10 lipca 2008

Hala i basen: nasza zielonogórska idea fix

Nadal nie wiadomo, kiedy i z jaką firmą zostanie podpisana umowa na budowę basenu i hali sportowej w Zielonej Górze. Basenowa telenowela trwa.

Jutro po raz kolejny zbierze się komisja przetargowa, która rozstrzygała przetarg na budowę Centrum Rekreacyjno-Sportowego w Zielonej Górze. Tydzień temu już się wydawało, że basen powstanie. Tymczasem inwestycja prawdopodobnie znów się opóźni. Jedna z firm, która startowała w przetargu, zgłosiła protest do rozstrzygnięcia.

Przypomnijmy. Do walki o budowę basenu zgłosiły się trzy firmy. Konsorcjum Hydrobudowa proponowało, że postawi nam basen za 180 mln zł. Firma Skanska chciała budować za 141 mln zł. Najtaniej miałoby wybudować konsorcjum Alstal z Inowrocławia, które zaoferowało 115 mln zł. Mimo wcześniejszych zapowiedzi prezydenta Janusza Kubickiego, że wygra najtańsza propozycja, przetarg rozstrzygnął się na korzyść firmy Skanska. Radni wcześniej do basenowej puli dorzucili 32 mln zł, żeby wystarczyło pieniędzy na tę właśnie ofertę.

Protestu można się było spodziewać. Robert Jagiełowicz, pełnomocnik prezydenta ds. budowy basenu, tłumaczył, że w papierach Alstal były błędy. Uchybienie dotyczyło wpłaconego wadium (650 tys. zł). Według Jagiełowicza, wpłaty powinny dokonać wszystkie firmy z konsorcjum, a nie jedynie Alstal. Dodaje, że ten błąd był nie do naprawienia, dlatego przetarg wygrała firma Skanska, bo jej oferta - po wykluczeniu Alstal - była najniższa.

Mirosława Dulat: W Zielonej Górze nikt się nawet nie zdziwił, że Alstal złożył protest. Wasza oferta była najniższa.

Jarosław Szczupak z Alstal: Nasza oferta była bardzo dobra. Nie zaprzeczam, że nie było błędów w naszych dokumentach. Ale nie skutkowałyby one niczym poważnym. Miasto zarzuca nam, że wadium zostało wpłacone nie w imieniu całego konsorcjum, ale tylko w imieniu firmy. Ale przecież idea przetargu publicznego jest taka, żeby ofertę zabezpieczyć. Jeśli oferent by się wycofał, wadium by przepadło.

Macie szansę wygrać przetarg i wybudować basen taniej niż prezydent założył?

- Pierwszy raz w życiu się spotkałem z taką procedurą zamawiającego. Miasto, zamiast podnieść budżet do najniższej oferty, podniosło do środkowej. Nie brało pod uwagę naszej propozycji. To ewenement na skalę kraju.

Będziecie walczyć o swoje racje?

- Mamy nadzieję, że sprawę rozstrzygnie Urząd Zamówień Publicznych. Opinie prawników i odwołanie od przetargu też kosztują. Ta walka może być po prostu za droga.

Jakie inwestycje Alstal ma już na swoim koncie?

- Wybudowaliśmy park geotermalny w Mszczonowie. Możemy się pochwalić kilkoma halami sportowymi z pełnowymiarowymi boiskami. Wybudowaliśmy też basen w Inowrocławiu. Wygraliśmy właśnie przetarg na budowę stadionu żużlowego w Toruniu za 100 mln zł.

Źródło: Gazeta Wyborcza Zielona Góra

Brak komentarzy: