09 listopada 2006

Plan zagospodarowania przestrzennego Śródmieścia Zielonej Góry jest nieważny!

Plan zagospodarowanie przestrzennego śródmieścia Zielonej Góry jest nieważny
- to wczorajsza decyzja Sądu administracyjnego w Gorzowie. Przypomnijmy 30
maja 2006 roku radni uchwalili plan zagospodarowania centrum miasta. Wojewoda
uchylił ten plan, a to nie spodobało się naszym radnym i jego decyzje
zaskarżyli do sądu.

Wczoraj sąd unieważnił plan. Wojewoda powinien się więc cieszyć, ale okazuje
się, że sprawę przegrało i miasto Zielona Góra i wojewoda. Sąd co prawda
uznał, że nasz plan jest niezgodny z prawem, ale wskazał na inne błędy niż
wojewoda. Lubuski włodarz negował plan, ponieważ ten, według niego,
faworyzował jednych, a dyskryminował innych. Chodziło konkretnie o pozwolenie
na sklepy wielkopowierzchniowe. Radni zgodzili się, żeby takie powstały w
centrum handlowym Focus Park a takiego pozwolenia nie dali Markowi
Warsickiemu, który chciał postawić hipermarket na przeciwko Polskiej Wełny. To
się wojewodzie Wojciechowi Perczakowi nie spodobało, bo uznał, że zarówno
Focus Park jak i Warsickiego trzeba traktować tak samo. Sąd jednak tych
argumentów Perczaka nie uznał i unieważnił plan z innych powodów. Poszło o
wartość terenów. Właściciele, niektórych działek w śródmieściu po uchwaleniu
planu musieliby za nie płacić więcej niż inni. Przeciwko temu protestował sąd.
Dlaczego więc uchwaliliśmy różne stawki dla terenów w centrum? To pytanie
Radio Zielona Góra zadało dziś pani mecenas Krystynie Niedźwieckiej, która
reprezentowała w wczoraj miasto w sądzie. – „Jedne tereny preferowaliśmy
bardziej, inne mniej” – mówi Niedźwiecka. – „My jednak póki co nie zamierzamy
robić żadnych analiz, ani zmiany planów, bo od decyzji wojewódzkiego sądu
administracyjnego najprawdopodobniej się odwołamy” - informuje architekt
Miasta Halina Łowejko. Jeżeli chodzi o wojewodę, to ten powoli zaczyna wątpić
w swoje argumenty, jest natomiast przekonany, że już nowa władza będzie miała
sporo pracy, bo z uchwalaniem planów zagospodarowania Zielona Góra ma sporo
problemów. Dopóki sprawa się nie rozstrzygnie w tych miejscach śródmieścia, w
których nie obowiązują stare plany nie będzie można robić absolutnie nic, bo
miasto nie będzie mogło wydawać pozwoleń na budowę. Inwestycje więc staną w
miejscu. Ten problem dotyczy między innych terenów, które miasto przejęło od
kolei. Mieliśmy już swoja wizję zagospodarowania tych działek, ale póki co na
wizjach się kończy. O wczorajszej decyzji sądu w Gorzowie i o jej skutkach
będziemy mówili także w wydarzeniach dnia o 16.15.

Michał Korościel

(źródło: rzg.pl)

Brak komentarzy: