20 maja 2008

W studium lasy ocalały

Ponad tysiąc osób zgłosiło swoje poprawki do nowego studium zagospodarowania miasta. We wtorek radni rozpatrzą protesty.

We wtorek o 15.00 w ratuszu otwarte posiedzenie komisji rozwoju miasta oraz komisji gospodarki. Dotyczyć będzie ono studium zagospodarowania. A przede wszystkim tych uwag mieszkańców, których prezydent nie uznał. Studium ma być uchwalane przez radnych już za tydzień. Będzie to więc ostatnia okazja, by przekonać samorządowców do swoich racji.

Podpisy ocaliły drzewa

Protestów do studium wpłynęło ponad tysiąc. Większość dotyczyła wycinki lasów. Protestowali mieszkańcy os. Szwajcarskiego - bo na terenie między osiedlem a Trasą Północną zaplanowano przemysł. "Władze planują zamienić najładniejszy zakątek naszego miasta w dzielnicę przemysłową” - alarmowała nas Urszula Piotrowska.

Przeciwko stworzeniu wakacyjnej wioski przy kąpielisku w Ochli zbierano podpisy w całym mieście. W efekcie do magistratu wpłynęły 53 imienne protesty i 626 podpisów pod listem protestacyjnym. - Już drugi raz bronimy tego lasu i tym razem włączyło się dwa razy więcej osób - mówił nam Filip Gryko, który składał pisma w urzędzie.

Mieszkańcy Chynowa zorganizowali spotkanie z radnymi - by przekonać ich do rezygnacji z wycinki lasów w okolicy osiedla. Tam w planach było nie tylko powiększenie strefy ekonomicznej, ale także wycinka lasów po zachodniej stronie Chynowa, niedaleko ADB. - Po co zaplanowano tam drogę i przemysł? Przecież już teraz, mimo ściany lasów, słyszymy ruch z Trasy Północnej - na spotkaniu żaliła się Monika Augustyniak.
Prezydent "poszedł na rękę” mieszkańcom Jędrzychowa i os. Szwajcarskiego, wykreślił też niektóre strefy komercyjne przy Chynowie - te od strony wschodniej. Ale tereny przy samym rondzie nadal są przeznaczone dla firm.

Tylko częściowo uznano protesty dotyczące parku Piastowskiego. Droga przez park pozostała w studium, ale prezydent zrezygnował z planowanej drogiej drogi przez Wzgórza Piastowskie - do ul. Łużyckiej. Podobnie jest z terenami między Szosą Kisielińską a ul. Wrocławską. Prezydent zdecydował, że wycinki drzew od strony północnej nie będzie, ale zostawił w studium nowe przeznaczenie terenów przy samej Szosie Kisielińskiej.
Udało się również działkowcom wpisać ponownie do dokumentu ogrody. W tej sprawie interweniowali użytkownicy działek przy ul. Foluszowej oraz ogrodów "Na polanie” i "Polska Wełna”. Prezydent wziął ich protest pod uwagę.

Przedsiębiorcy lekko nie mają...

Dużo mniej szczęścia miały uwagi złożone przez przedsiębiorców. Te często prezydent odrzucał. Plaza Koszalin i Lumel wnioskowały o centrum handlowe przy ul. Dąbrowskiego. Prezydent powiedział "tak”. "Nie” usłyszała jednak propozycja takiego centrum na rogu ul. Dąbrówki i al. Wojska Polskiego. Prezydent odmówił też Dariuszowi Łodydze wpisania obiektu handlowego u zbiegu ul. Batorego i Trasy Północnej oraz przy al. Wojska Polskiego. Jest jednak zgoda na handel wielkopowierzchniowy dla Zbigniewa Bąbelka za marketem Auchan.

Komunalne Towarzystwo Budownictwa Społecznego zabiegało o tereny budowlane przy Szosie Kisielińskiej i wysoką zabudowę przy Trasie Północnej. Prezydent powiedział "nie”. Carrefour nie dostał też zgody na stację paliw.
San Bud zabiegał o wyznaczenie kolejnych terenów pod budownictwo - powiększenie Srebrnej Polany, os. na Olimpie, Diamentowego, Kwiatowego, o wyższą zabudowę przy al. Zjednoczenia, ul. Foluszowej, Botanicznej... Prezydent odrzucił te propozycje. Zgodził się jednak również w kilkunastu przypadkach na inne, drobne uwagi przedsiębiorców: lokalizację nowych bloków czy zabudowy jednorodzinnej, przesunięcie dróg.
Propozycje prezydenta mogą jeszcze zmienić radni. I pewnie tak zrobią. - Decydować możemy o odrzuconych uwagach, na już przyjęte nie mamy wpływu - mówi radny Kazimierz Łatwiński. - Chcemy też poprawić oczywiste pomyłki, bo trochę ich znaleźliśmy.

Źródło: gazetalubuska.pl

Brak komentarzy: