27 stycznia 2008

Tajna wizyta inwestora

Zainteresowani kupnem Centrum Biznesu przedsiębiorcy już wiedzą, że burzenia domu partii nie będzie. Niedawno doszło do ich spotkania z władzami miasta i konserwatorem zabytków.

Prezydent Janusz Kubicki nie był zachwycony zapowiedziami konserwatora, że nie dopuści do wyburzenia siedziby Centrum Biznesu. Szef prezydenckiego gabinetu Tomasz Nesterowicz komentował: - Jeszcze pół roku temu dom partii nie był zabytkiem, a teraz może się okazać, że będzie. Jeśli inwestorzy zrezygnują z budowy centrum rozrywkowo - handlowego, straci na tym miasto.

Powraca moda na PRL...

Według naszych informacji, inwestorzy już wiedzą o zabytkowym charakterze CB. Ostatnio doszło do spotkania przedstawicieli firmy zainteresowanej kupnem spółki, władz miasta i wojewódzkiej konserwator zabytków. - Było takie spotkanie - potwierdza prezydent Kubicki.

- Rozmowa przebiegła rzeczowo, w przyjaznej atmosferze - dodaje konserwator Barbara Bielinis - Kopeć. - Przedstawiłam swoje argumenty. Absolutnie nie było mowy o tym, że przedsiębiorcy wycofają się z inwestycji, jeśli wpiszemy budynek do rejestru zabytków.
Konserwator jednak nie spieszy się z tym wpisywaniem... Bo wtedy inwestorzy zupełnie będą mieli związane ręce. Bardziej chodzi o to, by zachować socrealistyczny budynek i wkomponować go w planowane centrum. - Obiekt mający swój kontekst miejsca i tradycji będzie bardziej interesujący w odbiorze niż nowoczesna architektura pozbawiona tego waloru. Powraca przecież moda na PRL i może to być świetnym magnesem - relacjonuje swoje argumenty konserwator.

Przedstawiciele brytyjskiej firmy już mają zresztą doświadczenie z wkomponowywaniem istniejących obiektów w nowe. Taką inwestycję przedstawili też na tym spotkaniu. O szczegółach zielonogórskiej budowy mowy jeszcze nie było.

Na 20 milionów raczej nie liczmy

Czy nowa sytuacja zniechęci przedsiębiorców do budowy centrum handlowo - rozrywkowego w Zielonej Górze? - Inwestorzy muszą teraz przeanalizować sytuację - mówi prezydent. - Nie wiem, jaką podejmą decyzję.

Planowanego przez miasto zarobku - 20 milionów złotych - raczej w tej sytuacji nie uda się uzyskać. - Szczerze powiem, że pieniądze już teraz nie grają takiej roli - przyznaje J. Kubicki. - Rzecz w tym, że ta część miasta musi ożyć. I do tego dążymy.
Przetarg na spółkę CB zapowiadano na początku roku. Ale wcześniej radni mają przyjąć studium zagospodarowania przestrzennego miasta. Na razie nie było to obiektem obrad sesji, czyli przetarg będzie najwcześniej za kilka tygodni.

Czy brytyjska firma wystartuje w tym przetargu? Trudno przewidzieć. Ale pewnie nie bez znaczenia jest fakt, że Domy Towarowe Centrum dały właśnie ogłoszenie o wynajmie pomieszczeń. Wcześniej nie szukały dzierżawców. Nieoficjalnie mówi się, że kupnem Centrum Biznesu jest właśnie zainteresowany właściciel DT Centrum. Firma DTC Real Estate rozbudowuje swoje galerie w całej Polsce i "GL” również potwierdziła, że przymierza się do rewitalizacji zielonogórskiego budynku. Po co miałaby teraz dzierżawić powierzchnie, jeśli myślałaby o wyburzeniu obiektu czy jego przebudowie?

Alicja Bogiel

(źródło: gazetalubuska.pl)

Brak komentarzy: