09 kwietnia 2008

Pl. Pocztowy: nowe wcielenie starej drukarni

Ruina przy zielonogórskim pl. Pocztowym przestanie straszyć. Przebudowa starej drukarni skończy się do końca roku

Dwa budynki przy pl. Pocztowym zasłonięte są rusztowaniami, widać robotników na dachach, znika stara sypiąca się elewacja. Jeden z budynków jest częścią tzw. Złotego Domu, przylegającego z drugiej strony do Starego Rynku (wejście od ul. Krawieckiej). Drugi budynek to dawna drukarnia. Budynki mają być skończone do grudnia br.

Wyremontowane pomieszczenia w dawnej drukarni inwestor zamierza wynajmować. Poszukiwaniem najemców zajmuje się Małgorzata Cichowlaz, szefowa biura nieruchomości Koncept House. - Trwają właśnie prace na parterze budynku. Wykonawcy mają tu poważne zadanie, bo muszą znacznie pogłębić podłogę. W budynku zostaną zlikwidowane bariery architektoniczne. Przy wejściu nie będzie żadnych schodków ani uskoków, więc bez problemu wjedzie zarówno osoba niepełnosprawna, jak i mama z wózkiem - opowiada Cichowlaz.

Na parterze jest dziś sklep z instrumentami muzycznymi. Cała powierzchnia najniższej kondygnacji ma 160 m kw. Właściciele budynku chcieliby, by cały parter trafił w ręce jednego najemcy. Najchętniej widzieliby tu bank lub duży sklep odzieżowy. - Witryny parteru i wejście do budynku będzie z dwóch stron - przy pl. Pocztowym i od strony deptaku - mówi Cichowlaz. Dwa kolejne piętra mają mieć charakter biurowo-usługowy. Pomieszczenia będzie można przystosować do potrzeb kancelarii lub gabinetów lekarskich. Wszystkie lokale będą wykończone według potrzeb najemców. Budynek będzie klimatyzowany, zostanie również zamontowana instalacja alarmowa.

Właściciel budynku zdecydował dobudować jeszcze jedno piętro, żeby wysokością dopasować się do powstającego Złotego Domu. Na najwyższej kondygnacji będzie mieszkanie. Nowością w budynku będzie winda.

Za metr kwadratowy wynajmu na parterze trzeba będzie zapłacić 100 zł netto miesięcznie. Czynsz na pierwszym i drugim piętrze to 60 zł netto za metr.

Stara drukarnia powstała na pl. Pocztowym w pierwszej połowie XIX wieku. Właścicielem był Wilhelm Levysohn, wydawca gazety "Gruenberger Wochenblatt". W tym samym budynku prócz drukarni mieściły się również księgarnia, siedziba wydawnictwa i galeria sztuki. W latach 70. XIX wieku syn Levyshona, Ulrich, dalej rozbudowywał drukarnię. Działała ona do końca XX wieku. Przez kilka ostatnich lat w budynku były najpierw kawiarnia, a potem sklep z instrumentami muzycznymi. Wyższe kondygnacje stały puste.

Źródło: Gazeta Wyborcza Zielona Góra

Brak komentarzy: