29 lipca 2007

Koszmar bez klimatu w środku miasta

Koncepcji na zagospodarowanie okolic ul. Zamkowej jest kilka. Jedna... futurystyczna.

- Plac przy starej gazowni razi szpetotą - oceniają fachowcy. Miasto ma pomysł na zmianę wizerunku tej części miasta. Konkrety trzyma w tajemnicy, ale według naszych informacji, chodzi o hotel.

W centrum Zielonej Góry jest kilka miejsc, które przynoszą wstyd swoim wyglądem. Wśród nich plac przy starej gazowni. Budki, które tam stoją, przed laty wypełniały handlową lukę. I zdaniem wielu architektów, już spełniły swoje zadanie, powinny zniknąć. Specjaliści, wypowiadając się o estetyce tego terenu, z niesmakiem kręcą głowami.

Tajemnicza propozycja

- Jak oceniam wygląd placu przy gazowni? Jednym słowem: koszmar - rozwiewa wszelkie wątpliwości Wojciech Eckert z Uniwersytetu Zielonogórskiego. - Ten teren wygląda jak najgorsze dzielnice na Bliskim Wschodzie. Choć tam przynajmniej jest ciekawy klimat. Tu nie ma żadnego.

Takich opinii słyszy się coraz więcej. Dlatego władze miasta zastanawiają się, jak go zagospodarować. - Już niebawem przedstawię radnym wyjątkowo ciekawą propozycję - wypalił niedawno na konferencji prasowej wiceprezydent Mariusz Woźniak.

Jaką? Tego nie chce zdradzić. - Koncepcji jest kilka. Jedna... futurystyczna - mówi enigmatycznie kierownik prezydenckiego gabinetu Tomasz Nesterowicz. - Za wcześnie jednak, żeby zdradzać szczegółowe plany.


Hotel z podziemnym przejściem

Może więc miasto nie ma żadnego pomysłu na zagospodarowanie tego terenu? Nesterowicz napomyka z dyplomatyczną miną: - Zapewniam, że jest.

Jak udało się nam dowiedzieć, jeden z inwestorów zaproponował miastu postawienie nowoczesnego hotelu z... podziemnym przejściem wprost pod filharmonię. Czy to jest ten futurystyczny plan? - Nic na ten temat nie wiem - odpowiada Nesterowicz.

Według W. Eckerta, takie rozwiązanie w tym miejscu by się sprawdziło. - Dynamiczny i nowoczesny obiekt utworzyłby z filharmonią ciekawą bramę - ocenia architekt.
Zanim jednak cokolwiek powstanie, władze miasta będą musiały zapewne uzgodnić to z właścicielami butików.

KONIEC RYNKU

Bazar - tzw. ruski rynek - na pewno będzie zlikwidowany. Teren przeznaczony zostanie pod budownictwo mieszkaniowo i usługowe. Kiedy? - Kiedy tylko pojawi się inwestor z wizją rozwoju tego miejsca - mówi Tomasz Nesterowicz.

Artur Matyszczyk

(źródło: gazetalubuska.pl)

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

Hotel na placu po byłej gazowni, z podziemnym ptrzejściem do sali konferencyjnej w miejscu obecnego budynku filharmonii - to pomysł sprzed olimpiady w Moskwie, słynnej m. inn. tzw. "gestem Kozakiewicza". Została nawet opracowana dokumentacja wielopiętrowego hotelu, z założeniem wykonania prac i udostępnienia obiektu jeszcze przed olimpiadą.