11 czerwca 2008

Hipermarketu przy stadionie nie będzie

15 lipca odbędzie się nadzwyczajna sesja rady miasta, na której zielonogórscy rajcy zdecydują, jak ostatecznie będzie wyglądało studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego.


Nie będzie nowego dokumentu, mieszkańcy nie będą też już mogli składać do niego swoich uwag. Prezydent Janusz Kubicki podjął decyzję, że wróci do poprzednio przygotowanej wersji studium.

Uwagi mieszkańców będą uwzględnione

Przypomnijmy. Na majowej sesji rady miasta prezydent na prośbę radnych wycofał uchwałę. Początkowo zapowiadał, że będzie przygotowany zupełnie nowy dokument. Wczoraj jednak radni doszli do porozumienia z prezydentem. - Uwagi, które mieszkańcy składali wcześniej, zostaną jeszcze raz rozpatrzone. Potem informacja o zmianach zostanie na dwa tygodnie wyłożona do publicznego wglądu - mówi Dariusz Lesicki, wiceprezydent Zielonej Góry. Lesicki zapewnia, że wielu poprawek w dokumencie nie będzie. Zmiany mają przede wszystkim dotyczyć hipermarketów. Decyzję o spornych obszarach prezydent ma zostawić radnym. Ci zadecydują m.in. o przeznaczeniu ziemi należącej do Dariusza Łodygi i Zbigniewa Bąbelka. Chodzi o teren za hipermarketem Auchan.

Pod wielkopowierzchniowy obiekt handlowy na pewno zostanie przeznaczony 25-hektarowy teren przy Szosie Kisielińskiej od salonu Renault do trasy S3. - Tam są już wycięte dwie połacie lasu. Mamy nadzieję, że obszar uda nam się sprzedać i zarobić nawet kilkadziesiąt milionów złotych - mówi Lesicki. Pewne jest również przeznaczenie pod hipermarket działki przy ul. Wandy (obok Castoramy). Władze miasta liczą na to, że ziemię kupią właściciele Castoramy i wybudują tam galerię handlową. - Chcielibyśmy, żeby budynek był pokryty na zewnątrz nie blachą, ale cegłą klinkierową. Dzięki temu lepiej się wkomponuje w zabudowę miejską - tłumaczy wiceprezydent.

Po żużlu nie pójdą na zakupy

Prezydent nie wydał natomiast zgody na wielkopowierzchniowy obiekt handlowy na terenie przy ul. Struga (za salonem Toyoty, nieopodal stadionu żużlowego). Działka ma mieć przeznaczenie usługowo-handlowe, ale na pewno nie powstanie tam sklep o powierzchni powyżej 2 tys. m kw.

Wreszcie zapadła decyzja o gruncie po dawnym markecie Biedronka na os. Braniborskim. Mimo że w projekcie studium znalazł się zapis o 9-kondygnacyjnej zabudowie, prezydent zgodził się na prośby mieszkańców. W poprawionym dokumencie teren będzie miał przeznaczenie handlowo-usługowe, a budynek będzie dwukondygnacyjny.

Nie wszystko się podoba ratuszowi

Radni PiS już wiedzą, że nie ze wszystkimi poprawkami prezydenta się zgodzą. - Przeznaczenie terenu od Szosy Kisielińskiej do torów pod wielkopowierzchniowy obiekt handlowy jest głupotą. Przypuszczam, że prezydent nigdy tam nie był. Las, który tam rośnie, w niektórych miejscach przypomina puszczę. Na dodatek występują tam ogromne spadki terenu. Naprawdę współczuję inwestorowi, który chciałby tam cokolwiek wybudować. Wcześniej część przy samej Szosie Kisielińskiej była przeznaczona pod budownictwo wielorodzinne. I niech tak zostanie. Do głosowania przeciw pomysłowi władz będę namawiał radnych wszystkich klubów - mówi Jacek Budziński, szef klubu radnych PiS.

Źródło: Gazeta Wyborcza Zielona Góra

Brak komentarzy: