29 stycznia 2008

Jak zagospodarować teren "Pod Topolami"?

We wtorek radni będą się zastanawiać co zrobić z targowiskiem Pod Topolami. W grudniu handlowcom skończyła się umowa dzierżawy.

W styczniu handlowcy nie zapłacili za dzierżawę terenu targowiska. Nie mogli, bo nie mają umowy z miastem. - Ale już jesienią prosiliśmy o przedłużenie umowy dzierżawy - zastrzega szef spółki Pod Topolami Henryk Szczerba.
Dotychczas miasto przedłużało handlowcom umowę co pół roku. I tak już kilka razy. Tym razem sprzedawcy chcą jednak, by termin był dłuższy. Bo jak twierdzą, tylko w takim przypadku warto inwestować w wygląd targowiska.

Brzydko, coraz brzydziej

O tym, że pawilony handlowe przy ul. Pod Topolami straszą mieszkańców i turystów, pisaliśmy już wielokrotnie. I handlowcy od lat zgadzają się z tym, że trzeba coś z estetyką targowiska zrobić. Przypomnijmy, że mowa była nawet o likwidacji targu. Ostatecznie do planu zagospodarowania miasta wpisano przy ul. Pod Topolami teren zielony oraz stoiska handlowe z materiałów naturalnych - pasujące do zabytkowego charakteru deptaka. Pawilonów miało być niewiele i handel mógł zajmować jedynie część terenu. A targ nadal straszy.

Sprzedawcy chcą budować

Handlowcy mówią, że chcą to zmienić. Warunek? Umowa na trzy lata. Dłuższego okresu nie biorą pod uwagę, bo wtedy konieczny byłby przetarg na teren i drobni sprzedawcy na pewno przegraliby rywalizację o ziemię. Tylko czy spółka Pod Topolami będzie budować? Już teraz jej członkowie narzekają na dochody, a wcześniejsze zapowiedzi o inwestycjach zakończyły się niczym. Poza tym w spółce jest 27 osób, a handluje 17. Wątpliwości jest sporo...

- Czeka nas decyzja, co dalej z targowiskiem - mówił nam wczoraj wiceprezydent Krzysztof Kaliszuk. - I będziemy o tym rozmawiać we wtorek na spotkaniu z radnymi.
We wtorek - czyli dziś. Radni i urzędnicy mają zdecydować, czy to miasto powinno wybudować stoiska handlowe, czy też sprzedawcy ze spółki Pod Topolami i na jakich zasadach. A może radni zechcą zmienić plan zagospodarowania śródmieścia... - Decyzja nie zapadnie we wtorek, ale i tak musimy ją wkrótce podjąć - mówi K. Kaliszuk. - Może więc znów wydzierżawimy teren tylko na kilka miesięcy, a w tym czasie powstanie pomysł inwestycji na tym terenie.

(źródło: gazetalubuska.pl)

Brak komentarzy: