29 sierpnia 2007

Radni dołożą na przebudowę Palmiarni

O 1,7 mln zł wzrośnie koszt przebudowy Palmiarni. Wczoraj dyrektor zakładu komunalnego pokazywał radnym, do czego trzeba dołożyć pieniędzy.

Komisja budżetowa odbyła się wczoraj w... kaskach. Radni odwiedzili budowę nowej Palmiarni, by na miejscu sprawdzić, jak postępują prace i co trzeba jeszcze podczas inwestycji zrobić. Gospodarzem był dyrektor zakładu komunalnego Wojciech Janka, a listę koniecznych wydatków trzymał prezes Centrum Biznesu Zdzisław Strach. I czasami tam zaglądał.

Schodami do nieba

Zaczęło się miło. Od wycieczki. Po niedawno zrobionych nowych piętrach Palmiarni. Radni wędrowali w górę po schodkach i coraz bardziej im się podobało. - Jaki widok! - oceniali panoramę Zielonej Góry widoczną z drugiej kondygnacji. - Tu będą kładki widokowe: wzdłuż szklanej ściany oraz przez środek Palmiarni - pokazywał W. Janka. Samorządowcy byli pod wrażeniem. Które urosło jeszcze na kolejnym piętrze.

- Podobał mi się również pomysł płynącego pod szklaną podłogą strumyka - dodał Jacek Budziński. Strumień ten będzie potem płynął na zewnątrz budynku i spływał w dół po kuli. Obieg wody ma być zamknięty.

Bożena Ronowicz podziwiała też w dokumentacji budowlanej posąg Bachusa, który stanie przy ścianie budynku, na wysokości ośmiu metrów. Jedynie Andrzej Bocheński miał po wycieczce wątpliwości. - Teraz teren z roślinnością jest teraz niewielki. To tę funkcję Palmiarni trzeba było powiększyć, a nie tworzyć nowe pomieszczenia...

Na drobne wydatki

W tych nowych pomieszczeniach będzie między innymi kawiarnia oraz salka konferencyjna na piętrze oraz sala, w której hodowane będą rośliny na kolejnej kondygnacji. Na parterze powstała natomiast zupełnie nowa kuchnia, szatnie, toalety, wejście... Wszystko na razie w stanie surowym. Na dokończenie budowy pieniądze są. Ale dyrektor zakładu komunalnego przekonywał radnych, by dołożyli jeszcze na wyposażenie.

- Nie zaplanowaliście pieniędzy na nagłośnienie, kuchnię, bary, wyposażenie sali.... Dlaczego? - pytaliśmy radnego Piotra Barczaka, który podczas projektowania obiektu był wiceprezydentem.

- Tu chodzi o wyposażenie. A podczas budowy mogą się zdarzyć zmiany przeznaczeniu pomieszczeń. Na przykład teraz powstał pomysł salki konferencyjnej - tłumaczył. - Poza tym wyposażenie wybiera użytkownik obiektu.

Wiceprezydent Mariusz Woźniak zdradził wczoraj na posiedzeniu komisji (która przeniosła się potem do magistratu), że miasto chce być nadal administratorem Palmiarni, nie chce jej wydzierżawić. Czyli miasto musi wyłożyć te dodatkowe pieniądze. Chodzi o 1,08 mln zł na wyposażenie nowej Palmiarni i ok. 700 tys. zł na remont Domku Winiarza, który już nie przystaje do nowej konstrukcji. Z ciekawych wydatków są jeszcze dwa bary, które staną na parterze. Za tysiące złotych.

Radni trochę ponarzekali, ale komisja budżetu zagłosowała wczoraj "za” dołożeniem do 16 mln zł na budowę kolejnego1,7 mln zł.

(źródło: gazetalubuska.pl)

Brak komentarzy: