09 stycznia 2007

Hala widowiskowo-sportowa: "Budują nam halę, tylko dlaczego w Drzonkowie"

Nie tylko budowa basenu w Zielonej Górze jest problemem politycznym ostatniego dziesięciolecia. Takim samym staje się także hala widowiskowo-sportowa, warta, podobnie jak basen, 40 mln zł.

Hala widowiskowo-sportowa w Zielonej Górze była jednym z czołowych punktów programu wyborczego Platformy Obywatelskiej, która wygrała wybory do rady miejskiej. Tyle że PO przegrała wybory prezydenckie i zastanawia się, jak nie być jałową opozycją i zbudować halę wartą 40-50 mln zł.

Platformę zaskoczył prezydent Janusz Kubicki (SLD), proponując halę sportowo-widowiskową na 5 tys. miejsc, tyle że nie w mieście, ale w ośrodku w Drzonkowie, którym zarządza marszałek województwa.

Drzonków lepszy niż Zielona Góra?

Operacja w skrócie wyglądałaby tak: miasto [do tego potrzebne są głosy radnych PO - przyp. red.] gwarantuje 5-6 mln zł na projekt i tzw. wkład własny w przebudowę hali w Drzonkowie, gdzie jeszcze 15 lat temu grali koszykarze, a teraz odbywają się targi i wystawy gołębi. Jesienią projekt startuje do unijnych funduszy, które nadzoruje marszałek Krzysztof Szymański (PO). W pierwszym rzucie do wzięcia jest 50 mln zł z pieniędzy przeznaczonych na inwestycje w sport i kulturę. W latach 2007-2013 woj. lubuskie na ten cel dostanie 160 mln zł. Czyli jedna trzecia tej kwoty zniknie za kilka miesięcy. Na 20-30 mln zł liczy Gorzów, budujący Centrum Edukacji Artystycznej m.in. z salą filharmoniczną. Gorzów ma już projekt. Gdyby Zielona Góra zgłosiła projekt przebudowy hali w Drzonkowie, miałaby szansę na resztę. - Nadarza się szansa, by wykorzystać koniunkturę. Drzonków to dobra koncepcja, bo nie trzeba niczego budować od zera. Projekt mógłby przejść choćby ze względu na lokalizację, tylko decyzję trzeba podjąć szybko - tłumaczy wiceprezydent miasta Krzysztof Kaliszuk, specjalista od funduszy unijnych. Zielona Góra przymierza się do budowy basenu (40-50 mln zł) i z własnej kasy nie jest w stanie postawić hali sportowej za następne 50 mln zł. - Nie da się jej szybko zbudować bez wsparcia pieniędzy z Brukseli. Skorzystajmy z okazji. Czas goni - przekonuje Kaliszuk.

Ośrodkowi w Drzonkowie przed rokiem stuknęło 30 lat. W 1981 r. odbyły się tu pamiętne mistrzostwa świata w pięcioboju. Zielonogórscy kibice oklaskiwali złoty start wielkiego Janusza Peciaka. Pięcioboiści, jeźdźcy, tenisiści, tenisiści stołowi - są dziś głównymi użytkownikami rozłożonego na blisko 15 ha Wojewódzkiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. Sercem Drzonkowa jest basen i hala sportowa, gdzie najważniejsze mecze grał Zastal. Do dyspozycji sportowców i gości ośrodka jest blisko 200 miejsc w hotelu, domkach i polu karawaningowym, osiem kortów, zaplecze odnowy biologicznej. Są stajnie, ujeżdżalnia. Cztery lata temu ośrodek przejął samorząd wojewódzki.

Prezydent Kubicki twierdzi, że Drzonków to dobra lokalizacja na nowa halę. Zaznacza jednak, że bierze pod uwagę także inne miejsca w mieście, np. na Chynowie lub przy ul. Sulechowskiej. - Jeśli możemy zdobyć pieniądze z zewnątrz, nie ma sensu, aby miasto niepotrzebnie wydawało własną kasę - mówi Kubicki.

Platforma się waha

Do oferty prezydenta Platforma i marszałek podchodzą sceptycznie. - Nie jestem za Drzonkowem. Podobnie uważa cała PO. Uważamy, że sala powinna powstać na terenie MOSiR przy ul. Sulechowskiej. Nie ma żadnych przeszkód. To nieprawda, że łatwiej będzie o pieniądze na salę w Drzonkowie - uważa posłanka PO Bożenna Bukiewicz. Zdaniem Bukiewicz lepiej halę stawiać przy obiektach MOSiR. - Nie ma sensu inwestować w gminę. Miasto nic by z tego nie miało. Poza tym MOSiR będzie się rozbudowywał. W przyszłości powstanie tam basen i lodowisko - argumentuje.

Marszałek Krzysztof Szymański też nie jest przekonany do pomysłu Kaliszuka. - Mam mieszane uczucia. Miasto przedstawiło listę miejsc, w którym taki obiekt mógłby powstać. Drzonków to tylko jedna z kilku możliwości. Sądzę, że o zdobyciu unijnych pieniędzy nie będzie decydowała tylko lokalizacja - mówi Szymański.

(źródło: gazeta.pl)

P.S Chyba zacznę komentować artykuły, więc jedno słowo nasuwa mi się na myśl apropo powyższego - PARANOJA!!!

Brak komentarzy: