27 maja 2008

Os. Braniborskie: ile pięter ma kompromis

Roman Pawliński i Ryszard Gładysz chcą wybudować 9-piętrowy budynek na zielonogórskim os. Braniborskim. Mieszkańcy mówią "nie". Spór rozstrzygną radni


Kilka tygodni temu pisaliśmy o proteście mieszkańców os. Braniborskiego. Złożyli oni wówczas w magistracie swoje uwagi do projektu studium uwarunkowań miasta.

Projekt zakładał, że na terenie dawnej Biedronki na osiedlu może powstać wysoki budynek, nawet do 11 kondygnacji. Do Urzędu Miasta wpłynęło aż 500 podpisów pod protestem. Mieszkańcy domagają się, aby w przygotowywanym studium [radni będą głosować nad dokumentem we wtorek 27 maja - red.] znalazł się zapis o mniejszej ilości pięter oraz o handlowym przeznaczeniu obiektu. Według mieszkańców os. Braniborskiego, kolejny wieżowiec byłby dużą pomyłką. - Ten teren jest doskonałym azylem od miejskiego zgiełku. Mamy tu mnóstwo zieleni. Jest sporo elementów historycznych. Oprócz stuletniej Wieży Braniborskiej, są tu też podobno poniemieckie bunkry i piwnice, w których przed wojną winiarze przechowywali w beczkach swoje trunki. Wieżowcom mówimy nie! - protestują mieszkańcy.

Właścicielem terenu, na którym stoi budynek po dawnym dyskoncie, jest PSS Społem. Znalazł się inwestor, który chce kupić ziemię i postawić tu budynek mieszkalny. - To ma być apartamentowiec z ponad 90 lokalami. Oczywiście mieszkania nie będą dla przeciętnego Kowalskiego. Przewidujemy, że metr kwadratowy będzie kosztował 5 tys. zł - mówią Roman Pawliński i Ryszard Gładysz, którzy ze Społem podpisali już umowę przedwstępną na kupno terenu. Inwestorzy przekonują, że apartamentowiec to o wiele lepsza oferta dla Zielonej Góry niż tylko sklep osiedlowy. - Przecież w tym miejscu była Biedronka, która upadła. Z tego co wiemy, żadna inna sieć nie jest zainteresowana otwarciem sklepu. Chcemy tu ściągnąć ludzi, którzy pomogą w rozwoju Zielonej Góry - mówią inwestorzy.

Planują na parterze apartamentowca budowę 25-metrowego basenu z czterema torami oraz centrum spa. Pracę miałoby znaleźć ok. 15 osób. Znalazłoby się też miejsce - przewidują - na sklep spożywczy, gabinety lekarskie i punkty usługowe. - Mieszkańcy nie muszą się martwić o parkingi, bo projekt przewiduje 200 miejsc pod ziemią - dodają. Budynek ma mieć zróżnicowaną wysokość, więc nie we wszystkich klatkach schodowych będzie dziewięć pięter. - Niższego nie będzie nam się opłacało budować. Stopniowanie wysokości jest w tym przypadku dobrym kompromisem - przekonują Pawliński i Gładysz.

Profesor Janusz Gil, szef Instytutu Astronomii Uniwersytetu Zielonogórskiego mieszczącego się w Wieży Braniborskiej twierdzi, że dziewięciopiętrowy budynek nie przeszkodzi naukowcom w obserwacjach. - W pobliżu stoją wyższe wieżowce, które są na dodatek wybudowane na tym samym poziomie co nasza wieża. A teren, na którym stał sklep Biedronki, leży jednak trochę niżej. Budynek na pewno nie będzie żadną większą przeszkodą dla obserwatorów nieba - mówi prof. Gil.

Prezydent Janusz Kubicki odrzucił wszystkie uwagi mieszkańców do studium dla spornego terenu. Na najbliższej sesji rady miasta o ostatecznej wersji dokumentu mają zadecydować radni. Klub radnych PiS zamierza głosować za tym, żeby dopuszczalną wysokość budynku obniżyć do dwóch kondygnacji i przeznaczyć go pod funkcje handlowe. Radni PO nie są już tak jednomyślni. - Kompromis będzie lepszym wyjściem. Myślę o pięciu kondygnacjach - mówi Adam Urbaniak, przewodniczący rady miasta. Podobnego zdania jest radny Edward Markiewicz z SLD. - Mam nadzieję, że takie rozwiązanie zadowoli i mieszkańców i inwestora - mówi.

Źródło: Gazeta Wyborcza Zielona Góra

Brak komentarzy: