05 września 2007

Rewolucja w centrum?

Jeżeli na najbliższej sesji - we wrześniu - radni zgodzą się na sprzedaż Centrum Biznesu, wtedy przez najbliższe trzy lata zrewolucjonizujemy centrum Zielonej Góry - zapowiadają władze miasta. Magistrat prowadzi zaawansowane rozmowy z inwestorem, który chce w centrum postawić wielofunkcyjny obiekt, który ma być wizytówką miasta.

„Mówimy o wielofunkcyjnym centrum, gdzie znajdzie się galeria handlowa, centrum finansowe, usługi, gastronomia, rozrywka, a z tyłu, od strony ulicy Chopina mieszkania i apartamenty" - mówi wiceprezydent Mariusz Woźniak.
Inwestor, którego nazwa jest w magistracie na razie strzeżona wielka tajemnicą, chce żeby obiekt obejmował swoim zasięgiem tereny pomiędzy Centrum Biznesu, a budynkiem Ruchu. W Nowej Galerii, oprócz Ruchu, znalazłyby się także Poczta,Empik, Dom Towarowy "Centrum" i parking obok Centrum Biznesu. Według Woźniaka inwestor prowadzi już poważne rozmowy z Pocztą i Ruchem i są duże szanse na pomyślny finał. Koncepcja zakłada także połączenie nowego obiektu z Galerią Graffit przejściem nadziemnym.

Ciekawy jest też pomysł wykorzystania części parkingu obok Centrum Biznesu. „To miałaby być zadaszona przestrzeń publiczna, otwarta całodobowo. Myślimy także o podziemnym przejściu z zapleczem handlowym pomiędzy dworcem PKP, a Placem Bohaterów" - mówi Woźniak. A w nowym obiekcie znalazłby się też dwupoziomowy parking, dostępny całą dobę.
„Ta inwestycja w centrum jest bardzo potrzebna, bo w obliczu powstania Focus Parku na południu miasta, istnieje obawa, że tam przeniesie się całe zainteresowanie mieszkańców i centrum po prostu umrze, dlatego musimy temu przeciwdziałać" - tłumaczy Woźniak.

Swoje zdanie na ten temat mają także radni. "To może być inwestycja marzeń dla Zielonej Góry" - mówił dziś Radiu Zielona Góra Edward Markiewicz - radny LiD. Jego zdaniem to dobrze, że jest pomysł na Centrum Biznesu i inwestor, który chce zająć się tą sprawą. Markiewicz zastanawia się jednak czy sprzedać budynek razem ze spółką, czy osobno. To może być kolejna sporna kwestia, ale jego zdaniem - sama idea jest bardzo mądra.

A co na to klub radnych Prawa i Sprawiedliwości, który nie zgodził się przyjąć uchwały przygotowanej przez wiceprezydenta Woźniaka w sprawie zagospodarowania Centrum Biznesu? Jacek Budziński mówi, że w tej formie w jakiej prezydent przedstawił ją radnym podczas ostatniej sesji, nie można było przyjąć. A mówiła ona o transakcji opiewającej na 20 milionów złotych. Poza tym brak było wyjaśnień o tym, w jaki sposób miasto zamierza się zabezpieczyć. "PiS miał mnóstwo wątpliwości, a prezydent ich nie rozwiał" - tłumaczy Budziński. Dlatego uchwała trafiła do komisji budżetowej. Jeśli chodzi o sprzedaż Centrum Biznesu inwestorowi, o którym mówił nam wiceprezydent Woźniak, Budziński mówi, że "inwestorów w Zielonej Górze mieliśmy wielu i różnie się to kończyło", dlatego PiS jest ostrożny. "Nadal apelujemy do Prezydenta, aby rozważyć zachowanie budynku Centrum Biznesu i stworzyć tam np. bibliotekę uniwersytecką" - dodaje.

Na wyjaśnienia w tej sprawie czekają również radni Platformy Obywatelskiej. "Nie mieliśmy czasu na podjęcie decyzji, bo uchwała trafiła do nas zbyt późno" - tłumaczy przewodniczący Rady Miasta, Adam Urbaniak. Zdaniem radnego PO, sprawa sprzedaży spółki i budynku Centrum Biznesu wzbudza wiele wątpliwości. "Po pierwsze dlatego, że brakuje konkretnych informacji i wyliczeń dotyczących wartości nieruchomości. Po drugie - brakuje informacji o inwestorze, a po trzecie PO chce wyjaśnień, dlaczego prezydent chce sprzedać udziały, a nie majątek" - mówi Urbaniak.

Po tym, jak radni zapoznają się ze wszystkimi dokumentami i dostaną odpowiedź na nurtujące pytania, zadecydują czy Centrum Biznesu może pójść pod młotek. Jeśli większość z nich podniesie rękę, wtedy przetarg zostanie ogłoszony jeszcze w październiku, a rozstrzygnięty pod koniec roku. Inwestor rozpocząłby prace pod koniec 2008 roku, a efekt finalny zobaczylibyśmy w 2010 roku.

M.Korościel/K.Fedro

(źródło: rzg.pl)

Brak komentarzy: