14 marca 2008

Ile drzew do wycinki?

„Nie będzie wycinki drzew przy ulicy Botanicznej na terenie tzw. Dzikiej Ochli” – uspokajał na dzisiejszej debacie wiceprezydent miasta Dariusz Lesicki. Mieszkańcy byli zaniepokojeni tym, że inwestor zainteresowany terenem wytnie drzewa i wybuduje tam domki.

„Nam chodzi tylko oto, by pozostały drzewa, ścieżki rowerowe i kąpielisko” – mówią mieszkańcy. „Inwestor nam nie przeszkadza. Rozumiemy, że chce zbudować korty tenisowe i podobne obiekty, ale najważniejsze, żeby nie wycinano lasów” – mówiły nam Agnieszka Chmielewska i Daria Wielgosz. „Docierały do nas różne głosy – raz, że będą to działki, drugi raz, że wykupi to inwestor zagraniczny, albo powstaną tam tereny rekreacyjne. Teraz mamy przynajmniej jasność” – cieszyły się po spotkaniu. Wiceprezydent obiecał, że zagraniczny inwestor wytnie najwyżej w 25% drzew na całym obszarze, który zamierza kupić. Zdaniem Dariusza Lesickiego cała sprawa była nieporozumieniem, a dzisiejsza debata je wyjaśniła – m.in. określono dokładny obszar inwestycji.
Mieszkańców popiera radna PiS Bożena Ronowicz, która mówiła, że musimy chronić płuca miasta – czyli ogród botaniczny i Ochlę.
Mieszkańcy złożą swoje uwagi do studium zagospodarowania terenu i najprawdopodobniej za miesiąc przedstawione zostaną one Radzie Miasta. Sprawę i obietnice wiceprezydenta mieszkańcy zamierzają śledzić.

Źródło: rzg.pl

Brak komentarzy: