02 września 2007

Miasto chce sprzedać budynek Centrum Biznesu

W czwartek radni debatowali o sprzedaży udziałów spółki Centrum Biznesu. Ostatecznie głosowanie nad uchwałą zostało przesunięte na kolejną sesję.


O pomyśle władz miasta na ożywienie centrum pisaliśmy dwa miesiące temu. Teraz propozycja sprzedaży udziałów spółki Centrum Biznesu została oficjalnie przedstawiona radnym. O korzyściach rajców przekonywał wiceprezydent Mariusz Woźniak. - Dom Towarowy Centrum, jak i Centrum Biznesu już dawno przestały spełniać swoje funkcje. Chcemy ożywić tę część miasta, żeby po otwarciu Focus Parku te okolice nie były marginalizowane - tłumaczył.

Do władz miasta zgłosiło się już dwóch dużych inwestorów. Chcą oni na miejscu Centrum Biznesu stworzyć 4-piętrową galerię handlową, z bankiem i restauracjami, a pod nią dwupoziomowy parking. - Ważne jest stworzenie wokół ciągów komunikacyjnych, żeby nowa aranżacja była otwarta i dostępna dla mieszkańców - wyjaśnia Woźniak. Prawdopodobnie wyburzony zostanie nie tylko moloch CB, ale również budynek DT Centrum i być może budynek Poczty.

Udziały w spółce wraz z całym majątkiem zostałyby sprzedane w przetargu. Najpierw jednak konieczna jest analiza finansowa, która pozwoli ocenić wartość transakcji. Do tego jednak władzom jest potrzebna zgoda radnych na sprzedaż spółki. Uchwała w sprawie CB pojawiła się w porządku obrad tuż przed sesją. Nie dyskutowała nad nią żadna z komisji Rady Miasta. To wywołało wśród rajców oburzenie. - Nie rozumiem, dlaczego to jest taka pilna sprawa. Czemu prezydentom zależy, żeby sprawę załatwić tak szybko? - dopytywał radny PO Adam Dygas. - Uchwała musi zostać przedyskutowana. Potrzebujemy wykazu majątku spółki, żeby wiedzieć, czego się pozbywamy - mówi Bożena Ronowicz z PiS. - Nie ma co czekać. Jeśli w tym roku skończymy rozmowy, to już w przyszłym mogłyby ruszyć prace - przekonuje Woźniak.

Prezydent Janusz Kubicki przypomniał radnym, że już po wyborach głośno było o tym, że miasto musi się pozbyć Centrum Biznesu. Gmach CB w stylu socrealistycznym pochodzi z lat 50. W PRL siedzibę miała tu PZPR. Choć moloch mógłby być objęty ochroną konserwatorską, to nie jest wpisany w rejestr ochrony zabytków.

Źródło: Gazeta Wyborcza Zielona Góra

Brak komentarzy: