23 czerwca 2008

Basen w rękach radnych

Około 30 mln złotych może zabraknąć miastu do wybudowania basenu i hali sportowo-rekreacyjnej w Zielonej Górze. Jak się okazało oferty, które złożyły trzy firmy chętne do wybudowania obiektów opiewają na więcej niż 115 mln złotych zapisanych w budżecie miasta. Radni mają zdecydować czy stać nas na dołożenie do tej inwestycji, dlatego też zwołują nadzwyczajną sesję Rady Miasta. Prezydent – Janusz Kubicki przewiduje, że wygra oferta warta około 145 mln złotych czyli o około 30 mln droższa niż wcześniej planowano. Zdaniem Artura Zasady - radnego Platformy Obywatelskiej, którego gościliśmy na Placu Pocztowym 16, miasta nie stać na taki wydatek, tym bardziej, że nadal nie są pewne pieniądze od marszałka.

„Każdy mieszkaniec Zielonej Góry jest teraz zadłużony na ponad tysiąc złotych. Takie inwestycje jak przedszkola, żłobki, drogi będą wygaszone” – mówił. Artur Zasada zwrócił też uwagę, że jeśli podwyższymy kwotę budowy basenu, większa pula trafi do kieszeni inżyniera kontraktu, który i tak dostanie blisko 3 procent wartości inwestycji. Argumenty radnego Zasady odrzucał radny lewicy - Andrzej Bocheński, który stwierdził, że teraz robi się wszystko, aby obrzydzić mieszkańcom ten projekt, bo robi się on coraz bardziej realny. „Miasto nie jest zadłużone w granicach niebezpiecznych” – zapewnił były marszałek. Radni w sprawie dotacji do budowy basenu będą głosować na nadzwyczajnej sesji Rady Miasta, która odbędzie się w najbliższy czwartek lub za tydzień w poniedziałek.

Źródło: rzg.pl

Brak komentarzy: