30 sierpnia 2007

Biznes za 10 milionów

Miasto chce sprzedać dawny dom partii i chętnych nie brakuje.

Duch komunizmu cierpi katusze. W miejscu dawnej siedziby PZPR-u ma być handel, banki, a nawet rozrywka. Dziś zielonogórscy radni zdecydują, czy sprzedać Centrum Biznesu.

- Dziś złożyliśmy w radzie projekt uchwały o wyrażeniu zgody na zbycie udziałów Centrum Biznesu - zdradził nam wczoraj wiceprezydent Zielonej Góry Mariusz Woźniak. Ale nie o udziały w tym interesie chodzi, tylko o plac w centrum miasta, na którym stoi była siedziba komitetu wojewódzkiego PZPR, a potem miejskiej spółki.

Miasto chce sprzedać grunt i budynek razem z firmą, bo to zmniejszy koszty transakcji. Ziemia w centrum Zielonej Góry jest z kolei tak łakomym kąskiem, że inwestorzy kupią ją nawet ze spółką. - W tym roku chcemy tę transakcję zakończyć - mówi M. Woźniak. I zastrzega, że nie chodzi nawet o pieniądze, które miasto zarobi (wcześniej mowa była o ok. 10 mln zł), ale o to, co ma stanąć w tym miejscu. Według naszych informacji, chętnych kupców jest kilku i wszyscy myślą o handlu, usługach finansowych, a niektórzy także o rozrywkowych. - Nasze warunki to oprócz ceny zagospodarowanie terenów obok oraz stworzenie komunikacyjnego systemu w tym miejscu - zapowiadają władze miasta. Myśląc na przykład o przejściu podziemnym przez ul. Boh. Westerplatte, podziemnych parkingach...

Pozostawienie pamiątki historycznej w tym miejscu nie jest żadnym warunkiem. Dom partii może zostać zmieciony z ziemi przez buldożery. I raczej tak będzie.

Mowa jest nawet o wyburzeniu okolicznych budynków - banku, domu towarowego, poczty oraz siedziby Ruchu. I powstaniu w tym miejscu olbrzymiego, kilkupiętrowego kompleksu. Zupełnie zmieniłoby to wygląd jednej z najważniejszych ulic Zielonej Góry.

(źródło: gazetalubuska.pl)

Brak komentarzy: