26 października 2007

Remont Jana z Kolna dłuższy

Dramat handlowców i właścicieli punktów usługowych z ulicy Jana z Kolna. Remont drogi i praktycznie całkowite wyłączenie jej z ruchu odebrało im klientów. Przy tej ulicy zlokalizowane są głównie warsztaty samochodowe, które przez brak możliwości dojazdu praktycznie świecą pustkami. Remont Jana z Kolna miał się skończyć 16. października, tymczasem końca prac nie widać. Ustaliliśmy – prace zostały przedłużone do 30. listopada.

Na ulicy przez kilka tygodni obowiązywał ruch jednokierunkowy, teraz przy wjeździe od strony Batorego ustawiono znak zakazu ruchu. Mimo to wielu kierowców i tak wjeżdża w Jana z Kolna. My spotkaliśmy m.in. kurierów. „Nie ma wyjścia, klienci zamawiają ciężki towar, musimy się do nich dostać. Trzeba manewrować koparkami a dziurami” – mówili nam kierowcy. Także mieszkańcy mają kłopoty z dojazdem do własnych domów. „Jest tragicznie, nie ma wjazdów na posesje. Wiem, że będzie ładniej, ale pytanie kiedy?” – dodawał inny z naszych rozmówców. Najbardziej narzekają handlowcy. Bogdan Zawadzki i Maria Nowak z niepokojem obserwują wolno posuwające się prace. „Tracimy klientów – droga jest zablokowana” – mówili Radiu Zielona Góra. „Mam praktycznie zawieszoną działalność, ruch spadł o 80 procent. Miałam się wybrać do miasta i dowiedzieć co dalej, bo mam sparaliżowaną działalność” – dodawała pani Maria.
W imieniu handlowców i mieszkańców udaliśmy się do miasta. I niestety dobrych wiadomości nie mamy. Prace będą dłuższe przynajmniej o sześć tygodni. Rzecznik prezydenta miasta Tomasz Nesterowicz wyjaśnia, że powodem jest konieczność przeprowadzenia dodatkowych prac – wymiany kanalizacji. Do 30. listopada powinny zakończyć się roboty ziemne i pozostanie wykonanie nawierzchni.
A drogowcy zapewniają, że robią wszystko, by remont skończył się jak najszybciej. Wytykają też kierowcom, że wjeżdżają mimo zakazu ruchu i utrudniają prace.

Sylwia Misiak

(źródło: rzg.pl)

Brak komentarzy: