17 kwietnia 2008

Szkoła muzyczna nadal będzie straszyć

Milion złotych wydamy w tym roku na odnowienie zabytkowych elewacji

Tym razem sporo kamienic zgłoszono do programu rewitalizacji miasta. Jest wśród nich siedziba przychodni na rogu Bankowej i al. Niepodległości, są budynki przy Fabrycznej, Sikorskiego i oczywiście te z deptaka.

Jeszcze niedawno tylko kilka, kilkanaście wspólnot mieszkaniowych rocznie starało się o udział w programie rewitalizacji miasta. Od kiedy miasto wykładało tylko połowę kosztów remontu, a samemu trzeba było wyłożyć drugą, chętnych na odnawianie starych kamienic nie było aż tak dużo. Ale powoli to się zmienia. A w tym roku do konkursu o miejskie pieniądze wystartowały zarówno wspólnoty mieszkaniowe, instytucje, jak i prywatni właściciele budynków. - I niektórzy dołączyli naprawdę imponującą dokumentację. Zdjęcia, opracowania historyczne, projekty - opowiada Alicja Gajec z fundacji na rzecz rewitalizacji miasta.

No i pieniądze przepadły...

Niestety, wśród wybranych budynków nie ma szkoły muzycznej. Pieniądze, które w ubiegłym roku zarezerwowano w budżecie państwa na ten cel, przepadły. Przypomnijmy, że były poseł Krzysztof Bosak wystarał się o wpisanie tej inwestycji do ogólnopolskiego budżetu, ale umieszczono ją nie w tej rubryce. I złotówki przepadły. Teraz kłopot został na barkach szkoły i... miasta. - To nie jest nasz budynek, szkołą zarządza ministerstwo - przypomina wiceprezydent Krzysztof Kaliszuk. - Za pośrednictwem fundacji będziemy jednak starać się o dotację unijną na ten remont i jesteśmy gotowi wspomóc finansowo inwestycję.

Marszałek euro na zabytki będzie dzielić dopiero w przyszłym roku, ale w tym roku miasto wystartuje w konkursie ministerialnym. Zabiegać będziemy o ponad 20 milionów złotych. - Do tego projektu zamierzamy wpisać muzeum, teatr, szkołę muzyczną, nawierzchnię deptaka, obiekty sakralne, zaułek artystów, iluminację zabytków - wymienia wiceprezydent. - Niestety, nie jesteśmy Toruniem czy Kazimierzem nad Wisłą, które to miejscowości doskonale wpisują się w zachowywanie spuścizny narodowej, ale mamy nadzieję, że uda się nam dostać pieniądze również na nasze obiekty.
Ministerialny konkurs ma być ogłoszony w maju. Urząd już się do niego przygotowuje.

Zabytki mają pierwszeństwo


O milion złotych z budżetu miasta starało się blisko 30 właścicieli budynków. Po przejrzeniu dokumentacji do konkursu zakwalifikowano 21. Kto dostanie pieniądze? - Decyzje podejmie rada fundacji w poniedziałek - zapowiada A. Gajec. Duże szanse ma kamienica na rogu Bankowej i al. Niepodległości, bo już od dwóch lat stara się o dotację. I wstępnie dostała się wcześniej "na listę”. Wnioski dotyczą też budynków przy ul. Kupieckiej, Żeromskiego, czyli ścisłego centrum. Ale również wspólnoty mieszkaniowe z ul. Sikorskiego, Fabrycznej i Reja zabiegają o dotacje. Jest jednak ważny warunek - premiowane są budynki wpisane do rejestru zabytków. - Przyznam, że bardzo zależy mi na ulicy Reja - mówi A. Gajec. - Chciałabym, by z czasem wszystkie kamienice odzyskały swój blask. Ale to kwestia przyszłości.

Źródło: gazetalubuska.pl

Brak komentarzy: