24 listopada 2007

Mieszkania będą gdy zniknie hipoteka

Dziś teren byłej winiarni przypomina pobojowisko, ale już w przyszłym roku mogą stanąć tu bloki mieszkalne

Właścicielem terenu Winiarni jest znany biznesmen Marek Isański, który zakład kupił 10 lat temu od syndyka masy upadłościowej. Od tego czasu trzy hektary ziemi w centrum miasta czeka na zagospodarowanie. - Planuję zbudować tutaj 300 mieszkań, budynki będą wysokie, pięciopiętrowe, aby był z nich ładny widok na zielonogórską starówkę - powiedział ,,GL'' przedsiębiorca.

To będzie ekskluzywna dzielnica

Część terenu Winiarni zajmują budynki fabryczne objęte ochroną konserwatora zabytków. Budynek główny, gdzie znajdowały się biura zakładu został już odnowiony. Teraz na swoją kolej czeka drugi obiekt. - To powierzchnia dwóch tys. mkw., które chciałbym wyremontować w przyszłym roku. Budynek chcę przeznaczyć pod wynajem, na usługi - powiedział M. Isański.

Również w przyszłym roku może rozpocząć się na terenie Winiarni budowa osiedla. Nowe bloki razem z adaptowanymi na domy mieszkalne Polonem i Tkalnią, gruntownie zmienią charakter tej dzielnicy miasta.

Jednak realizacja inwestycji przy ul. Moniuszki nie zależy tylko od właściciela. O tym, czy plany te zostaną szybko zrealizowane zadecyduje zapewne sąd.

Na przeszkodzie hipoteka

Teren byłej Winiarni jest bowiem obciążony hipoteką, która został ustanowiona na wniosek I Urzędu Skarbowego w Zielonej Górze. Fiskus zabezpieczył w ten sposób dług, który według urzędników ma wobec Skarbu Państwa TFL, firma należąca do M. Isańskiego. Spór podatkowy biznesmena z fiskusem trwa już wiele lat. Według właściciela Winiarni - fiskus bezprawnie utrzymuje hipotekę nieruchomości, bowiem zobowiązania podatkowe firmy TFL już dawno wygasły. Od 12 lat toczy się w tej sprawie spór przed sądami różnych instancji. A jak udowadnia M. Isański, decyzje urzędników były sprzeczne z prawem.

Wczoraj odbył się kolejny proces w sprawie zwolnienia hipoteki działki przy ul. Moniuszki 16. Już w sierpniu br. Sąd Rejonowy w Zielonej Górze wydał korzystny dla biznesmena wyrok. Fiskus zaskarżył jednak ten wyrok. Wczoraj na rozprawie sądowej pełnomocnik I Urzędu Skarbowego udowadniał, że stan wierzytelności firmy M. Isańskiego nie jest jeszcze ustalony prawomocnie, a wierzytelności nie wygasły i nie można uwolnić hipoteki.
- Spór podatkowy toczy się już 12 lat. Mój klient nie może ponosić konsekwencji bałaganu panującego w organach podatkowych - apelował reprezentujący biznesmena prawnik.
Sąd wyrok w tej sprawie ogłosi 30 listopada. Wtedy też pewnie dowiemy się, czy w przyszłym roku dojdzie do budowy bloków na terenie Winiarni. Nikt bowiem nie zaryzykuje inwestycji na działce obciążonej hipoteką na ponad 2,5 mln zł.

Marek Białowąs

(Źródło: gazetalubuska.pl)

Brak komentarzy: