01 lutego 2008

Kaliszuk: niech KTBS zarabia na wynajmach

Zarabianie na czynszach to chyba nic złego. Dzięki temu nie muszą być drastycznie podnoszone czynsze dla mieszkańców KTBS - mówi wiceprezydent Zielonej Góry Krzysztof Kaliszuk


Artur Łukasiewicz: - Uniwersytet uruchomi od października kierunek architektury i urbanistyki. Miasto zamierza skorzystać z usług naukowców?

Krzysztof Kaliszuk, wiceprezydent Zielonej Góry: - Powiem więcej, kierunek powstał dzięki naszym staraniom. Mnie cieszy, że na uczelnię wróci jedyny w Zielonej Górze profesor architektury pan Konrad Stawiarski. Poza tym, milion złotych, jakie daje miasto na uniwersyteckie kierunki wychowanie fizyczne i pielęgniarstwo, trafi również do architektów. Jeśli będzie mało, prezydent wystąpi do radnych o zwiększenie dotacji. Potrzebujemy urbanistów i architektów.

To jak ma wyglądać ta współpraca?

- Chcemy podpisać z uczelnią następującą umowę: Zakład Budownictwa Ogólnego i Architektury, którym kieruje dr Wojciech Eckert, będzie przygotowywał koncepcje zabudowy poszczególnych działek i kwartałów śródmieścia Zielonej Góry wraz ze wstępnym uzgodnieniem z konserwatorem zabytków. Jeśli jakiś projekt nie przejdzie przez ich sito, to go po prostu nie będzie. Ponadto opracują raport, gdzie można wstawić tzw. plombę, a gdzie nie. Zwróciliśmy się już o taki spis miejsc. Chodzi też o ukrócenie radosnej twórczości budowlanej. Nigdy już nie powstanie na starówce taki szklany sklep, jak po byłej Cepelii. Nie powtórzy się też historia ze "Złotym Domem" na Rynku. Dziura nie będzie straszyć latami. Jeśli coś nie będzie zgadzało się z koncepcją architektów, to nie będzie miało prawa zaistnieć. Żadnych kompromisów. Zależy nam, by zabudowa śródmieścia odbywała się zgodnie z oczekiwaniami konserwatorów, architektów i mieszkańców. Stąd też opracowane przez uczelnię i uzgodnione z konserwatorem koncepcje będą przedstawiane w mediach w ramach konsultacji społecznych. Mam nadzieję, że "Gazeta" włączy się w tę akcję.

Czyli, jeśli specjaliści nie wskażą miejsca pod kamienice na placu Słowiańskim, to ich nie będzie.

Ależ oczywiście, że nie. Tylko poczekajmy na to, co zaproponują. Pokażmy chociaż wizualizację możliwych rozwiązań. Po to radni przegłosowali uchwałę o przystąpieniu do zmiany miejscowego planu zagospodarowania planu przestrzennego części tego placu. Co nie oznacza automatycznej zgody na stawianie kamienic. Ten krok umożliwia jedynie prace nad pomysłem. Nie można tego nam odmówić.

Po co kamienice na placu? I dlaczego ma je postawić KTBS?

W okolicy sądów jest naturalne zapotrzebowanie na lokale dla kancelarii prawniczych i notarialnych, a budowa ich przez KTBS to tylko jeden z pomysłów - warty naszym zdaniem spróbowania. Patrząc na pozytywne doświadczenia z wielkimi inwestycjami innej naszej spółki - Zielonogórskich Wodociągów i Kanalizacji - mogę stwierdzić, że spółka miejska jest od urzędu skuteczniejsza. Ponadto nie postawi koszmarków jak wspomniana była Cepelia. Możemy narzucić KTBS-owi określone warunki, terminy, a także żądać przedstawienia rzetelnej analizy finansowej przedsięwzięcia. Z prywatnym inwestorem jest trudniej.

Tyle że łatwo wskazać pozytywne przykłady prywatnych inwestycji w Zielonej Górze. Np. duża kamienica przy pl. Bohaterów.

To jeden. Ale w sąsiedztwie przy ul. Bankowej od lat stoi budowa domu. I nic się nie rusza. To są za ważne miejsca, żeby ryzykować. Dlatego wolimy miejską spółkę niż prywatną.

Ale dlaczego KTBS? Przecież Towarzystwo jest od budowy mieszkań, a nie komercyjnych inwestycji.

A dlaczego KTBS nie może zarabiać na wynajmach. Już dziś to robi z wieżowcem przy ul. Bohaterów Westerplatte. Zarabianie na czynszach to chyba nic złego. Dzięki temu nie muszą być drastycznie podnoszone czynsze dla mieszkańców KTBS. Nie dziwmy się też, że KTBS szuka ziemi już z uzbrojeniem, bo taniej tam coś zbudować.

KTBS, jak widać, potrzebuje pieniędzy, bo szefowie chcą podnieść lokatorom czynsze.

Rzeczywiście, zarząd zwrócił się do rady nadzorczej o zaakceptowanie podwyżek czynszów w części bloków KTBS-ów. Decyzja została zawieszona na miesiąc, do czasu, kiedy poznamy wyniki finansowe spółki za ub. rok.

Źródło: Gazeta Wyborcza Zielona Góra

Brak komentarzy: