26 października 2007

Złoty Dom będzie wyższy o piętro?

Na razie są piwnice - miejsce pod dyskotekę, puby, bary. I teraz Złoty Dom ma rosnąć w górę. Wiele wskazuje na to, że urośnie wyżej niż planowano.

Kiedy w czerwcu wznowiono roboty przy budowie Złotego Domu, nie było planów zmiany projektu. Chociaż już wiadomo było, że w kompleksie znajdzie się również stara drukarnia, która stoi na tyłach planowanego domu towarowego. Teraz stwierdzono, że trzeba oba budynki połączyć. A przy okazji zmieni się wygląd domu towarowego. Czy bardzo? - Dopiero nad tym pracuję - odpowiada architekt Krystyna Goińska. - W połowie listopada wszystko będzie gotowe.

Szykuje się taras widokowy na deptaku

Już teraz udało się nam jednak dowiedzieć, że budynek ma być o kondygnację wyższy - czyli dorówna kamienicy Pod Filarami. Na górze ma być taras widokowy, by można było oglądać deptak z lotu ptaka, architekt myśli też o kopule nad domem handlowym. Zapowiadana szklana elewacja, w której miał przeglądać się ratusz, raczej się zmieni. Szkło, oczywiście będzie, ale również tynki. I przede wszystkim wybudowany zostanie łącznik między domem handlowym a starą drukarnią.

Jak zapowiada K. Goińska, budynek ma się wkomponować w zabytkową zabudowę deptaka. I zdaniem konserwator zabytków Barbary Bielinis-Kopeć przeprojektowanie domu handlowego może z korzyścią wpłynąć na jego wygląd. - Ale widziałam na razie dopiero wstępną koncepcję tego nowego projektu - zastrzega konserwator. Przyznaje, że zgodę na podwyższenie budynku raczej wyda. - Wyższa ma być tylko tylna część domu handlowego - tłumaczy. - Całość nie wyjdzie też poza wysokość pobliskiej kamienicy.

Terminu muszą pilnować

Czy zmiana projektu budynku nie opóźni czasami zakończenie inwestycji? Przypomnijmy, że CN Tower Plaza ma w umowie z miastem określone terminy - przez rok gotowy ma być stan surowy domu handlowego (w czerwcu przyszłego roku), za dwa lata obiekt ma być gotowy. Inaczej firma traci dzierżawę placu i płaci miastu 3 mln zł odszkodowania.

Wcześniej główny wykonawca - firma Bernarda Imańskiego - zapewniała, że budowa może nawet zakończy się wcześniej niż termin określony w umowie. Teraz B. Imański mówi: - Na razie położyliśmy strop nad piwnicami, w których mieścić się mają dyskoteki i puby. I czekamy na nowy projekt. Być może bowiem będą jakieś zmiany konstrukcyjne. Wiele zależy od tego projektu. Na razie jednak nie ma żadnego zagrożenia, że nie dotrzymamy terminu zakończenia robót.

(źródło: gazetalubuska.pl)

Brak komentarzy: