10 lutego 2008

Nowy pomysł na zaniedbany kwartał przy Wrocławskiej

Czy w miejscu Hali Ludowej staną budynki mieszkalne i usługowe? Takie rozwiązanie proponuje poznańska firma.

Teren przy ul. Wrocławskiej od dawna mierzi zielonogórzan. Mieszkańcom nie podoba się, że hala popada w ruinę, wycięto drzewa przed budynkiem i nierzadko teren straszy przechodniów bałaganem. Z roku na rok - od 2001 roku, kiedy to miasto sprzedało budynek - jest coraz gorzej. Ale być może jest szansa, że niedługo teren Hali Ludowej nabierze zupełnie nowego charakteru. W urzędzie miasta toczy się postępowanie dotyczące warunków zabudowy działki.

Dobre miejsce na mieszkania...

Według naszych informacji wniosek nie pochodzi od właściciela terenu, ale od poznańskiej firmy, która pyta, czy można postawić w tym miejscu mieszkania oraz zabudowę usługową. Mowa jest o wysokich budynkach - powyżej sześciu kondygnacji, a także o lokalach usługowych i handlowych na parterze kamienic. - Wpłynął wniosek o wydanie decyzji o warunkach zabudowy - przyznaje naczelnik wydziału gospodarki przestrzennej Ewa Daniszewska. - Nie jest on jednak jeszcze rozpatrzony. Dopiero wysłaliśmy do stron zawiadomienia w tej sprawie.

Teraz urząd czeka na opinię właścicieli sąsiednich działek. Jeśli nie będzie protestów, być może za miesiąc już dowiemy się, czy magistrat zgodzi się na taką zabudowę. Teraz urzędnicy nie chcą powiedzieć, czy decyzja będzie na "tak”. Ale... - To nie jest zły pomysł na zagospodarowanie tego terenu - mówi dyplomatycznie szef prezydenckiego gabinetu Tomasz Nesterowicz. - Tym bardziej, że po uruchomieniu Focus Parku ten rejon będzie się zmieniać i stanie się coraz bardziej atrakcyjny dla inwestorów.

... ale na handel chyba też

To pierwszy wniosek o warunki zabudowy terenu po byłej Estradzie, ale nie pierwszy pomysł. Przypomnijmy, że radni przystąpili do zmiany planu zagospodarowania tej części miasta - pod kątem dopuszczenia tam handlu wielkopowierzchniowego. Początkowo samorządowcy byli przeciwko, ale właściciel terenu Marek Warsicki zarzucił im nierówne traktowanie firm. Bo zezwolili na wielki handel w Polskiej Wełnie, a już nie chcieli pozwolić na taką działalność naprzeciwko. Służby wojewody uznały racje przedsiębiorcy i radni ulegli. Przystąpili do zmiany planu.

Czy teraz okaże się, że pomysł na zabudowę będzie inny, a inną uchwałę przyjmą radni? - Najważniejsze jest studium zagospodarowania miasta - mówi naczelnik Daniszewska. - To od niego zależy, jakie plany będą uchwalane.

Studium jest właśnie w trakcie uchwalania. I zostanie przyjęte najwcześniej w marcu. Być może w tym miejscu dopuszczona więc będzie różna działalność - handlowa, a także budownictwo mieszkaniowe.

(źródło: gazetalubuska.pl)

Brak komentarzy: