23 stycznia 2008

Samochody wjadą pod ziemię

Czy na pl. Słowiańskim powinien być parking podziemny? Tak - odpowiedzieli we wtorek radni.

Ale już niekoniecznie chcą, by inwestycję prowadziło Komunalne Towarzystwo Budownictwa Społecznego.
O pomyśle budowy pod placem Słowiańskim dwukondygnacyjnego parkingu pisaliśmy już kilkakrotnie. Wczoraj radni mieli otworzyć kolejną furtkę w drodze do tej inwestycji - przystąpić do zmiany planu zagospodarowania terenu. I taką uchwałę podjęli. Ale przy okazji rozgorzała dyskusja na temat samej inwestycji.

Miejsce trochę ryzykowne

- Mamy badania geologiczne, które potwierdzają, że w tym miejscu można wybudować parking - przypomniał wiceprezydent Krzysztof Kaliszuk. - Na innych terenach już nie.
Radni mają jednak wątpliwości co do ustalonej lokalizacji. Marek Kamiński mówił o badaniach archeologicznych. Jacek Budziński przypomniał, że pod placem jest cmentarzysko. - To jest święta ziemia - określił.

Inni samorządowcy obawiali się, że po prostu takiego obiektu nie da się tam zrobić.
- Zapłaciliśmy za ekspertyzę geologiczną i jeśli okaże się, że wbrew ustaleniom budować się tam nie da, wystąpimy o odszkodowanie do tej firmy - zapowiedział prezydent Janusz Kubicki.
Zapewnił też, że na placu pozostanie zieleń i plac zabaw. Chociaż budynki są tam również planowane...

Prawnicy spłacą kredyt

- Na placu stanie też rząd małych kamieniczek z lokalami do wynajęcia. Ta inwestycja pozwoli szybciej spłacić kredyt, który trzeba będzie zaciągnąć na budowę. Ile to będzie wszystko kosztować ? - Między 10 a 20 milionów - szacuje prezydent. - Kosztorys i plan biznesowy dopiero powstanie.

Jak zdradził J. Kubicki, w Krakowie wydzierżawiono plac pod parking podziemny na... 70 lat, by można było na tym zarobić. Kto więc weźmie na siebie taką inwestycję? Wstępnie miasto myśli o KTBS-ie, który miałby wydzierżawiać lokale w kamieniczkach prawnikom oraz biurom i zarabiać na tym. - A jeśli wynajem lokali wystarczy tylko na kredyt na budynki, lokatorzy KTBS-ów będą musieli spłacać parking. Jestem przeciwny - mówił Piotr Barczak.
Prezydent zapewniał, że mieszkańcy czynszówek na pewno nie będą musieli dokładać do inwestycji. I przypomniał, że udział KTBS-u nie jest jeszcze przesądzony. Decyzje zapadną dopiero po analizach ekonomicznych.

Alicja Bogiel

(źródło: gazetalubuska.pl)

Brak komentarzy: