27 września 2007

Debatowali nad kolorystyką Focus Parku

Jak wybiera się przyszły kolor zabytku? Kilkanaście osób stoi i patrzy na zmieniające się plansze.
Przyszłą elewację Focus Parku budowlańcy musieli ustalić z wojewódzkim konserwatorem zabytków. I Barbara Bielinis- Kopeć wczoraj o 11.00 stawiła się na placu budowy. Na miejscu była też grupa wykonawców, pracowników firmy Parkridge i konserwator zatrudniony specjalnie przez tę firmę Miriam Owsiński z Krakowa. Zaczęło się wybieranie....

Okna do wyboru

Pierwsze na ścianie starego budynku pojawiło się okno. Drewniane, w kolorze szaro-zielonym, podzielone na małe szybki. Wokół ramy zamontowano oświetlenie. Ale "próba światła” była dzień wcześniej. Do 22.00 we wtorek konserwator i wykonawcy ustalali, jak będzie oświetlony budynek. - Chcemy, by było to delikatne światło, bo okien jest sporo na tej ścianie - mówi dyrektor Patrycja Wojciechowska.

Przy każdym oknie będzie więc jedno źródło światła.
Na dolnej kondygnacji w stolarce będzie normalne szkło. - Tam stworzymy witryny, w których prezentować się będą sklepy - zapowiada P. Wojciechowska. - Wyżej natomiast takie szyby nie dałyby efektu, więc będą emaliowane.
Wczoraj zdecydowano, że w odcieniach szarości. - Trochę niebieskie wychodzą - komentowano odbijające się w szkle niebo.

W wieży okna będą aluminiowe - również z małymi szybkami. - Utrzymujemy istniejący charakter budynku, w wieży takie okna były - mówi Arkadiusz Gawron, dyrektor projektu budowy Focus Parku.
Kolor aluminium będzie jeszcze dobierany, wczoraj wszyscy oglądali jedynie próbki. Za to zapadła decyzja, jaka będzie barwa ścian przyszłego Focus Parku. Konserwator M. Owsiński optował za jasną szarością. - Za jasny, na tak dużej powierzchni będzie wyglądać jak biały - orzekła B. Bielinis - Kopeć.

Na ścianie pojawiły się więc plansze z ciemniejszą szarością, a potem w odcieniach zieleni. - Ten to prawie pistacjowy, nie, nie... - słychać było komentarze.
Wybrano trochę ciemniejszy szary. - Taki ciepły - orzekli wszyscy.

Robota dla konserwatora

Chociaż Focus Park będzie nowoczesnym budynkiem, konserwatorzy mają tam sporo do roboty. - Wilgotność ścian sięga nawet 20 procent - mówi M. Owsiński z Polskiej Pracowni Konserwacji Zabytków. - Musimy zastosować odpowiednią izolację i tynk, który przepuszcza wilgoć.

Żelbetowe konstrukcje też wymagają naprawy. - Część prętów jest skorodowana. Czyścimy je, uzupełniamy, zabezpieczamy specjalną żywicą oraz farbą antykorozyjną - wylicza M. Owsiński. - Jest to specjalna metoda przygotowana dla nas przez niemiecką firmę.
Okazuje się, że nie tylko w zamkach konserwatorzy mają pole do popisy. Stare hale fabryczne też kryją swoje tajemnice.


Alicja Bogiel
Źródło: gazetalubuska.pl

Brak komentarzy: