30 maja 2008

Zaniedbane zabytki w centrum wyremontuje UE

Ponad 23 mln zł planują wydać włodarze Zielonej Góry na remonty zabytków i rewitalizację starówki. Oczywiście nie z miejskiej kasy. Większość ma pochodzić z funduszy unijnych

Wniosek jest gotowy. Miasto czeka już tylko na ogłoszenie konkursu przez ministra kultury, który będzie rozdzielał pieniądze z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko. - Konkurencja jest spora, ale chcemy spróbować. Do końca roku już powinno być wiadomo, kto dostanie dotację - tłumaczy Krzysztof Kaliszuk, wiceprezydent Zielonej Góry.

Trzeba wyremontować teatr i konkatedrę Plan jest ambitny, więc pieniądze unijne na pewno się miastu przydadzą. W ramach tego projektu za 2,2 mln zł Muzeum Ziemi Lubuskiej będzie miało nową elewację, ściany zostaną osuszone, a cały gmach będzie oświetlony. Remontu doczeka się budynek Lubuskiego Teatru (4,6 mln zł) i popadająca już niemal w ruinę zabytkowa willa, w której znajduje się Państwowa Szkoła Muzyczna. Na remont jej elewacji, osuszenie murów, wymianę całego dachu miasto chce pozyskać z UE 2,1 mln zł. Również zielonogórskie kościoły doczekają się pieniędzy na rewaloryzację. Konkatedra planuje renowację zabytkowych organów i konserwację ołtarza Bożego Grobu. Proboszcz kościoła ewangelicko-augsburskiego przy pl. Bohaterów liczy na pieniądze na prace konserwatorsko-restauratorskie oraz rekonstrukcję dekoracji malarskiej, usunięcie pęknięć i wzmocnienie ścian przed dalszym pękaniem. Malutki kościółek z cegły, pw. Matki Bożej Królowej Polski, czeka natomiast odnowienie wystroju wnętrza i adaptacja poddasza. W sumie na obiekty sakralne z projektu ma pójść 1,1 mln zł.

Dużo więcej, bo aż 9,3 mln zł, chce pozyskać miasto na odnowienie zabytkowych ciągów pieszych na starówce. Mają być wymienione płyty na deptaku i przyległych ulicach - na kostkę granitową. Dodatkowo nad wykopaliskami, gdzie odkryto fundamenty dawnych kamienic i pieca chlebowego, zamocowane zostaną szklane tafle. Również placyk przed BWA, szkołą muzyczną i MZL zostanie przebudowany. 4 mln zł mają też zamienić budynek pofabryczny przy ul. Fabrycznej w jeden z elementów "Zaułku Artystów".

Jak najszybciej trzeba także rozpocząć drugi etap remontu kościoła pw. Matki Boskiej Częstochowskiej. W ub. roku wymieniono cały dach. Teraz na remont czeka elewacja, ściany wieży, trzeba też zaimpregnować i pomalować drewniane elementy ścian. - To musimy zrobić niezależnie od tego, czy dostaniemy pieniądze przyznawane prze ministra, czy nie, dlatego konieczna była zmiana w uchwale miasta - tłumaczy Krzysztof Kaliszuk.

A co z fontanną pod filharmonią Wydawało się, że głosowanie radnych będzie zwykłą formalnością. Jak się jednak okazało, projekt uchwały stał się powodem ostrej dyskusji. O ile do wszystkich punktów projektu radni nie mieli żadnych zastrzeżeń, to zabrakło im w całym wykazie rewitalizacji starówki terenu przed filharmonią. - Przecież tam miała powstać fontanna, na którą zielonogórzanie bardzo czekają. A już drugi raz magistrat uparcie broni się przed wpisaniem jej do projektu rewitalizacji. Projekt fontanny jest gotowy, cała dokumentacja też, nie powinna ona więc niczego opóźniać. Nic, tylko postarać się o pieniądze i wziąć się do pracy - mówiła radna PiS Bożena Ronowicz. Szanse na dotacje mają stare obiekty Zdaniem Krzysztofa Kaliszuka, wiceprezydenta Zielonej Góry, wpisanie nowej fontanny w projekt w ogóle nie wchodzi w rachubę. - Kontaktowałem się z ministerstwem i powiedziano mi, że szanse na dotację mają tylko remonty starych obiektów. Dlatego też zrezygnowaliśmy z remontu placu Pocztowego, części iluminacji. Z deptakiem też był problem, ale na szczęście archeolodzy odkryli stare fundamenty, więc mamy doskonałe uzasadnienie. Projekt jest dla nas zbyt ważny, a konkurencja spora, by pozwolić sobie na ryzyko odrzucenia wniosku z powodu fontanny - tłumaczy Kaliszuk. Ostatecznie radni uchwałę przyjęli jednogłośnie.

Źródło: gazeta.pl

Brak komentarzy: