02 stycznia 2008

Marszałek postawi biurowce

W tym roku samorząd woj. lubuskiego wzbogaci się o 300 ha lotniska w Babimoście oraz o biurowce, które mają stanąć w centrum Zielonej Góry.

CO WOJEWÓDZTWO LUBUSKIE MA I ILE TO JEST WARTE?

DROGI WOJEWÓDZKIE
1.553 km - wartość 2,39 mld zł. Utrzymanie dróg będzie w br. kosztować 85 mln zł.

GRUNTY I DZIAŁKI
2,6 mln mkw. - wartość 36 mln zł. Najcenniejsze działki położone są w centrum miast, jak np. ta na której stoi filharmonia zielonogórska.

BUDYNKI I BIUROWCE
428 tys. mkw. - wartość 237 mln zł. Istniejące biurowce marszałkowi już nie wystarczają. Obok urzędu będzie budowany nowy, większy za 20 mln zł.

Bogactwo regionu można mierzyć na rozmaite sposoby: zamożnością mieszkańców, liczbą inwestycji, wpływami z podatków itp. Pod każdym z tych względów, Lubuskie nie należy do krajowej czołówki. Wystarczy pamiętać, że średnia płaca w Lubuskiem wynosi dziś 2,5 tys. zł brutto, podczas gdy w kraju przekracza już 3 tys. zł.

Drogi na dokładkę

Ale można też sprawdzić jaki województwo ma majątek. I choć tutaj też nie możemy się mierzyć z Mazowszem czy Wielkopolską, to jednak kwota 3 mld zł, na jaką wyceniane jest lubuskie mienie - robi wrażenie. - Choć województwo jest małe, to jednak wartość majątku samorządu województwa jest spora - ocenia dyrektor generalna urzędu marszałkowskiego Agnieszka Czarnolewska.

Największym jego składnikiem są drogi wojewódzkie. Jest ich 1.553 km a ich wartość wynosi 2.396 mln zł. To ósme miejsce w kraju (na 16 województw), a więc średnio. Szkopuł w tym, że to majątek, do którego trzeba dokładać. - Zarabiamy najwyżej na reklamach w pasie drogi, ale to groszowe sprawy w porównaniu z 85 mln zł na inwestycje i bieżące utrzymanie dróg, jakie w tym roku wydamy - mówi dyrektor Zarządu Dróg Wojewódzkich Helena Włodarczyk.

Szpital pod młotek

Na utrzymanie nie zarabiają też instytucje marszałka: biblioteki, filharmonia, centrum animacji kultury, ośrodki w Przełazach i Drzonkowie itp., a budynki mają spore i to dobrze ulokowane. - W Przełazach i Drzonkowie majątek niszczeje, trzeba w niego wciąż inwestować - przyznaje Czarnolewska.

Na deficycie są przede wszystkim szpitale wojewódzkie, z gorzowskim na czele. - Część majątku szpitali, która jest dziś niewykorzystana, będzie sukcesywnie sprzedawana - mówi Czarnolewska. Z kolei geodeta województwa Andrzej Betka podkreśla, że wymusza to procedura restrukturyzacja szpitali. - Najpierw na sprzedaż pójdzie szpital przy ul. Warszawskiej w Gorzowie, potem przy ul. Walczaka, a potem będziemy myśleć o budynkach przy ul. Dekerta - wylicza. Innego wyjścia nie ma, bo sejmik poręczył kredyt dla szpitala na 60 mln zł i szpital musi być wypłacalny.

Potrzebny Manhattan

Ale województwo w tym roku nie tylko będzie się pozbywać nieruchomości. Najpewniej wzbogaci się o 300 ha lotniska w Babimoście. Zamierza także budować nowe biurowce. Marszałek chce się zamienić na działki z prezydentem Zielonej Góry, by w zamian przejąć skarpę między Palmiarnią a urzędem marszałkowskim i tam wybudować nowy biurowiec. W budżecie na 2008 r. zapisano 20 mln zł na projekt i budowę tego obiektu.

Oprócz tego marszałek rozważa podniesienie obecnego gmachu urzędu o jedną kondygnację, a nawet wyburzenie sali kolumnowej, by na jej miejscu zbudować nowy biurowiec. - Nie mamy innego wyjścia, bo urząd jest przystosowany do pracy 200 osób, już pracuje tu 340, a niebawem będzie pracować ok. 400 - szacuje dyr. Czarnolewska. Jej zdaniem budowa nowego biurowca opłaci się bardziej niż dalsze wynajmowanie biur w kilku miejscach miasta, jak to ma miejsce obecnie.

Michał Iwanowski

(źródło: gazetalubuska.pl)

Brak komentarzy: