21 grudnia 2006

Budowa Focus Park Zielona Góra - Wojewoda uchyli pozwolenie?

Praca wre, mury pną się do góry, ale wciąż nie wiadomo, czy pozwolenie na budowę jest wydane zgodnie z prawem. Dwa miesiące temu informowaliśmy w Radiu Zielona Góra, że powstanie na terenie byłej Polskiej Wełny centrum handlowego Focus Park stoi pod znakiem zapytania. Chodzi między innymi o różnice w interpretacji przepisów dotyczących sklepów wielkopowierzchniowych. Urząd Miasta twierdzi, że w Focus Park żaden sklep nie będzie miał więcej niż dwa tysiące metrów kwadratowych, a więc nie ma problemu. Tymczasem wojewoda zastanawia się czy powierzchni poszczególnych obiektów w Focus Park nie należy sumować. Wtedy na pewno powierzchnia całkowita grubo przekroczyłaby granicę dwóch tysięcy metrów.

Dzisiaj architekt miejski Halina Łowejko jest głęboko przekonana, że pozwolenie na budowę na pewno nie będzie uchylone. Jakiś czas temu Sąd Administracyjny w Gorzowie uchylił nasz plan zagospodarowania śródmieścia, a w skład śródmieścia wchodzi również Focus Park. Według Haliny Łowejko budowa centrum handlowo-rozrywkowego i ostatnia decyzja sądu nie mają ze sobą nic wspólnego. Takiej pewności nie ma już wojewoda Wojciech Perczak, który cały czas podtrzymuje, że zastanawia się nad uchyleniem pozwolenia na budowę Focus Parku. Według niego nie wszystko odbyło się zgodnie z prawem. Co konkretnie? Tutaj już nie jest taki precyzyjny. „Pewne uchwały rady miasta są niezgodne z prawem” – ucina wojewoda. Perczak rozmawiał wczoraj o Focus Park z prezydentem Zielonej Góry Januszem Kubickim. „Nie wdawaliśmy się w szczegóły. Zadeklarowałem tylko, że zrobimy wszystko, aby naprawić wcześniejsze błędy. Mam nadzieję, że pozwolenia nie trzeba będzie uchylać” – mówi Kubicki.
Na terenie Polskiej Wełny nikt się spotkaniami na szczycie nie przejmuje, praca idzie do przodu. Inwestor cały czas przekonuje, że otworzy centrum pod koniec 2007 roku.

Michał Korościel

(źródło: rzg.pl)

Remont Szkoły Muzycznej wypali?

"Pół miliona złotych na remont Szkoły Muzycznej to moja zasługa" – mówi lubuski poseł LPR Krzysztof Bosak. Dziś na tle odrapanej elewacji szkoły przy Alei Niepodległości przybliżył dziennikarzom kulisy zgłoszonej przez niego poprawki do budżetu, dzięki której ten zaniedbany budynek doczeka się wkrótce remontu.

Bosak opowiadał, że uzyskał poparcie dla swojej poprawki trzech klubów koalicyjnych i w końcu obiekt, który jest wpisany do rejestru zabytków doczeka się odnowy.
Absolutne minimum, które pozwoli wyremontować elewację, to trzysta tysięcy złotych. „Jest szansa, że pozostałe dwieście tysięcy pozwoli zaadaptować na klasy pomieszczenia piwniczne" – przekonuje Bosak.
Dyrektor szkoły Anna Szmidt mówi, że byłaby bardzo zadowolona z takiego obrotu sprawy, choć obawia się, że remont elewacji może pochłonąć więcej środków niż wstępnie zaplanowano. „Na razie znamy zakres prac, wiemy co trzeba wykonać, ale o kwotach zdecydują wyniki przetargów” – wyjaśnia dyrektor.
Jeśli sprawdzi się optymistyczny wariant i uda się stworzyć sale lekcyjne w piwnicy, to w znacznym stopniu rozwiążą się problemy lokalowe szkoły. „W 1962 roku w obu budynkach mieliśmy 260. uczniów, teraz mamy prawie 400., a do dyspozycji te same dwa budynki" – mówi dyrektorka szkoły.

Piotr Gawron

(źródło: rzg.pl)

15 grudnia 2006

Odbudowa Amfiteatru. - ' Scena jak pokład'

W marcu nowa scena amfiteatru, jej zadaszenie i podscenium mają już być gotowe. W Parku Piastowskim robotnicy uwijają się jak w ukropie.

W maju w nowym amfiteatrze zaplanowano festiwal Tańczące Eurydyki. - Musimy zdążyć - mówi szefowa Zielonogórskiego Ośrodka Kultury W. Rudkowska. A ponieważ pogoda sprzyja, szanse na to są spore.

Na razie robotnicy firmy Ekobud postawili podscenium - ma ono siedem metrów wysokości i mieści pomieszczenia prób oraz socjalne. Będzie tam sala kameralna dla 200 widzów. - Na imprezy, których wcześniej tu nie było - cieszy się W. Rudkowska.
Nad budynkiem będzie scena. Z drewna "okrętowego”. - To znaczy, że będzie ono odporne na warunki atmosferyczne i grubsze - tłumaczy szef Ekobudu Zbigniew Mocek.

Scena będzie miała 600 metrów kwadratowych - i jak zapowiadają pracownicy ZOK-u - tam również da się zorganizować "salę koncertową”. - Zmieści 600, 700 osób widowni i podium dla artystów - tłumaczą. Po co widownia na scenie? Bo obiekt będzie zadaszony i można będzie organizować tam koncerty również w niepogodę. Jak podkreśla W. Rudkowska, najważniejsza w projekcie jest przecież funkcjonalność.

A co z urodą nowej muszli koncertowej? - Byliśmy obejrzeć amfiteatr w Płocku, przy Wiśle - odpowiada dyrektor ZOK-u. - Cudo. Na skarpie, piękna architektura. Ale nie wiem, czy chciałaby taki u nas...

Co nie znaczy, że nasz amfiteatr będzie brzydki. Nową scenę projektował ten sam architekt co poprzednią - Zbigniew Kmiecik. To w pewnym sensie sprawiedliwość dziejowa. - Trochę żal mi było, gdy rozbierano poprzednią - przyznaje Z. Kmiecik.
Nowe dzieło musiało być "krojone” pod możliwości budżetu miasta. Dlatego... - Konstrukcja będzie żelbetonowa, a dach z płyt metalowych - opowiada architekt. - Ale nie przemysłowych - podkreśla.

Elewacja budynku przypominać ma piaskowiec i podobna będzie kolorystycznie do siedziby ZOK-u. W trzech pastelowych kolorach. Na tylnej ścianie sceny będzie też niespodzianka - szkło - by widać było rosnące za sceną drzewa.

(źródło: gazetalubuska.pl)

'Wraca wylesianie' czyli czy bedzie wieksza strefa?

Nowa rada - stare pomysły. Prawo i Sprawiedliwość na najbliższą sesję rady miasta zgłosi projekt uchwały o poszerzeniu Strefy Aktywności Gospodarczej. To firmowy projekt PIS, zwany przez przeciwników „Wielkim wylesianiem”. Partia rzeczywiście chce wyciąć lasy w okolicach Trasy Północnej, żeby zrobić miejsce inwestorom. Nad pomysłem PIS debatowali już radni minionej kadencji, ale wtedy projekt przepadł. Nie podobał się rządzącym wtedy w ratuszu rajcom lewicy. Teraz układ sił jest zupełnie inny, więc szanse na wycięcie lasów są znacznie większe, poza tym w szeregach Prawa i Sprawiedliwości nie ma już Zygmunta Lipnickiego, który był przeciwnikiem pomysłu.

Kazimierz Łatwiński, który pracuje nad projektem, mówi, że tylko poprzez poszerzanie strefy Zielona Góra może się rozwijać. Projekt, przygotowany przez Łatwińskiego różni się od tego, który przepadł w minionej kadencji. Wtedy mówiło się o wycięciu 400 hektarów lasów, teraz jest już 173 hektary. 30 z nich miałoby być przeznaczone pod budownictwo mieszkaniowe. Drzewa miałyby być wycinane w dwóch miejscach. Z jednej strony PIS chce poszerzyć Strefę Aktywności Gospodarczej w kierunku Sulechowa, a z drugiej tereny od ronda na ulicy Sulechowskiej w kierunku firmy ADB. Co najważniejsze pomysł podoba się także Platformie Obywatelskiej. Prawdopodobnie przeciwne wycinaniu będzie SLD. To jednak nie będzie miało znaczenia, bo PIS i PO, jak wiadomo, mają zdecydowaną większość w radzie.

Michał Korościel

(źródło: rzg.pl)

13 grudnia 2006

'Dworzec po liftingu, i jak się wam podoba.'

Zielonogórzanie doczekali się dworca w nowej szacie. Mało kto pamięta szklany, zdewastowany gmach z przeciekającym dachem. Trwają jeszcze ostatnie prace wykończeniowe. Większość rusztowań została już rozebrana.

Kaliska firma Protek rozpoczęła remont w grudniu ubiegłego roku. Najpierw ściany boczne zostały otynkowane i pomalowane na kolor ciemnoszary. Później elewację od strony peronów pokryto blachą falistą i wymieniono okna. Zabudowano część budynku, ale nie zrezygnowano ze szklanych tafli na frontowej, reprezentacyjnej fasadzie. Stare, nieszczelne szyby zastąpiono grubszymi, podwójnymi, o znacznie wyższym standardzie. Ozdobiono je czerwonymi spojeniami.

Zielonogórski dworzec został wybudowany ponad 30 lat temu, w epoce Edwarda Gierka. Jak przyznają dziś eksperci, był wyjątkowo nieekonomiczny. Kolej wydawała fortuny na ogrzewanie.

Wygląd dworca po remoncie podróżni przyjmują z mieszanymi uczuciami. Przeszkadzają im dość ponure kolory i blacha, jaką obito tyły stacji. - Nie zgadzam się. Jest znacznie schludniej. Oprócz unowocześnienia elewacji, została przeprowadzona termomodernizacja. Ściany ocieplono wełną mineralną, wymieniono szkło. To znacznie zmniejszy koszty ogrzewania, które wcześniej pochłaniały ogromne sumy. W zimie będzie cieplej, w lecie chłodniej - ocenia Ryszard Pluciński, dyrektor poznańskiego oddziału PKP Dworce Polskie.

To jednak nie koniec prac. Planowany jest również remont wnętrza, który ruszy wiosną. - Wygospodarujemy wówczas ponad 100 metrów na biura - zapowiada Pluciński. Roboty potrwają do końca 2007 r. Cały koszt inwestycji to prawie 2 mln zł.

(źródło: gazeta.pl)

12 grudnia 2006

Remont dworca PKP - 'Wreszcie zakończyli'

Nawet najbardziej obojętni na to co dzieje się w mieście zielonogórzanie podkreślają, że długość remontu dworca PKP, przekroczyła wszelkie granice przyzwoitości. Wczoraj wreszcie modernizacja obiektu się zakończyła. Zakres prac nie był zbyt duży, dlatego tym bardziej trudno zrozumieć takie tempo prac. Wymieniono okna, elewację i ocieplono budynek. Pasażerowie nie są zachwyceni. Nie podoba im się szczególnie ciemny kolor elewacji.

Przez ponad miesiąc rusztowania koło dworca stały nieużywane. Kto za to płaci? - zastanawiali się taksówkarze. Pan Kazimierz dokładnie pamięta od kiedy trwa remont. „Zaczęło się w grudniu zeszłego roku. Można to było zrobić dwa razy szybciej” – mówi. Kierownik budowy Leszek Czernik nawet nie odpiera zarzutów taksówkarzy. Zdaje sobie sprawę, że można było to zrobić dużo szybciej. „Tak się złożyło, nie wszystko zależało ode mnie. Rusztowanie stało nieużywane bo wziąłem je szybciej. Gdybym tego nie zrobił to konstrukcji wcale byśmy nie dostali” – tłumaczy.

Michał Korościel

(źródłop: rzg.pl)

07 grudnia 2006

Modernizacja terenów rekreacyjnych przy "Mrowisku" - 07.12.2006

Centrum przeładunkowe Poczty Polskiej, ul. Energetyków - 07.12.06

Prawie pełna strefa.

Ennbeton, MVP i Benix - to kolejne firmy, które kupiły grunt przy Trasie Północnej. Wolne zostały tylko cztery działki, ale dwie trafią być może do Lumelu.

Przetarg na cześć ostatnich działek w zielonogórskiej strefie ekonomicznej jest już rozstrzygnięty.

Sukcesem zakończyła się jednak tylko sprzedaż trzech terenów. Działkę przy ul. Gorzowskiej kupiła firma Benix, która chce tam stworzyć centrum logistyczne. Przy ul. Międzyrzeckiej ulokowały się dwie nowe firmy - Ennbeton i MVP. MVP to firma spedycyjna, a w planach ma działalność handlową i usługową. Ennbeton będzie natomiast w strefie produkować elementy betonowe.

Lumel wybrał nasze miasto?

Dziś więc już 11 firm ma swoją siedzibę przy Trasie Północnej i sporo się tam dzieje. Unipak i Makro już działają, Stelmet i San- Bud budują swoje siedziby.
Do inwestycji przygotowują się: firma Valdi - producent kosmetyków, LUG produkujący oprawy elektryczne oraz spółka CeMB, która zamierza tam nie tylko przenieść siedzibę firmy, ale także prowadzić produkcję materiałów budowlanych.

Wiele wskazuje na to, że w przyszłym roku w strefie gospodarczej potrzebne będzie co najmniej kilkaset rąk do pracy.

Do sprzedaży zostały jeszcze cztery działki przy ul. Słubickiej, Kostrzyńskiej i Międzyrzeckiej. Nie znalazły w przetargu właścicieli, nie było też chętnych na ich dzierżawę.

Tereny przy Międzyrzeckiej trafią jednak być może do Lumelu, który w zamian odda miastu budynek i teren przy ul. Dąbrowskiego. Pozostaną więc już tylko dwie działki w Spalonym Lesie.

Hale potrzebują miejsca.

Dlaczego działki przy Chynowie nie znalazły jeszcze właścicieli? Jak mówią przedsiębiorcy, w inwestycjach przeszkadza plan zagospodarowania terenów. - To są tereny pod usługi i przemysł, podobne do tych już sprzedanych - dziwi się tej opinii architekt miejska Halina Łowejko.

Są to jednak działki najbliżej osiedla Chynów, z zakazem uciążliwej działalności. Nie mogą tam stanąć budynki wyższe niż 10 metrów (a hale często mają więcej), część działki musi też zajmować zieleń. - Jeśli będzie to problemem, plan można zmienić - zapowiada H. Łowejko.

Chyba że wcześniej znajdą się chętni i na te tereny. W ubiegłym tygodniu urząd miasta odwiedzili Irlandczycy...

- Inwestorów zainteresowanych kupnem ziemi w Zielonej Górze jest sporo - mówi Zdzisław Szczepański z magistratu. - I teraz największym naszym problemem jest brak terenów pod budowę fabryk i hal.

Alicja Bogiel

(źródło: gazetalubuska.pl)

Prace na basenie przy Wyspiańskiego.

Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma. Zielonogórzanie wciąż czekają na basen z prawdziwego zdarzenia. Nie da się jednak ukryć, że ten, który mamy w tej chwili do dyspozycji nie będzie odstraszać a wręcz przeciwnie - zachęcać do tego, aby wejść do środka.

Teraz jest to niemożliwe, bo trwa ostatni etap modernizacji obiektu. Wykonywana jest tak zwana nadbudówka która ma - zdaniem architekta - poprawić walory estetyczne. Nadbudówka będzie służyć jako przedłużenie znajdującej się tam siłowni. Roboty wykonuje firma Imański. Całkowity koszt prac wynosi 400 tysięcy złotych - prace powinny zostać ukończone jeszcze w tym roku.

Maciej Noskowicz

(źródło: zrg.pl)

Budowa hotelu na pl. Słowiańskim.

Intensywne prace trwają przy budowie hotelu w centrum miasta. Teren przy Alei Konstytucji 3 Maja został ogrodzony, kierowcy, którzy za darmo parkowali na nieutwardzonym placu stracili taką możliwość, a teren zajęli robotnicy.

„W okolicach Placu Słowiańskiego w przeszłości znajdywano ludzkie szczątki, dlatego nadzór nad budową ma archeolog, który regularnie pojawia się na terenie prowadzenia robót” – przyznaje kierownik Dariusz Bałdyga. Prace przebiegają zgodnie z harmonogramem, wykonywane są wykopy i prace fundamentowe. Nie było żadnych odkryć, co przy obecnej pogodzie pozwala wierzyć, że roboty zimne zakończą się w terminie i będzie mogła wkroczyć kolejna ekipa budowlańców.
Czterokondygnacyjny hotel ma być gotowy na Winobranie 2007. Będzie miał trzy gwiazdki, 56 pokoi, 3 apartamenty. W hotelu powstanie małe centrum fitness. Standardem ma być również bezprzewodowy internet.

Sylwia Misiak

(źródło: rzg.pl)

01 grudnia 2006

Złoty Dom za pięć milionów?

Wielka dziura w samym centrum Zielonej Góry straszy już trzynasty rok. Nowoczesne centrum handlowe między Starym Rynkiem a ul. Krawiecką miało powstać już 11 lat temu. Dwa lata wcześniej miasto podpisało umowę z firmą Dema, która wzięła grunt pod wieczyste użytkowanie. W latach 80. w tym samym miejscu stał popularny sklep Dom Dziecka.


Zgodnie z umową w wypadku niedotrzymania terminów przez inwestora, teren miał wrócić we władanie miasta. Mimo że roboty nie ruszyły, ziemia przechodziła w ręce kolejnych spółek. Za budowę wzięła się dopiero firma CN Tower Plaza, która planowała postawić Złoty Dom za 15 mln zł. Miasto jednak domagało się zwrotu ziemi. Sprawę wygrało rok temu w Sądzie Najwyższym.

Plac wrócił do miasta, ale nierozstrzygnięty został jeszcze jeden spór, tym razem o nakłady poniesione w międzyczasie przez inwestora. Sąd ma zdecydować o wysokości odszkodowania, jakie miasto ma wypłacić CN Tower Plaza. Magistrat liczy, że będzie to około 1 mln zł, inwestor żąda ponad 3 mln zł.


We wrześniu ub. roku Rada Miasta podjęła uchwałę, według której prezydent mógł zezwolić na wydzierżawienie terenu. Tower Plaza zwróciło się z wnioskiem o zgodę na kontynuowanie prac budowlanych, jednak prezydent miasta zdecydowała, żeby nieruchomość wystawić na przetarg.

Teraz Złoty Dom pojawił się w wykazie nieruchomości na sprzedaż. Jeśli w ciągu 6 tygodni nie zgłosi się nikt, kto miałby prawo do pierwokupu, trafi w lutym na licytację. Cena wywoławcza do pierwszego przetargu to 5 mln zł. Teren ma powierzchnię 1133 m kw. Zatem metr kwadratowy ziemi kosztowałby 50 tys. zł. Jak dotąd takiej ceny w Zielonej Górze nie miał żaden teren.

Kupnem zainteresowały się już dwie duże zagraniczne firmy. Jednak nawet gdyby licytacja została sprawnie rozstrzygnięta, nowy inwestor i tak nie będzie mógł rozpocząć robót. Dlaczego? Bo poprzedni nie przekazał urzędowi protokołu zdawczo-odbiorczego. O to również toczy się sprawa w sądzie.

Na szybkie rozwiązanie sprawy liczy Bernard Imański, prezes spółki Euro Tower Plaza, której CN Tower Plaza sprzedała prawa do projektu Złotego Domu. Jest przekonany, że do przetargu, który miasto ogłosiło, nawet nie dojdzie, bo w ogłoszeniu o przetargu brakuje kilku informacji, na przykład o hipotece terenu. - Chcę z tym człowiekiem rozmawiać, bo Złoty Dom od dawna szpeci miasto. Wierzę, że sprawa szybko się zakończy - mówi Janusz Kubicki, w niedzielę wybrany na prezydenta Zielonej Góry.
Mirosława Dulat
(źródło: gazeta.pl)