30 maja 2008

Zaniedbane zabytki w centrum wyremontuje UE

Ponad 23 mln zł planują wydać włodarze Zielonej Góry na remonty zabytków i rewitalizację starówki. Oczywiście nie z miejskiej kasy. Większość ma pochodzić z funduszy unijnych

Wniosek jest gotowy. Miasto czeka już tylko na ogłoszenie konkursu przez ministra kultury, który będzie rozdzielał pieniądze z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko. - Konkurencja jest spora, ale chcemy spróbować. Do końca roku już powinno być wiadomo, kto dostanie dotację - tłumaczy Krzysztof Kaliszuk, wiceprezydent Zielonej Góry.

Trzeba wyremontować teatr i konkatedrę Plan jest ambitny, więc pieniądze unijne na pewno się miastu przydadzą. W ramach tego projektu za 2,2 mln zł Muzeum Ziemi Lubuskiej będzie miało nową elewację, ściany zostaną osuszone, a cały gmach będzie oświetlony. Remontu doczeka się budynek Lubuskiego Teatru (4,6 mln zł) i popadająca już niemal w ruinę zabytkowa willa, w której znajduje się Państwowa Szkoła Muzyczna. Na remont jej elewacji, osuszenie murów, wymianę całego dachu miasto chce pozyskać z UE 2,1 mln zł. Również zielonogórskie kościoły doczekają się pieniędzy na rewaloryzację. Konkatedra planuje renowację zabytkowych organów i konserwację ołtarza Bożego Grobu. Proboszcz kościoła ewangelicko-augsburskiego przy pl. Bohaterów liczy na pieniądze na prace konserwatorsko-restauratorskie oraz rekonstrukcję dekoracji malarskiej, usunięcie pęknięć i wzmocnienie ścian przed dalszym pękaniem. Malutki kościółek z cegły, pw. Matki Bożej Królowej Polski, czeka natomiast odnowienie wystroju wnętrza i adaptacja poddasza. W sumie na obiekty sakralne z projektu ma pójść 1,1 mln zł.

Dużo więcej, bo aż 9,3 mln zł, chce pozyskać miasto na odnowienie zabytkowych ciągów pieszych na starówce. Mają być wymienione płyty na deptaku i przyległych ulicach - na kostkę granitową. Dodatkowo nad wykopaliskami, gdzie odkryto fundamenty dawnych kamienic i pieca chlebowego, zamocowane zostaną szklane tafle. Również placyk przed BWA, szkołą muzyczną i MZL zostanie przebudowany. 4 mln zł mają też zamienić budynek pofabryczny przy ul. Fabrycznej w jeden z elementów "Zaułku Artystów".

Jak najszybciej trzeba także rozpocząć drugi etap remontu kościoła pw. Matki Boskiej Częstochowskiej. W ub. roku wymieniono cały dach. Teraz na remont czeka elewacja, ściany wieży, trzeba też zaimpregnować i pomalować drewniane elementy ścian. - To musimy zrobić niezależnie od tego, czy dostaniemy pieniądze przyznawane prze ministra, czy nie, dlatego konieczna była zmiana w uchwale miasta - tłumaczy Krzysztof Kaliszuk.

A co z fontanną pod filharmonią Wydawało się, że głosowanie radnych będzie zwykłą formalnością. Jak się jednak okazało, projekt uchwały stał się powodem ostrej dyskusji. O ile do wszystkich punktów projektu radni nie mieli żadnych zastrzeżeń, to zabrakło im w całym wykazie rewitalizacji starówki terenu przed filharmonią. - Przecież tam miała powstać fontanna, na którą zielonogórzanie bardzo czekają. A już drugi raz magistrat uparcie broni się przed wpisaniem jej do projektu rewitalizacji. Projekt fontanny jest gotowy, cała dokumentacja też, nie powinna ona więc niczego opóźniać. Nic, tylko postarać się o pieniądze i wziąć się do pracy - mówiła radna PiS Bożena Ronowicz. Szanse na dotacje mają stare obiekty Zdaniem Krzysztofa Kaliszuka, wiceprezydenta Zielonej Góry, wpisanie nowej fontanny w projekt w ogóle nie wchodzi w rachubę. - Kontaktowałem się z ministerstwem i powiedziano mi, że szanse na dotację mają tylko remonty starych obiektów. Dlatego też zrezygnowaliśmy z remontu placu Pocztowego, części iluminacji. Z deptakiem też był problem, ale na szczęście archeolodzy odkryli stare fundamenty, więc mamy doskonałe uzasadnienie. Projekt jest dla nas zbyt ważny, a konkurencja spora, by pozwolić sobie na ryzyko odrzucenia wniosku z powodu fontanny - tłumaczy Kaliszuk. Ostatecznie radni uchwałę przyjęli jednogłośnie.

Źródło: gazeta.pl

27 maja 2008

Studium - dopiero po wakacjach

To miała być ważna chwila w historii Zielonej Góry. Radni mieli głosować dzisiaj nad projektem studium zagospodarowania przestrzennego miasta. Bez tego trudno mówić o dalszym rozwoju Zielonej Góry. Mieszkańcy jednak poczekają na studium jeszcze kilka miesięcy, bo radni wykreślili ten punkt z porządku obrad.

Wniosek o zdjęcie studium złożyła Platforma Obywatelska. Radny PO, Marek Kamiński argumentował, że studium budzi wiele kontrowersji, zawiera wiele błędów, a radni mieli mało czasu na zapoznanie się z nim.
Wniosek Platformy poparli radni Prawa i Sprawiedliwości, natomiast ostro sprzeciwili się radni lewicy. „Dosyć chowania głowy w piasek, studium zostało obiecane mieszkańcom – grzmiał Zygmunt Listowski.
Tymczasem prezydent zarzucił radnym nieróbstwo - żaden z nich nie pojawił się na spotkaniu z projektantem, który przygotowywał dokument i ostatecznie Janusz Kubicki sam zdjął projekt studium z porządku obrad, który teraz zostanie raz jeszcze wyłożony do konsultacji z mieszkańcami.
Realny termin przyjęcia studium zostanie wyznaczony dopiero po wakacjach.

Źródło: rzg.pl

Os. Braniborskie: ile pięter ma kompromis

Roman Pawliński i Ryszard Gładysz chcą wybudować 9-piętrowy budynek na zielonogórskim os. Braniborskim. Mieszkańcy mówią "nie". Spór rozstrzygną radni


Kilka tygodni temu pisaliśmy o proteście mieszkańców os. Braniborskiego. Złożyli oni wówczas w magistracie swoje uwagi do projektu studium uwarunkowań miasta.

Projekt zakładał, że na terenie dawnej Biedronki na osiedlu może powstać wysoki budynek, nawet do 11 kondygnacji. Do Urzędu Miasta wpłynęło aż 500 podpisów pod protestem. Mieszkańcy domagają się, aby w przygotowywanym studium [radni będą głosować nad dokumentem we wtorek 27 maja - red.] znalazł się zapis o mniejszej ilości pięter oraz o handlowym przeznaczeniu obiektu. Według mieszkańców os. Braniborskiego, kolejny wieżowiec byłby dużą pomyłką. - Ten teren jest doskonałym azylem od miejskiego zgiełku. Mamy tu mnóstwo zieleni. Jest sporo elementów historycznych. Oprócz stuletniej Wieży Braniborskiej, są tu też podobno poniemieckie bunkry i piwnice, w których przed wojną winiarze przechowywali w beczkach swoje trunki. Wieżowcom mówimy nie! - protestują mieszkańcy.

Właścicielem terenu, na którym stoi budynek po dawnym dyskoncie, jest PSS Społem. Znalazł się inwestor, który chce kupić ziemię i postawić tu budynek mieszkalny. - To ma być apartamentowiec z ponad 90 lokalami. Oczywiście mieszkania nie będą dla przeciętnego Kowalskiego. Przewidujemy, że metr kwadratowy będzie kosztował 5 tys. zł - mówią Roman Pawliński i Ryszard Gładysz, którzy ze Społem podpisali już umowę przedwstępną na kupno terenu. Inwestorzy przekonują, że apartamentowiec to o wiele lepsza oferta dla Zielonej Góry niż tylko sklep osiedlowy. - Przecież w tym miejscu była Biedronka, która upadła. Z tego co wiemy, żadna inna sieć nie jest zainteresowana otwarciem sklepu. Chcemy tu ściągnąć ludzi, którzy pomogą w rozwoju Zielonej Góry - mówią inwestorzy.

Planują na parterze apartamentowca budowę 25-metrowego basenu z czterema torami oraz centrum spa. Pracę miałoby znaleźć ok. 15 osób. Znalazłoby się też miejsce - przewidują - na sklep spożywczy, gabinety lekarskie i punkty usługowe. - Mieszkańcy nie muszą się martwić o parkingi, bo projekt przewiduje 200 miejsc pod ziemią - dodają. Budynek ma mieć zróżnicowaną wysokość, więc nie we wszystkich klatkach schodowych będzie dziewięć pięter. - Niższego nie będzie nam się opłacało budować. Stopniowanie wysokości jest w tym przypadku dobrym kompromisem - przekonują Pawliński i Gładysz.

Profesor Janusz Gil, szef Instytutu Astronomii Uniwersytetu Zielonogórskiego mieszczącego się w Wieży Braniborskiej twierdzi, że dziewięciopiętrowy budynek nie przeszkodzi naukowcom w obserwacjach. - W pobliżu stoją wyższe wieżowce, które są na dodatek wybudowane na tym samym poziomie co nasza wieża. A teren, na którym stał sklep Biedronki, leży jednak trochę niżej. Budynek na pewno nie będzie żadną większą przeszkodą dla obserwatorów nieba - mówi prof. Gil.

Prezydent Janusz Kubicki odrzucił wszystkie uwagi mieszkańców do studium dla spornego terenu. Na najbliższej sesji rady miasta o ostatecznej wersji dokumentu mają zadecydować radni. Klub radnych PiS zamierza głosować za tym, żeby dopuszczalną wysokość budynku obniżyć do dwóch kondygnacji i przeznaczyć go pod funkcje handlowe. Radni PO nie są już tak jednomyślni. - Kompromis będzie lepszym wyjściem. Myślę o pięciu kondygnacjach - mówi Adam Urbaniak, przewodniczący rady miasta. Podobnego zdania jest radny Edward Markiewicz z SLD. - Mam nadzieję, że takie rozwiązanie zadowoli i mieszkańców i inwestora - mówi.

Źródło: Gazeta Wyborcza Zielona Góra

24 maja 2008

Wątpliwości radnych w sprawie basenu

Czy na pewno za dwa lata popływamy w zielonogórskim basenie? Zapewniał o tym wczoraj na naszej antenie pełnomocnik prezydenta ds. budowy basenu - Robert Jagiełowicz, a dziś do jego słów odnieśli się nasi goście na Placu Pocztowym 16. Radni: Bożena Ronowicz z PiS, Artur Zasada z PO i Edward Markiewicz z LiD z niedowierzaniem przyjęli obietnicę władz miasta.

„Tyle razy już mi obiecywano, że za rok, może dwa, popływamy w basenie, że stałem się już nieufny i podejrzliwy” – mówił radny lewicy Edward Markiewicz.
Równie nieufna jest radna Prawa i Sprawiedliwości - Bożena Ronowicz, która - choć z natury jest optymistką - pesymistycznie patrzy na ten proces inwestycyjny. „Na razie myślę o stroju kąpielowym na ten sezon” – powiedziała i przypomniała o budowie kompleksu basenowego we Wrocławiu, którego również nie udało się wybudować w trakcie jednej kadencji. "Patrzę z powątpiewaniem na te 22 miesiące" - dodała radna.
Artur Zasada z Platformy Obywatelskiej również nie wierzy, że obecna ekipa poradzi sobie z tą inwestycją, bo jego zdaniem już zmarnowała kilkanaście miesięcy. „Trzymam kciuki, bo jestem jednym z tych radnych, który jest gotowy pozwolić niemal na wszystko prezydentowi, aby tylko basen wybudował” – powiedział.
Radni nie chcą jednak przesądzać, bo na razie jest za wcześnie oceniać działania miasta. "Jeśli w tym roku nie zostanie wbita łopata, to nie ma szans, że dokończymy basen do końca tej kadencji" - dodał radny Markiewicz.

Źródło: rzg.pl

Otwarcie loftów na Fabrycznej

W towarzystwie muzyków z zespołu RAZ DWA TRZY nastąpi oficjalne otwarcie ekskluzywnych loftów przy ulicy Fabrycznej. Od dzisiaj do nowowybudowanych mieszkań wprowadzić się będzie mogło trzydzieści rodzin. W towarzystwie przedstawicieli władz miasta i wykonawców - pracowników firmy Faktor Nieruchomości, odbiorą klucze do swoich apartamentów w byłej tkalni.

„Zaproszeni są przede wszystkim mieszkańcy loftów. Będzie grał dla nas zespól Raz Dwa Trzy” – mówi Zbigniew Zjawin, właściciel firmy Faktor Nieruchomości. A lofty to ekskluzywne apartamenty w stylu postindustrialnym, w których znajduje się panoramiczna winda połączona z nowoczesnym, przeszklonym wejściem. W środku są również podziemne garaże, basen o powierzchni 45 m2 oraz sala fitness.
To jednak nie jedyna inwestycja w tym stylu. Pod koniec lutego przyszłego roku ma być gotowa Tkalnia 17 również przy ulicy Fabrycznej. Tam będzie 70 mieszkań i wszystkie zostały już wyprzedane. Za metr kwadratowy mieszkania przy Fabrycznej 17 trzeba było zapłacić 3 tysiące 370 złotych brutto, a przeciętne mieszkanie liczy około stu metrów.

Źródło: rzg.pl

Popływamy za dwa lata

Kwiecień 2010 roku – to realny termin oddania do użytku od dawna wyczekiwanego w naszym mieście basenu – takie zapewnienie usłyszeliśmy od pełnomocnika prezydenta do spraw budowy basenu i hali w Zielonej Górze. Robert Jagiełowicz był dzisiaj naszym gościem w Café Ermitaż.

W porannej rozmowie wróciliśmy do tematu protestu związanego z przetargiem na budowę basenu i hali. Miasto przedwczoraj odrzuciło protest firmy Eiffage Budownictwo Mittex z Warszawy, która miała zastrzeżenia do opisu przedmiotu zamówienia. Zarzucała brak w dokumentacji opisu architektonicznego przyszłego obiektu. Miasto jednak odrzuciło protest, a Jagiełowicz wskazał dwie przyczyny – protest został podpisany przez osobę nieupoważnioną do reprezentowania firmy. Poza tym oddalono go z przyczyn merytorycznych, bo oczekiwane warunki architektoniczne zostały określone. „Wszystkie te rzeczy są wskazane w programie funkcjonalno-użytkowym. Co więcej ten program naszym zdaniem zbyt mocno precyzuje o co nam chodzi, co nie daje szerokiego pola do popisu architektom” – mówił nasz gość. Jagiełowicz jest jednak przekonany, że wszystko pójdzie w dobrą stronę i w najbliższym czasie przetarg zostanie rozstrzygnięty. Jego zdaniem koniec czerwca to realny termin podpisania umowy z wykonawcą. Od tego czasu zwycięska firma będzie miała 22 miesiące na zrealizowanie inwestycji.

Źródło: rzg.pl

We wtorek otwarcie skateparku

Kilka dni pozostało do otwarcia najnowszego w naszym mieście skateparku. Oficjalnie na Kaczym Dole będzie można jeździć od wtorku. W tym dniu obiekt przejdzie pod zarządzanie Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. Na godzinę 11.00 zaplanowano uroczyste otwarcie.

„Przewidujemy pokazy jazdy w różnych grupach zawodowych i wiekowych. Będzie wspaniałe widowisko – zapraszamy i tych, którzy jeżdżą i tych, którzy chcą pooglądać” – mówi Zygfryd Łojko z MOSiR.
Młodzi mieszkańcy pobliskich osiedli cieszą się, że Kaczy Dół ponownie ożyje. Ich zdaniem skatepark w tym miejscu to świetne rozwiązanie. „Tu mamy blisko, w końcu nie trzeba będzie jeździć po ulicach. Do tej pory chodziliśmy też do Parku Tysiąclecia, ale tam jest pełno ludzi” – mówili nam deskorolkarze.
Obiekt będzie ogólnodostępny i szefostwo MOSiR wierzy, że młodzież będzie o niego dbać tak, by długo i bezpiecznie służył. MOSiR planuje na terenie skateparku organizować zawody dla rolkarzy i deskorolkarzy oraz inne imprezy.

Źródło: rzg.pl

21 maja 2008

Odrzucono protest w sprawie basenu

Odrzucono protest firmy Eiffage Budownictwo Mittex z Warszawy, która zgłosiła protest do przetargu na budowę hali i basenu w Zielonej Górze. Jej zdaniem, źle opisano przedmiot zamówienia - czyli basen i halę. W dokumentacji brakuje opisu architektonicznego przyszłego obiektu.

Robert Jagiełowicz - pełnomocnik prezydenta ds. budowy basenu i hali, który jest odpowiedzialny za przetarg, nie zgadza się z zarzutami firmy Eiffage i podaje powody odrzucenia protestu. "Nie ma takiej potrzeby, aby opisywać architektonicznie basen i halę" - przekonuje Jagiełowicz.
Poza tym - jak wyjaśnia - prawnicy wydali opinię z której wynika, że nie jest potrzebna taka koncepcja. Jagiełowicz dodaje, że protest musiał być odrzucony ze względów formalnych, gdyż podpisała się pod nim osoba nieupoważniona. Jagiełowicz nie krył również zaskoczenia, że zostało złożonych tak mało protestów.
Teraz organizatorzy przetargu będą czekać do 9. czerwca na oferty firm zainteresowanych budową basenu oraz hali w Zielonej Górze.

Źródło: rzg.pl

Walka o budynek na Braniborskim

Inwestorzy walczą o osiedle Braniborskie. Firma, która chce postawić nowoczesny apartamentowiec w pobliżu Wieży Braniborskiej, przekonuje, że budynek nie przysłoni świata okolicznym mieszkańcom. Pomysł postawienia na miejscu Biedronki 9-kondygnacyjnego budynku zielonogórzanom się jednak nie podoba i protestują przeciwko inwestycji.

Dlatego inwestor przygotował wizualizację, która pokazuje, że budynek nie popsuje panoramy miasta. „Przedstawiamy dokładne usytuowanie budynku w stosunku do istniejącej zabudowy. Widać wyraźnie, że obiekt nie zasłania widoku z Wieży Braniborskiej ani zieleni znajdującej się w pobliżu. Jest także niższy niż stojące przy ulicy Osiedlowej wieżowce” - przekonuje Roman Pawliński jeden z inwestorów.
Wizualizacja przygotowana przez inwestora to jeden z wymogów Urzędu Miasta, ma także przekonać do pomysłu radnych. To im przyjdzie zdecydować o przeznaczeniu terenów na osiedlu Braniborskim. „Klub radnych PiS przychyla się do propozycji mieszkańców aby zezwolić tam tylko na funkcję handlową i zabudowę do siedmiu metrów. Nie możemy jednak zabronić inwestorowi prezentowania swoich racji na sesji” - mówi radny PiS, Jacek Budziński.
Na decyzje radnych w sprawie planowanej inwestycji czekają także władze Zielonej Góry. „W momencie uchwalenia studium rozpoczniemy pracę nad planem zagospodarowani tego terenu. Wysokość zabudowy zostanie określona przez planistę, który będzie się tym zajmował” - mówi wiceprezydent Dariusz Lesicki.
Mieszkańcy miasta nie odpuszczają. Wczoraj licznie pojawili się w sali sesyjnej ratusza gdzie obradowały dwie połączone komisje: gospodarki i rozwoju. Zdecydowanie sprzeciwiają się planom miasta i inwestorów oraz żądają postawienia dużego, taniego sklepu, a nie wieżowca z ekskluzywnymi sklepami na parterze. "O żadnej galerii nie ma mowy. My potrzebujemy sklepu z tanimi produktami" - mówili mieszkańcy.
Prezydent miasta - Janusz Kubicki przekonuje, że jest ZA postawieniem sklepu i nie rozumie protestu mieszkańców. "Wszyscy chcemy, aby tam był sklep, ale ten biznes musi się komuś opłacać. To nie kwestia studium, ale planu zagospodarowania" - mówił prezydent.
Radni zajmą się studium zagospodarowania miasta w następnym tygodniu.

Źródło: rzg.pl

Kredyt na dziurę budżetową

Dziura w miejskim budżecie jest duża, ale magistrat planuje ją załatać. Na spłatę zadłużenia miasto weźmie 50-milionowy kredyt. Urząd Miasta ogłosił przetarg na zaciągnięcie kredytu inwestycyjnego wypłacanego w transzach i przeznaczonego na sfinansowanie planowanego deficytu budżetu miasta na rok 2008.

„Okres kredytowania będzie trwał do 2018 roku, czyli spłata ma nastąpić w ciągu 10 lat od podpisania umowy” - mówi skarbnik miasta, Emilia Wojtuściszyn.
„Miasto już wcześniej miało podpisane umowy kredytowe i nowy kredyt ma po części je spłacić” - dodaje sekretarz miasta.
Oferty można składać do 1. lipca do godziny 11.00 w Urzędzie Miasta.

Źródło: rzg.pl

20 maja 2008

W studium lasy ocalały

Ponad tysiąc osób zgłosiło swoje poprawki do nowego studium zagospodarowania miasta. We wtorek radni rozpatrzą protesty.

We wtorek o 15.00 w ratuszu otwarte posiedzenie komisji rozwoju miasta oraz komisji gospodarki. Dotyczyć będzie ono studium zagospodarowania. A przede wszystkim tych uwag mieszkańców, których prezydent nie uznał. Studium ma być uchwalane przez radnych już za tydzień. Będzie to więc ostatnia okazja, by przekonać samorządowców do swoich racji.

Podpisy ocaliły drzewa

Protestów do studium wpłynęło ponad tysiąc. Większość dotyczyła wycinki lasów. Protestowali mieszkańcy os. Szwajcarskiego - bo na terenie między osiedlem a Trasą Północną zaplanowano przemysł. "Władze planują zamienić najładniejszy zakątek naszego miasta w dzielnicę przemysłową” - alarmowała nas Urszula Piotrowska.

Przeciwko stworzeniu wakacyjnej wioski przy kąpielisku w Ochli zbierano podpisy w całym mieście. W efekcie do magistratu wpłynęły 53 imienne protesty i 626 podpisów pod listem protestacyjnym. - Już drugi raz bronimy tego lasu i tym razem włączyło się dwa razy więcej osób - mówił nam Filip Gryko, który składał pisma w urzędzie.

Mieszkańcy Chynowa zorganizowali spotkanie z radnymi - by przekonać ich do rezygnacji z wycinki lasów w okolicy osiedla. Tam w planach było nie tylko powiększenie strefy ekonomicznej, ale także wycinka lasów po zachodniej stronie Chynowa, niedaleko ADB. - Po co zaplanowano tam drogę i przemysł? Przecież już teraz, mimo ściany lasów, słyszymy ruch z Trasy Północnej - na spotkaniu żaliła się Monika Augustyniak.
Prezydent "poszedł na rękę” mieszkańcom Jędrzychowa i os. Szwajcarskiego, wykreślił też niektóre strefy komercyjne przy Chynowie - te od strony wschodniej. Ale tereny przy samym rondzie nadal są przeznaczone dla firm.

Tylko częściowo uznano protesty dotyczące parku Piastowskiego. Droga przez park pozostała w studium, ale prezydent zrezygnował z planowanej drogiej drogi przez Wzgórza Piastowskie - do ul. Łużyckiej. Podobnie jest z terenami między Szosą Kisielińską a ul. Wrocławską. Prezydent zdecydował, że wycinki drzew od strony północnej nie będzie, ale zostawił w studium nowe przeznaczenie terenów przy samej Szosie Kisielińskiej.
Udało się również działkowcom wpisać ponownie do dokumentu ogrody. W tej sprawie interweniowali użytkownicy działek przy ul. Foluszowej oraz ogrodów "Na polanie” i "Polska Wełna”. Prezydent wziął ich protest pod uwagę.

Przedsiębiorcy lekko nie mają...

Dużo mniej szczęścia miały uwagi złożone przez przedsiębiorców. Te często prezydent odrzucał. Plaza Koszalin i Lumel wnioskowały o centrum handlowe przy ul. Dąbrowskiego. Prezydent powiedział "tak”. "Nie” usłyszała jednak propozycja takiego centrum na rogu ul. Dąbrówki i al. Wojska Polskiego. Prezydent odmówił też Dariuszowi Łodydze wpisania obiektu handlowego u zbiegu ul. Batorego i Trasy Północnej oraz przy al. Wojska Polskiego. Jest jednak zgoda na handel wielkopowierzchniowy dla Zbigniewa Bąbelka za marketem Auchan.

Komunalne Towarzystwo Budownictwa Społecznego zabiegało o tereny budowlane przy Szosie Kisielińskiej i wysoką zabudowę przy Trasie Północnej. Prezydent powiedział "nie”. Carrefour nie dostał też zgody na stację paliw.
San Bud zabiegał o wyznaczenie kolejnych terenów pod budownictwo - powiększenie Srebrnej Polany, os. na Olimpie, Diamentowego, Kwiatowego, o wyższą zabudowę przy al. Zjednoczenia, ul. Foluszowej, Botanicznej... Prezydent odrzucił te propozycje. Zgodził się jednak również w kilkunastu przypadkach na inne, drobne uwagi przedsiębiorców: lokalizację nowych bloków czy zabudowy jednorodzinnej, przesunięcie dróg.
Propozycje prezydenta mogą jeszcze zmienić radni. I pewnie tak zrobią. - Decydować możemy o odrzuconych uwagach, na już przyjęte nie mamy wpływu - mówi radny Kazimierz Łatwiński. - Chcemy też poprawić oczywiste pomyłki, bo trochę ich znaleźliśmy.

Źródło: gazetalubuska.pl

Mieszkańcy bronią uwag do studium

Mieszkańcy miasta nie odpuszczają. Ci, których uwagi do studium zagospodarowania przestrzennego zostały odrzucone przez prezydenta, dalej walczą o realizację swoich pomysłów. Dziś w ratuszu w obecności zielonogórzan obradowali radni połączonych komisji gospodarki i rozwoju, jeszcze raz rozpatrując pomysły, które nie uzyskały akceptacji prezydenta.

Łącznie mieszkańcy miasta zgłosili blisko 880 uwag do studium, z czego 110 zostało odrzuconych przez prezydenta. Dotyczyły one m.in. wycinki lasów pod inwestycje miejskie i sklepy wielkopowierzchniowe, postawienia leśniczówek na os. Leśnym czy budowy wieżowca na os. Braniborskim w miejscu byłej Biedronki. I właśnie ta ostatnia sprawa wywołała burzliwą dyskusję na sali. „Problem polega na tym, że tan biznes musi się zacząć komuś opłacać. Jeśli znajdzie się inwestor, sklep może pojawić się nawet jutro” - powiedział prezydent Janusz Kubicki.

Innej sprawy bronił Jarosław Nieradka - szef Organizacji Pracodawców Ziemi Lubuskiej. Chodziło o teren leżący przy hipermarkecie Auchan. Zdaniem Nieradki zostanie on sprzedany pod kolejny hipermarket branży budowlanej. „Dlaczego na tej sprzedaży gruntu nie ma zarobić miasto, a prywatni inwestorzy? Miasto może dostać nawet 30 milionów złotych” – przekonywał.

Jedna z urbanistek obecna podczas spotkania postulowała ponowne wyłożenie studium do publicznego wglądu, ponieważ jak przekonywała Agnieszka Mróz – różni się ono diametralnie od tego prezentowanego wcześniej.
Obie komisje zaopiniują teraz odrzucone uwagi dając sugestię pozostałym radnym czy je przyjąć czy odrzucić. Radna PiS - Bożena Ronowicz twierdzi, że na rozpatrywanie studium powinien zostać przeznaczony jeszcze jeden miesiąc.
Radni mają przyjąć studium na najbliższej sesji Rady Miasta, która odbędzie się 27. maja.

Źródło: rzg.pl

Nie ma wykonawcy a już są protesty

Nad zielonogórskim basenem chyba rzeczywiście ciąży fatum – przetarg na projekt i budowę centrum rekreacyjno-sportowego jeszcze nie został rozstrzygnięty, a już protestuje potencjalny wykonawca. Firma Eiffage Budownictwo z Poznania wystosowała pismo do MOSiR. Dowodzi w nim, że miasto narusza przepisy przetargowe.

Zastrzeżenia dotyczą specyfikacji inwestycji. Według poznańskiej firmy zawarte w niej wymagania architektoniczne zostały określone w sposób niewystarczający. To może utrudnić uczciwą konkurencję i wybór najkorzystniejszej oferty. Z takimi zarzutami nie zgadza się Robert Jagiełowicz pełnomocnik do spraw budowy basenu i hali. „Staraliśmy się pokazać w tym programie to czego oczekujemy i to na czym nam zależy. Wszystko jest dokładnie określone” - przekonuje. Poznańska firma żąda jednak, aby władze miasta uzupełniły specyfikację przetargową. Jeśli tak się nie stanie konkurs może zostać zaskarżony w Urzędzie Zamówień Publicznych.
Taka sytuacja miała już miejsce przed kilkoma miesiącami, kiedy unieważniono pierwszy z przetargów na projektanta basenu. „Jutro przedstawimy odpowiedz na protest, konsultujemy ją teraz z prawnikami. Jeśli go uwzględnimy będziemy musieli wydłużyć termin na przyjmowanie ofert” – dodaje Robert Jagiełowicz. Sprawa budowanego od lat basenu cały czas budzi spore kontrowersje. Największe obawy o inwestycję mają radni Prawa i Sprawiedliwości. „Protest po części podziela nasze wątpliwości. Podczas poprzedniej sesji zadaliśmy Januszowi Kubickiemu 17 pytań na temat przetargu. Chcieliśmy zwrócić uwagę prezydentowi, aby został przygotowany poprawnie. Inaczej czekają nas kolejne opóźnienia” – mówi radny PiS Jacek Budziński.
W sprawie budowy basenu i hali ma zostać zwołana specjalna sesja Rady Miasta. Prezydent zamierza rozwiać wszelkie wątpliwości radnych w czerwcu.

Źródło: rzg.pl

19 maja 2008

Lesicki inwestycjach

Wysoka pozycja Zielonej Góry w rankingu gmin i powiatów cieszy wiceprezydenta miasta do spraw inwestycji i promocji. Dariusz Lesicki był dzisiaj naszym gościem w Café Ermitaż. Zielona Góra wśród najlepszych lokalizacji dla biznesu znalazła się na 21 pozycji na 150 miast i gmin. Ranking dał naszemu miastu pierwsza pozycję w Lubuskiem.

„Odzwierciedla to wartość Zielonej Góry pod względem inwestycyjnym. Cieszę się, że jesteśmy najwyżej notowani w województwie i to w konkursie, za który się nie płaci” – oceniał Lesicki.
Zdaniem Lesickiego wyniki rankingu mają szansę przełożyć się na zainteresowanie inwestorów naszym miastem. „Będziemy dążyć do tego, by notowania Zielonej Góry rosły” – zapowiadał wiceprezydent. Mówił też o ubiegłotygodniowych największych developerskich targach nieruchomości w Polsce. W Warszawie nie zabrakło stoiska Zielonej Góry. „Rozmawialiśmy z kilkoma inwestorami – z branży przemysłowej, developerskiej, a także zainteresowanymi budową centrów rozrywkowych i handlowych” – dodawał.
W Warszawie odbyła się prezentacja nowego folderu naszego miasta z ofertą przemysłową. Mamy w niej 15 hektarów przy Trasie Północnej. Sygnalizujemy też tworzenie Lubuskiego Parku Przemysłowego w Nowym Kisielinie. Teren, który będzie zapleczem inwestycyjnym Zielonej Góry obejmuje 200 hektarów.

„Nie narzucamy rozwiązań, chcemy dyskutować z mieszkańcami” – z kolei tak Dariusz Lesicki komentował pytania Tomasz Misiaka o blokowanie przez zielonogórzan niektórych inwestycji. Mówi się bowiem o wycofaniu się inwestora, który chciał wybudować domki w okolicach Dzikiej Ochli. Wiceprezydent twierdzi, że nie wszystko jeszcze stracone. Zapowiedział, że w najbliższych dniach spotka się z inwestorem i przedyskutuje zamierzenia. „Miasto dopuszcza budowę ośrodka rekreacyjnego, a inwestor mówił o postawieniu kilkudziesięciu domków z bali. Jeśli dojdziemy do porozumienia, inwestycja nie jest wykluczona” – podsumowywał.

Źródło: rzg.pl

17 maja 2008

Sprawdź, co chcą zmienić w naszym mieście

Projekt studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Zielonej Góry wywołał kontrowersje. Mieszkańcy złożyli ponad 680 uwag, pod którymi podpisało się ponad tysiąc osób.

Zielonogórzanie przede wszystkim protestowali przeciwko wycince lasów pod zabudowę i przemysł. Domagali się ochrony terenów zielonych. Sporo wniosków dotyczyło też umożliwienia zabudowania poszczególnych terenów czy zgody na handel wielkopowierzchniowy na prywatnych działkach.

Janusz Kubicki, prezydent Zielonej Góry rozstrzygnął już uwagi złożone do projektu studium. Jego decyzje odnośnie poszczególnych propozycji mieszkańców można znaleźć w komunikatach na stronie internetowej BIP UM Zielona: www.bip.zielonagora.pl. Tam szczególnie ważne są te wszystkie uwagi złożone do projektu, przy których zaznaczono, że zostały uznane przez prezydenta i trafiły do poprawionego projektu. Dokument można też przejrzeć w pokoju nr 809 w Urzędzie Miasta przy ul. Podgórnej.

Zmian jest sporo. Magistrat zrezygnował m. in. z drogi, jaka miała powstać wzdłuż linii energetycznych na Wzgórzach Piastowskich. Mniejszy kawałek ziemi został też przeznaczony tam pod zabudowę. Zmniejszył się o blisko 50 proc. planowany teren pod przemysł w okolicach Spalonego Lasu, zrezygnowano też z przemysłówki przy MOSiR, za to strefę przemysłową zaplanowano przy węźle S3. Skuteczny okazał się też protest działkowców broniących swe ogródki przed likwidacją w kilku miejscach w mieście. Zmniejszony został również teren pod zabudowę mieszkaniową w pobliżu basenu w Ochli.

Ponadto w najbliższy wtorek, 20 maja, o godz. 15 w sali sesyjnej w ratuszu odbędzie się wspólne posiedzenie komisji gospodarki oraz komisji rozwoju miasta i ochrony środowiska rady miasta Zielona Góra, na które mogą przyjść mieszkańcy.

Tematem będą właśnie nieuwzględnione uwagi do projektu studium. Sesja dotycząca jego uchwalenia odbędzie się 27 maja.

Źródło: Gazeta Wyborcza Zielona Góra

Luksus kosztuje - będą podwyżki

„Jeśli chcemy żyć w nowoczesnym mieście, trzeba ponosić koszty” - tak radny PO Marek Kamiński skomentował wczorajszą decyzję Rady Miasta o przyjęciu projektu uchwały w sprawie podwyżek cen wody i ścieków. Dzięki temu w ciągu kolejnych 10 lat uzbrojone zostaną osiedla Kolorowe i Uczonych. Sprawę te komentowali dzisiaj na Placu Pocztowym 16 również radni lewicy i PiS.

Jacek Budziński z PiS miał najwięcej wątpliwości co do treści uchwały. Chodziło o to, aby prezydent zapewnił mieszkańców, że podwyżki będą nie większe niż 5 procent i wyjaśnił na jakich zasadach będą dopłaty. Budziński dodał, że to dopiero drugi etap budowy kanalizacji, a przecież zrealizowane mają być trzy. W tym ostatnim etapie planowane jest uzbrojenie osiedli Mazurskiego i Warmińskiego. „Umowa społeczna będzie musiała być rozszerzona o kolejne kwoty” – dodał Budziński.
Marek Kamiński z Platformy Obywatelskiej przypomniał, że z decyzją o podwyżkach trzeba było się spieszyć, bo termin złożenia wniosku przez ZWiK mija za kilka dni, a dokładnie 26. maja.
Zdaniem radnej lewicy - Jolanty Danielak, 17 mln złotych które pójdzie z budżetu miasta na dofinansowanie projektu, ograniczą możliwości inwestycyjne miasta, ale komfort życia mieszkańców jest najważniejszy. „Na pewno nie uda się nam zrealizować wszystkich planów” – dodała radna.

Źródło: rzg.pl

Nowa galeria w Tesco

Optyk, sklep z butami, Empik, a nawet solarium - to wszystko znajduje się w nowootwartej galerii w hipermarkecie Tesco. Przy jednym z wejść stanęła kolorowa fontanna, która wzbudzała zainteresowanie zwłaszcza dzieci.

Klienci, którzy dziś tłumnie odwiedzają nową część sklepu przyznają, że pomysł rozbudowy był dobry, bo teraz wszystko znajduje się w jednym miejscu. Ułatwia to robienie zakupów zwłaszcza w weekend, kiedy inne sklepy są zamknięte. „W centrum nie ma tylu atrakcji jak tutaj” – mówiły młode zielonogórzanki.
„Dla nas takie rozwiązanie jak galeria handlowa jest dobre, bo klient ma wszystko pod ręką i chętnie zagląda do sklepu” – mówili natomiast sprzedawcy i przyznali, że już widzą duże zainteresowanie.
W galerii Tesco, która zajmuje prawie 6 i pół tys. metrów znajduje się 39 punktów sprzedaży. Nie wszystkie jednak zostały dziś otwarte.

Źródło: rzg.pl

Szansa na galerię i stację benzynową

Jest szansa, że swoje oblicze zmieni teren przy ulicy Sienkiewicza koło firmowego sklepu ZEFAM. Miejscy radni zgodzili się na zmianę zagospodarowania przestrzennego tego miejsca i nie wykluczone, że powstanie tam niewielkie centrum handlowe i stacja benzynowa. O sprawie mówili na Placu Pocztowym 16 miejscy radni: Jolanta Danielak z LiD, Jacek Budziński z PiS i Marek Kamiński z PO.

Na razie nie ma konkretnych ustaleń na temat tego co dokładnie pojawi się w tym miejscu, bo władze miasta wciąż prowadzą rozmowy z właścicielem terenu. Jedno jest pewne – ta dzielnica miasta musi zostać ożywiona. Przekonywała dziś o tym radna lewicy - Jolanta Danielak. „Ta piękna ulica stała się ulicą biedy” – powiedziała.
Wśród radnych pojawiły się jednak wątpliwości co do natężenia ruchu w tym miejscu i wjazdu na ten teren. Uwagę na to zwrócił podczas wczorajszej sesji radny PiS - Władysław Drozd. A całkowicie poparł go dziś jego klubowy kolega – Jacek Budziński. „Utworzenie tam centrum może spowodować zakorkowanie tej ulicy, a przypomnę, że niedługo ruszy Focus Park” – tłumaczył radny.
„Trzeba będzie dość mocno monitorować przepustowość komunikacyjną, bo może być kłopot” - przyznał również radny Po – Marek Kamiński.
A ten kwartał miasta ma być docelowo przeznaczony pod budownictwo mieszkaniowe – ma tam mieszkać blisko 2 tys. osób i to z myślą o nich ma być wybudowana galeria handlowa. Mówi się także o postawieniu sklepu Biedronka oraz utworzeniu tam oddziału poczty i apteki.

Źródło: rzg.pl

Deptak piękniejszy niż Luwr?

Czy Zielona Góra może być piękniejsza od Paryża? Jest o tym przekonana radna Lewicy i Demokratów – Jolanta Danielak, która dziś na Placu Pocztowym 16 przekonywała mieszkańców, że szklana tafla na zielonogórskim deptaku będzie konkurować z innymi miastami pod względem atrakcyjności turystycznej.

Pomysł oszklenia starówki jest pokłosiem prac na deptaku. Podczas wykopalisk natrafiono na piwnice kamienic stojących niegdyś w pobliżu ratusza i zdaniem radnych i konserwatora zabytków warto je wyeksponować właśnie poprzez szkło. Radny LiD - Andrzej Bocheński porównał to niedawno do paryskiego Luwru. Zdaniem Jolanty Danielak, nie ważne, że mamy mniej zabytków w czy mieszkańców, ale i tak możemy być piękniejsi od Paryża. „Bardzo bym chciała, aby tak było. Może się okazać, że będziemy akwariowym miastem i będziemy mogli obserwować podziemia” – mówiła.
Radny PiS – Jacek Budziński również przyznał, że pomysł szklanej tafli na deptaku jest bardzo dobry. „To fajnie wygląda i myślę, że będzie atrakcją dla miasta” - powiedział radny i przypomniał, że prezydent zgodził się już na stworzenie historii Zielonej Góry.
To zadanie ma zostać wpisane do projektu, jaki władze miasta złożą do Ministerstwa Kultury. Jeśli otrzymamy dofinansowanie w ramach rewitalizacji, wtedy miasto zamontuje szyby na deptaku.

Źródło: rzg.pl

15 maja 2008

Budowa budynku biurowo-usługowe przy ulicy Bankowej


Budowa Złotego Domu + Przebudowa starej drukarni




Rusza nowa galeria handlowa

W sobotę otwiera się pasaż handlowy przy Tesco. Zaczyna się też nabór pracowników do Focus Parku.

W nowych butikach przy Tesco spory ruch, wprowadzają się dzierżawcy sklepów. Za dwa dni już zrobimy tam zakupy, a za dwa tygodnie czekają nas koncerty na oficjalne otwarcie.
To będzie rok sporych zmian na mapie handlowej Zielonej Góry. Zaczyna je galeria handlowa przy Tesco, która już w sobotę zostanie otwarta dla klientów. W nowym pasażu jest 40 sklepów i punktów handlowo-usługowych. Ulokowały się tam między innymi butiki znanych marek: Molton, Monnari, Pabia, Hot Oil, Deep, Apart, CCC. Będzie też salon Euro AGD oraz duży nowy Empik. W pasażu jest również restauracja Sfinks.

W galerii znajdziemy nie tylko sklepy znanych marek, ale również lokalnych sprzedawców i usługodawców. Swoje buty sprzedawać będzie w galerii miejscowy producent Majewski, skorzystamy również z usług fryzjera oraz solarium.
Oficjalne otwarcie pasażu zaplanowano 31 maja. Gwiazdami imprezy będą: Kasa i Conrado Moreno.

Już szukają załogi

Kolejna impreza szykuje się 17 września. I na pewno będzie huczna. Firma Parkridge otworzyła już dwa Focus Parki w Polsce i były to spore wydarzenia - z koncertami Dody, studiem telewizyjnym, pokazami fajerwerków. Podobnie ma być u nas. Chociaż sklepy ruszą we wrześniu, placówki handlowe już szukają pracowników. Na razie nabór ogłosił Media Markt. - W sumie zatrudnimy w Zielonej Górze 120 osób - mówi Wioletta Batóg, rzecznik prasowy Media Saturn Holding. - Teraz szukamy kadry kierowniczej, nabór sprzedawców ruszy za dwa miesiące.

Dziś holding ma pracę dla kierowników działów: AGD, RTV, komputery, oprogramowanie, telekom, foto, akcesoria, muzyka i film oraz szefów działów: obsługi klienta, kas, magazynu i administracji. Poszukiwana jest też asystentka szefa marketu.
Co proponuje firma nowym pracownikom? - Nasza średnia pensja jest wyższa niż średnia krajowa - zapewnia W. Batóg. - A do tego mamy dodatkowe świadczenia dla załogi.
W Focus Parku będzie blisko 100 butików i sklepów znanych marek, a do tego restauracje, bary... Zatrudnienie znaleźć ma tam około 500 osób.

Galeria obok galerii

To nie koniec rozwoju bazy handlowej w mieście. Przypomnijmy, że na os. Pomorskim buduje się nowy kompleks firmy Burza. Powstać ma tam market Intermarche i Brikomarche. -
Chcielibyśmy, by było to centrum handlowo-usługowe dla osiedla - zapowiada Janusz Jasiński, właściciel Burzy. - W pasażu chcemy więc zlokalizować aptekę, pocztę, usługi fryzjerskie, pralnię... W takim centrum pracę znalazłoby około 150 osób.

Szykuje się też kolejna galeria handlowa w centrum Zielonej Góry. Władze miasta przygotowują się do sprzedaży Centrum Biznesu i być może już w pierwszej połowie roku dowiemy się, co stanie przy ul. Bohaterów Westerplatte. Są też przymiarki do utworzenia kolejnej galerii przy ul. Dąbrowskiego.

Źródło: gazetalubuska.pl

14 maja 2008

Deptak ze szkła

Deptak ze szkła? Możliwe. Miejski Konserwator Zabytków chce umieścić w podłożu starówki szyby ze zbrojonego szkła, przez które obejrzymy pozostałości dawnej miejskiej zabudowy. Ten pomysł jest pokłosiem prac dobiegających końca na deptaku. Podczas wykopalisk natrafiono na piwnice kamienic stojących niegdyś w pobliżu ratusza. „Te znaleziska powinny zostać wyeksponowane. Zamontowanie takich szyb może być dużą atrakcją i podnieść prestiż miasta”- przekonuje Izabela Ciesielska, Miejski Konserwator Zabytków.

Izabela Ciesielska napisała w tej sprawie pismo do prezydenta miasta i znamy już odpowiedź Janusza Kubickiego. Prezydent pomysł popiera i wie już jak go zrealizować. To zadanie ma zostać wpisane do projektu, jaki władze miasta złożą do Ministerstwa Kultury. Jeśli otrzymamy dofinansowanie w ramach rewitalizacji nową elewację zyska szkoła muzyczna, teatr i muzeum, odnowiony zostanie także zaułek artystów przy ulicy Fabrycznej. Planujemy również położenie nowych płytek chodnikowych na deptaku. Wtedy zamontujemy szklane szyby” – powiedział Kubicki. Projekt rewitalizacji śródmieścia ma być wart ok. 30 milionów złotych.

Źródło: rzg.pl

12 maja 2008

Budowa dojazdu do Focus Parku

Przebudowa budynku Polskiej Wełny idzie coraz szybciej. Już za kilka dni rozpocznie się budowa kolejnego dojazdu do Focus Parku. Pierwszy to przebudowa ulicy Kraszewskiego. Usunięto tam stare tory i wyremontowano ulicę. Drugi wjazd powstanie od strony ul. Wrocławskiej.

Przetarg na przebudowę drogi wygrała zielonogórska firma Sanbud. Ulica zostanie poszerzona. „Powstanie także wjazd do Focus Parku od strony ul. Wrocławskiej” - mówił Rafał Pietryka z firmy Sanbud. Prace rozpoczną się 19. maja. W związku z tym, że ulica Wrocławska będzie poszerzana, część drogi będzie zamknięta. Ulica będzie przebudowywana ze względu na to, że w tym miejscu będzie wzmożony ruch związany z dojazdem klientów Focus Parku.
Przebudowa ulicy Wrocławskiej wraz z wjazdem będzie kosztowała około 3 mln złotych. Zakończenie robót planowane jest na początku sierpnia.

Źródło: rzg.pl

Budynek do zagospodarowania

Urząd Miasta wzbogacił się o kolejny budynek. To zabytkowa kamienica przy ulicy Grottgera 7, która do niedawna była siedzibą jednego z oddziałów banku Millennium. Teraz budynek znów należy do miasta, bo jak mówi naczelnik Wydziału Geodezji i Gospodarowania Mieniem - Zdzisław Szczepański, przez kilka lat był użyczany bankowi.

„Bank przeniósł swoją siedzibę i teraz budynek jest wolny. Działka pod budynkiem to 503 metry, ma trzy kondygnacje i jest w bardzo dobrym stanie” – opowiada naczelnik. Na razie nie wiadomo na jakie cele zostanie przeznaczony ten budynek. Koncepcji jest wiele - mówi się m.in o tym, że będzie to siedziba Straży Miejskiej, policji, zielonogórskich stowarzyszeń czy kilku wydziałów Urzędu Miasta w tym Wydziału Funduszy Europejskich.
Urzędnicy oszacowali wartość budynku na około 2 mln złotych. Decyzja co do zagospodarowania obiektu będzie podjęta pod koniec maja.

Źródło: rzg.pl

10 maja 2008

Tereny pod budownictwo

Kolejne tereny pod budownictwo mieszkaniowe. Tym razem duży teren na os. Kaszubskim został przeznaczony na budowę domów wielorodzinnych.

Jak powiedział Radiu Zielona Góra, naczelnik wydziału geodezji zielonogórskiego Urzędu Miasta Zdzisław Szczepański, pierwszej licytacji terenów należy spodziewać się w ciągu kilku miesięcy. Powierzchnia do sprzedaży została scalona z różnych działek i własnością miasta jest ok. 40 ha. Obszar został przeznaczony pod zabudowę wielorodzinną. Zdaniem naczelnika, właśnie obiektami wielorodzinnymi zainteresowanie jest największe. Za ok. 3 miesiące powinno dojść do pierwszej licytacji tych terenów. Na sprzedaż wystawiono także ok. 3-hektarowy teren nazywany w magistracie „osiedlem Kronopol”. Tam może powstawać zabudowa jednorodzinna.

Źródło: rzg.pl

09 maja 2008

Przebudowa Palmiarni


Pięknieje zielonogórska Palmiarnia. W nowowyremontowanym obiekcie zobaczymy przede wszystkim okazałe palmy oraz rośliny pochodzące z prywatnych domów zielonogórzan. Prawdopodobnie jednak nie będzie atrakcyjnej kaktusiarni, bo zdaniem radnej Prawa i Sprawiedliwości - Bożeny Ronowicz na nowe rośliny nie zostały zapisane pieniądze w budżecie miasta. "Nie ma ani złotówki na nowe rośliny mimo, że budżet wciąż jest poprawiany" - dodaje radna i przekonuje, że nowe nasadzenia są konieczne, bo wiele roślin zostało zniszczonych podczas prac budowlanych. „Konieczne są nowe nasadzenia, tworzenie nowej kolekcji. Na dwóch antresolach też przydałyby się nowe rośliny. Palmiarnia powinna być wizytówką, jeśli chodzi o sezonowe rośliny, nie wyobrażam sobie, że nie znalazłyby się na otwarciu palmiarni” – mówi radna. Radna Ronowicz oszacowała, że na najpotrzebniejsze wydatki, a dokładnie na rośliny sezonowe, miasto musiałoby wydać od 15 do 20 tysięcy złotych.

Co na to aktualny jeszcze zarządca obiektu czyli ZGKiM? Dyrektor Zakładu - Wojciech Janka zapewnia, że w Palmiarni będzie zielono i nowych roślin na pewno nie zabraknie. Dwa tygodnie temu do Zielonej Góry przyjechało z Łodzi pięćdziesiąt dużych eksponatów. Rośliny przynoszą także mieszkańcy miasta. „Palmiarnia się wzbogaca, ale przy tak dużej kubaturze wydaje się, że jest mniej roślin” – mówi Janka. Dyrektor ZGKiM zapewnił również, że w Palmiarni będzie funkcjonował tzw. szpital dla roślin w którym będą one hodowane, a w późniejszym czasie sprzedawane osobom odwiedzającym obiekt. Jeśli chodzi o teren wokół Palmiarni, posadzono tam już nowe różane drzewka. Poza tym uzupełniona zostanie winorośl.

Katarzyna Fedro

Źródło:rzg.pl











Rośliny i drzewka zamiast fontanny

Zmieniło się otoczenie Filharmonii Zielonogórskiej. Przed głównym wejściem do budynku, w miejscu byłej fontanny, posadzone zostały rośliny i okazałe drzewka. Wymieniona została również nawierzchnia i stary chodnik zastąpił nowoczesny polbruk.

Pomysłów na zagospodarowanie tego terenu było wiele. Mówiło się min. o postawieniu pomnika czy też letniej scenie dla filharmoników. Plany nie spotkały się z jednak akceptacją i ostatecznie stanęło na nasadzeniu roślin i zmianie nawierzchni chodnika. Jak mówi szef gabinetu prezydenta miasta - Tomasz Nesterowicz, nie tego oczekiwali mieszkańcy, ale żadne prace nie zostały podjęte, aby przywrócić fontannę w tym miejscu.
Niestety, te zmiany nie spodobały się większości zielonogórzan. Mieszkańcy przyznają, że rośliny i drzewka nie zastąpią fontanny, która do niedawna stała jeszcze w tym miejscu. „Zmiany są na gorsze. Powinna być fontanna i więcej ławek. Dopiero wtedy można sadzić rośliny” – mówili mieszkańcy Radiu Zielona Góra.

Niewykluczone, że fontanna wróci na teren przy zielonogórskiej filharmonii. Na pewno nie stanie się to w tym roku, ponieważ w budżecie miasta nie zabezpieczono środków na taką inwestycję.

Źródło: rzg.pl

08 maja 2008

Będzie dojazd do Zachodniej

Petenci Urzędu Miasta przy ulicy Zachodniej i uczniowie Gimnazjum nr 7 wreszcie nie będą się musieli przedzierać przez wertepy. Jeszcze półtora miesiąca i do ulicy Zachodniej będzie można dostać się od Wyszyńskiego. "Powstanie chodnik, a także droga dojazdowa. Zespół Szkół Specjalnych ogrodzimy specjalnymi ekranami" - mówi Alicja Makarska z Wydziału Inwestycji Miejskich.Teren między ulicą Wyszyńskiego a Zachodnią już niedługo stanie się wielkim placem budowy - powstanie tam budownictwo wielorodzinne. Na czas realizacji inwestycji ciężarówki z materiałami budowlanymi nie będą mogły jednak wjeżdżać od strony ulicy Zachodniej, tak, aby nowa nawierzchnia nie została zniszczona. Mieszkańców bardzo ucieszyła wiadomość o budowie drogi, bo teraz muszą chodzić po górkach piachu. „Tyle lat to już stoi takie zaniedbane, niestety jak dotąd musieliśmy to akceptować, a chodnik by się przydał” – mówili mieszkańcy okolicznych bloków. Prace zakończą się 30. czerwca. Realizacja tego zadania kosztowała milion 32 tysiące złotych.

Joanna Leśniewska

Źródło:rzg.pl

Remont ulicy Dąbrowskiego














Łużycka będzie gotowa w czerwcu

Znów poprawki na ulicy Łużyckiej. Miejscy urzędnicy apelują do kierowców o uzbrojenie się w cierpliwość i zapewniają, że w drugiej połowie czerwca droga w końcu będzie wyglądała tak jak powinna.

Zbigniew Emilianów z Biura Inwestycji Miejskich wyjaśnia, że w tej chwili firma Strabag likwiduje usterki wskazane przez inwestora i przystąpiła do regulacji studzienek. Ma na to czas do 15. maja. Natomiast firma Volta buduje nowe oświetlenie; prace mają być ukończone do 28. czerwca.

Zielonogórscy kierowcy, którzy obserwują sytuację na ulicy Łużyckiej twierdzą, że jest tam jeszcze sporo do zrobienia. Złośliwie komentują wpadki firm, a okazało się na przykład, że założono niewłaściwe cokoły pod lampy i teraz trzeba je zdemontować i postawić zupełnie nowe. Z kolei taksówkarze wskazują na rozebraną przed miesiącem barierę przy wiadukcie, która leży do tej pory, a jej przęsłami zainteresowali się złomiarze i systematycznie podkradają elementy. Kierowców denerwuje też widok leżących od wielu dni wzdłuż ulicy słupów.

Dodajmy, że do 15. maja należy się spodziewać utrudnień w ruchu na Łużyckiej – malowane będzie bowiem oznakowanie poziome. Po montażu oświetlenia ekipy zabiorą się za nasadzenia zieleni w pasach drogowych.

Źródło: rzg.pl

Będa nowe tablice na przystankach

Teraz jest ich jedenaście, już niedługo przybędzie kolejnych dziewięć. Mowa o tablicach świetlnych pokazujących czas odjazdu autobusów. Miejski Zakład Komunikacji umieścił na swojej stronie sondę, w której pyta mieszkańców o to, gdzie powinny się znaleźć nowe tablice. Zielonogórzanie wymieniają różne miejsca - ulicę Botaniczną, Batorego czy okoliczne miejscowości.

Dodatkowo mniejsze tablice na najbardziej newralgicznych przystankach zostaną wymienione na większe - pokazujące pięć najbliższych przyjazdów. "Będą one zlokalizowane na Dworcu, na Bohaterów Westerplatte, przy Elżbietankach i przy Bibliotece" - zapowiada dyrektor MZK - Barbara Langner.
Jednak jak dodaje, usytuowanie tablic uzależnione jest od dostępu do energii elektrycznej i nie w każdym miejscu będzie można je zainstalować.

Źródło: rzg.pl

Nowe sprzęty dla dzieci

Kolejne miejskie place zabaw czeka modernizacja. Z nowych urządzeń przed blokami będą się cieszyć dzieci mieszkające m.in. przy Kościuszki, Długiej, Strumykowej, Krasickiego i Jaskółczej.

Stare, zniszczone urządzenia już zostały zdemontowane, do sierpnia zastąpią je nowe. „Na placach zostaną zamontowane nowoczesne przyrządy, pojawią się też piaskownice” – mówi naczelnik Wydziału Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej Jarosław Szczęsny.

Jednym z miejsc wytypowanych do inwestycji jest podwórko przy Jaskółczej 13-15. Jak się dowiedzieliśmy lokatorzy od wielu lat zabiegali o doprowadzenie placu do ładu. Teraz większość ironicznie komentuje zapowiadane prace. Mówią, że dzieci po prostu wyrosły z zabaw w piaskownicy, a w tej chwili małych dzieci w tym rejonie mieszka niewiele. Jednak ich rodzice zapowiadają, że będą korzystać z placu. Chcieliby też likwidacji murku, który zasłania plac. „Teraz tam wyprowadzają psy, jest pełno śmieci, a panowie piją wino. Jeśli będzie tam ładniej i zrobią piaskownice, będziemy chodzić z dziećmi” – mówili nam mieszkańcy.

Na doposażenie placów przeznaczono 80 tysięcy złotych.

Źródło: rzg.pl

Uciążliwy remont Dąbrowskiego

Mieszkańcy ulicy Dąbrowskiego oraz zielonogórscy kierowcy mają dość remontu tej drogi. Skarżą się na firmę wykonującą prace i zarzucają jej pracownikom nieporządek i brak harmonogramu działań. Poza tym żalą się na kurz i opieszałość urzędników, którzy nie podejmują, żadnych działań w kierunku usprawnienia prac.

„Mnóstwo kurzu, najgorzej jak idę z dzieckiem. Robią też za duże krawężniki” – mówią mieszkańcy. Skargi płyną również od pracowników pobliskiego PFRON-u, którzy na co dzień przyjmują w swojej siedzibie przy Dąbrowskiego niepełnosprawnych. Jak mówi Janusz Lasota to jest skandal, aby w taki sposób prowadzone były prace remontowe drogi. „Niepełnosprawni nie mogą do nas dojechać. Są za wysokie krawężniki i bałagan” – powiedział.
Co na to zleceniodawca czyli Urząd Miasta? Alicja Makarska - naczelnik Wydziału Inwestycji Miejskich zapewnia, że wszystkie prace przebiegają prawidłowo i zgodnie z harmonogramem, ale przyznaje, że do miasta faktycznie płyną skargi od mieszkańców, głownie na to, że zalewane są ich tereny.

Prace na ulicy Dąbrowskiego powinny zakończyć się 26. czerwca.

Źródło: rzg.pl

Plany przebudowy "Wcześniaka"

Przebudowa akademika Wcześniak nadal w fazie projektu. Plan jest już gotowy, firma, która go opracowała miała czas do końca kwietnia, pierwotny termin zakładał jednak zakończenie pracy w marcu. Natomiast do końca maja przeciągnie się sprawa przebudowy stolarni.

"Przebudowa powinna ruszyć jeszcze w tym roku, to priorytet" - mówi rzecznik Uniwersytetu Zielonogórskiego, Ewa Sapeńko. „Kiedy dostaniemy projekt przystąpimy do pozyskania pieniędzy” - najpierw ministerialnych, potem unijnych - dodaje. Starania o wysokość dofinansowania z Unii będą zależały od tego ile pieniędzy uda się pozyskać z ministerstwa.
Tymczasem studenci nie kryją swojego niezadowolenia. "Z Wcześniakiem nic się nie dzieje, a ceny stancji rosną" - mówią żacy, którzy narzekają również na gorsze warunki mieszkaniowe w sąsiadującym z nim akademikiem Vicewersal oraz brak życia studenckiego, które zamarło wraz z zamknięciem Wcześniaka.

Przebudowa obiektu ma kosztować kilkanaście milionów złotych. Akademik ma być nowoczesnym obiektem, niższym o 3 piętra.

Źródło: rzg.pl