzyć realizowanego programu, zdecydowaliśmy się pomóc – tak jak w przypadku budynku Pogotowia Ratunkowego i Alei Niepodległości 22” – dodała.
I Fundacja i wykonawca deklarują, że oddadzą wyremontowaną kamienicę jeszcze w październiku. Już teraz z jednej ściany ściągane są rusztowania.

Sylwia Misiak

(źródło: rzg.pl)

25 października 2006

Dziury w rynku cd...

Dziura straszy już 14 lat, pytanie jak długo jeszcze? Mówa o dziurze na starym rynku, gdzie kiedyś miał powstać legendarny już Złoty Dom. Jak wiemy nie powstał, a tereny w samym centrum miasta nadal odstraszają. Teraz jest szansa, że na placu obok ratusza wreszcie coś zacznie się dziać. Jeszcze do niedawna tereny te dzierżawiła od miasta firma CN Tower Plaza. Firma nie wywiązała się jednak z umowy z miastem, czyli w ciągu określonego czasu niczego nie wybudowała. Sąd zadecydował więc, że ziemia wraca we władanie miasta. Urząd Miejski chce teraz ziemię wystawić do przetargu, sprzedać, może ktoś wreszcie zagospodaruje te tereny.

Pojawia się jednak problem, bo poprzedni dzierżawca, czyli CN Tower Plaza nie chce wydać miastu ziemi protokołem zdawczo - odbiorczym i urzędnicy zostali postawieni pod ścianą, bo właściwie mają teraz związane ręce i nie mogą bez problemów wystawić ziemi do przetargu. Jest jeszcze jeden problem miasto musi zapłacić firmie CN Tower Plaza odszkodowanie za koszty poniesione, między innymi, przy wykonywaniu prac geologicznych. Urząd ma jednak kilka pomysłów na rozwiązanie całego problemu. O jednym z nich mówi Zdzisław Szczepański - naczelnik wydziału geodezji. „Myślimy o tym, żeby tę ziemię sprzedać w dwóch etapach. Najpierw wystawimy ją do przetargu z ceną wywoławczą 1,8 miliona złotych. Jeżeli znalazłby się nabywca, wtedy później po zakończeniu sporów sądowych z firmą CN Tower Plaza nabywca zapłaciłby nam drugą kwotę, która byłaby równowartością odszkodowania jakie zapłacimy firmie CN Tower Plaza” – tłumaczy Szczepański. Drugi wariant jest taki, że miasto sprzedaje ziemię firmie, która razem z terenem przejmuje też wszystkie zobowiązania miasta i to właśnie ewentualny nabywca wszedłby w spory z firmą CN Tower Plaza, a urzędnicy wreszcie mogliby od tego umyć ręce. Trzecia opcja z kolei mówi o tym, że miasto samo zainwestuje na tych terenach - tu jednak jest pewna blokada, bo tak jak mówiliśmy wcześniej Plaza nie chce wydać ziemi protokołem zdawczo – odbiorczym, a w związku z tym urzędnicy nie mogą na placu niczego zrobić. Co będzie z ziemią koło ratusza? Ostateczne decyzje zapadną w ciągu kilku najbliższych dni. Tymczasem my rozmawiamy z właścicielem restauracji „Royal", która sąsiaduje z tymi terenami. Szef „Royala” wręcz marzy, żeby obok coś wreszcie powstało, bo według niego dziura zabiera mu klintów. Póki co wszyscy musimy się uzbroić w cierpliwość.

Michał Korościel

(źródło: rzg.pl)

24 października 2006

Nowy hotel w Zielonej Górze.

Trzy gwiazdki, cztery kondygnacje i pełne otwarcie na gości - tym ma się charakteryzować hotel, który powstaje przy Alei Konstytucji 3 Maja, obok skrzyżowania z ulicą Moniuszki. Inwestorzy chcieliby, że obiekt był gotowy na Winobranie przyszłego roku.

Hotel stawia spółka "Hoga", jej przedstawiciel Krzysztof Żejmo, opowiada jak będzie wyglądał hotel. „Będzie tam 56 pokoi, 3 apartamenty. W hotelu powstanie małe centrum fitness, gdzie będzie można skorzystać z sauny, jacuzzi czy pojeździć na rowerkach. Standardem ma być również internet bezprzewodowy w każdym pokoju” – cieszy się Żejmo. W nowym hotelu pracę znajdzie około dwudziestu osób.

Michał Korościel

(źródło: rzg.pl)

18 października 2006

Odbudowa Amfiteratru

Zielonogórski amfiteatr przestaje zarastać trawą. W wielkiej wyrwie po starej scenie pokazali się już geodeci i pierwsi robotnicy po tym, jak miasto rozstrzygnęło przetarg. Odbudowany amfiteatr będzie gotowy wiosną 2007 r.

Kilka miesięcy temu w zielonogórskim amfiteatrze przy Wzgórzach Piastowskich zamiast muzyki zabrzmiały młoty i piły. Robotnicy rozbierali w pośpiechu starą scenę, na której przez ostatnie 30 lat odbyło się kilkaset koncertów zwykłych i festiwalowych. Zniknął charakterystyczny dach, pod którym występowały gwiazdy Festiwalu Piosenki Radzieckiej i zespoły folklorystyczne z całego świata. Ale potem nastąpiła długa cisza. Odbudowa utknęła w martwym punkcie.

Miasto miało problem ze znalezieniem wykonawcy odbudowy amfiteatru. Po ogłoszonych przetargach okazało się, że firmy żądają więcej pieniędzy. Wreszcie na początku października podpisano umowę z zielonogórską firmą Ekobud, która ma pięć miesięcy na postawienie nowego amfiteatru z całym zapleczem. - To trudne zadanie, bo nie wiadomo, jak ostra będzie zima w tym roku, ale jesteśmy optymistami - mówi Zbigniew Mocek, prezes Ekobudu.

Nowa scena będzie nieco wyższa od swej poprzedniczki i bardziej owalna. Z boku pojawią się półokrągłe piętrowe budynki, gdzie będą garderoby, toalety, pomieszczenia dla akustyków, reżysera i mały magazyn na scenografię. W podscenium zaplanowano małą scenę kameralną i sale prób dla zespołów, której obecnie bardzo w ZOK brakuje. Wejście z głównego budynku ośrodka kultury będzie przeszklone. A zadaszenie zamiast trzech charakterystycznych skrzydeł, będzie w jednej części całe z żelbetonu. Cała inwestycja będzie kosztowała blisko 5 mln zł.

Jest duża szansa, że już wkrótce przestanie straszyć duża dziura, która została po starej scenie.

W środę geodeci wymierzali teren i wytyczali nowy obiekt. W tym tygodniu na placu budowy pojawią się pierwsze ekipy budowlane. - Do końca tego roku chcemy wylać fundamenty i postawić wszystkie konstrukcje żelbetonowe, na których stanie przyszła scena. Zimą spróbujemy skończyć to, co się da i na co pozwoli pogoda. Ze wszystkim uporamy się do 15 - zapewnia Mocek.

Na dotrzymanie tego terminu liczy też Wanda Rudkowska, dyrektor Zielonogórskiego Ośrodka Kultury Amfiteatr. - W tym roku nie było sezonu artystycznego, ale w przyszłym na pewno się już odbędzie Festiwal "Tańczące Eurydyki", a może i Festiwal Piosenki Rosyjskiej - mówi Rudkowska. O takim festiwalu wspomniał Siergiej Ławrow, szef rosyjskiej dyplomacji, podczas ostatniej wizyty w Warszawie.

Rudkowska, jak opowiada, kilka dni temu była w Warszawie i pytano ją właśnie o festiwal. - Tak szczerze, byłaby to szansa dla miasta - mówi dyrektor, która nawet już ma wstępną koncepcję imprezy. - To mógłby być nie tyle festiwal piosenki, ile kultury rosyjskiej. Od spotkań z pisarzami, wystaw, spektakli, po przegląd filmowy. A w nowym amfiteatrze oczywiście muzyka. Taki tydzień przyciągnąłby też wielu Niemców, którzy zaczynają interesować się Rosją - snuje plany dyrektor ZOK.

Beata Tokarz


(źródło: gazeta.pl)

17 października 2006

Rewitalizacja budynku Regionalnego Centrum Animacji Kultury

Poprzez odnowienie chcą doprowadzić do starego wyglądu. Dzisiaj rozpoczyna się rewitalizacja budynku Regionalnego Centrum Animacji Kultury. „To naprawdę duże przedsięwzięcie, zmienione zostanie praktycznie wszystko. Od elewacji poprzez stolarkę okienną, po przystosowanie pomieszczeń w piwnicy do potrzeb ludzi, którzy będą tam uczęszczali na zajęcia plastyczne” - mówi projektant - Zbigniew Sychowski z firmy Projbud.

Oprócz tego poprawione zostaną gzymsy. "Ten budynek wspaniale wyglądał w latach 50-tych później położono tynk i stracił swój blask. Chcemy przywrócić jego blask sprzed lat. Mamy dokumentację historyczną i pokażemy zielonogórzanom jak pięknie mieszkało się w naszym mieście 40 lat temu" - dodaje Sychowski.
Za wszystko trzeba zapłacić 682 tysiące złotych. Pieniądze pochodzą z kontraktu wojewódzkiego i od Marszałka Województwa. Modernizacja ma się zakończyć jeszcze w tym roku. W kolejnym, dyrektor Regionalnego Centrum Animacji Kultury Gerard Nowak, planuje budowę profesjonalnego studia nagrań. W tym przypadku jednak budżet nie jest jeszcze zamknięty. A potrzeby są ogromne - szacuje się je na około 10 milionów złotych.

(źródło: rzg.pl)

16 października 2006

Renowacja kamienicy przy Al. Niepodległości 11

Inwestycja Funai w Nowej Soli.

W Nowej Soli inwestuje firma Funai. To japoński gigant w produkcji telewizyjnych odbiorników plazmowych i LCD. Docelowo pracę znajdzie tam nawet 1200 osób. Japończycy się spieszą, chcą ruszyć z budową fabryki już tej jesieni.

Według ustaleń "Gazety" pod koniec tego tygodnia Japończycy mają dostać zezwolenie na działalność w Kostrzyńsko-Słubickiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej. Zarząd KSSSE ogłosił już przetarg na sprzedaż 8 ha w podstrefie nowosolskiej. Jak na razie jedyną ofertą jest właśnie oferta Japończyków. Kilka dni temu Funai wpłaciło kilkaset tysięcy złotych wadium. Do sfinalizowania transakcji sprzedaży dojdzie najprawdopodobniej na początku listopada w Warszawie. Wtedy to planowane jest uroczyste podpisanie umów. Kilka dni później w Nowej Soli odbędzie się uroczyste wbicie pierwszej łopaty. Będzie to największa inwestycja w historii działalności naszej Strefy Ekonomicznej. Japończycy deklarują, że zainwestują w Nowej Soli ok. 60 mln euro. Funai jest producentem telewizorów plazmowych i LCD, odtwarzaczy DVD, magnetowidów, a nawet drukarek do fotografii. W Nowej Soli chce produkować właśnie telewizory.

Z doświadczeń lubuskich samorządów wynika, że negocjacje z inwestorami z Azji zwykle się ślimaczą. Dla przykładu z japońskim Bridgestone (producent opon) władze Nowej Soli rozmawiały mniej więcej rok, a negocjacje i tak zakończyły się niepowodzeniem. Tym razem wszystko poszło błyskawicznie i trwało zaledwie miesiąc. Nic dziwnego, Japończycy chcą ruszyć z budową fabryki jeszcze tej jesieni, a pierwsze telewizory miałyby zjechać z taśm produkcyjnych już przyszłej wiosny. Jak to możliwe? Według naszych informacji załatwianie formalności idzie w ekspresowym tempie. Gotowy jest już projekt fabryki, Japończycy szukają w Nowej Soli miejsc na swoje biura, w ciągu kilku najbliższych dni w mieście spodziewana jest japońska delegacja, która ma dokonać ostatecznego wyboru. Gotowe jest już nawet pozwolenie na budowę. Na początek, przez pierwsze trzy lata pracę w fabryce znajdzie ok. 450 osób, później zatrudnienie ma wzrosnąć nawet do 1200 osób. Funai będzie tym samym największym pracodawcą w regionie. Pierwszy nabór już rozpoczęty. Na stronie internetowej Urzędu Miasta ukazały się ogłoszenia o pracy do azjatyckiej inwestycji. Japończycy poszukują zastępcy kierownika działu księgowości (kierownik ma przyjechać z zakładu macierzystego), tłumacza polsko-japońskiego, kierownika działu produkcji, zastępcy kierownika działu zakupów oraz inżyniera w dziale inżynierii produkcji. Zatrudnienie już od 1 listopada. Władze Nowej Soli i kostrzyńsko-słubickiej strefy milczą na temat japońskiej superinwestycji. - Nie mam w tej sprawie nic do powiedzenia - mówi Wadim Tyszkiewicz, prezydent miasta. To samo usłyszeliśmy od prezesa strefy Krzysztofa Dołganowa.

To już kolejny inwestor w nowosolskiej podstrefie. Do tej pory swoje fabryki postawił tam niemiecki Nord, potentat w produkcji napędów, i francuska firma BCC, producent samochodów specjalnych. Swoją fabrykę buduje również Groclin. Nowa Sól jako miejsce potencjalnej inwestycji brana była pod uwagę również przez takich potentatów jak Bridgestone, Colgate, Asus czy Sharp.

Nadal jest szansa, że fabryka hi-tech powstanie również w Gorzowie, którym interesuje się tajwański koncern elektroniczny TVP Technology. To obecnie największy producent monitorów LCD na świecie. Produkuje m.in. dla takich firm jak Sony, Grundig i HP oraz sprzedaje także pod własną marką AOC. Koncern planuje do końca 2007 r. wybudować w Gorzowie fabrykę za 400 mln zł i zatrudnić 1,5 tys. osób. Teren pod przyszłą inwestycję został już zaakceptowany przez inwestora.

(źródło: gazeta.pl)

13 października 2006

Focus Park, Al. Konstytucji 3 Maja, ul. Wrocławska

Witam! Z przyjemnością chciałbym poinformować, że z dniem dzisiejszym startujemy z nowym fotoblogiem dot. wszelkiego rodzaju inwestycji w Zielonej Górze i mam nadzieję, że w przyszlości rownież w regionie. Co jakiś czas będzie on aktualizowany o relacje zdjęciowe z placów budowy, artykuły dot. inwestycji itp. Chętnych do współpracy serdecznie zapraszam!

Dzisiejsza relacja prezentuje Polską Wełnę oraz fragment remontowanej tzw. Obwodnicy Śródmiejskiej - Al. Konstytucji 3 Maja i ul. Wrocławskiej.