17 lipca 2008

Są nowi inwestorzy na Spalonym Lesie. To celnicy

Zielonogórski magistrat chce dobić targu z Urzędem Celnym. Liczy, że jeśli ten postawi sobie siedzibę na Spalonym Lesie, miasto zarobi na tym 400 tys. zł rocznie.

Grunt o powierzchni 2,5 ha miasto chce wydzierżawić albo sprzedać. Celników widzi na działce za Strefą Aktywności Gospodarczej, na tzw. Spalonym Lesie. Ma na tym zarobić 400 tys. zł rocznie. Pieniądze do kasy miasta miałyby wpływać z opłat skarbowych.

Budowa siedziby ma kosztować 18 mln zł. Pieniądze wyłożyłoby Ministerstwo Finansów. Magistrat zapewnia, że jeszcze w tym roku może sfinalizować transakcję. Celnicy już zacierają ręce. - Od lat planowaliśmy przeprowadzkę Urzędu Celnego. Obecna lokalizacja w centrum miasta jest niewygodna. Zwłaszcza że nie jesteśmy skupieni w jednym miejscu. Działka na Strefie to dla nas optymalne rozwiązanie. Umieścimy tam wszystkie biura. Łatwo będzie dojechać do siedziby. W końcu będziemy mieć też parking - cieszy się Beata Downar- Zapolska, rzecznik Izby Celnej w Rzepinie.

Plany miasta chwali radny PiS Kazimierz Łatwiński, szef komisji gospodarki w ratuszu. - Uważam, że przekazanie ziemi celnikom to słuszna decyzja - komentuje.

Jeszcze do niedawna miasto planowało przekazać celnikom budynek Lumelu przy ul. Dąbrowskiego. Wiadomo jednak, że w tym miejscu ma powstać galeria handlowa. - Celnicy byli skłonni zająć ten obiekt, ale Strefa bardziej im odpowiada - tłumaczy wiceprezydent Krzysztof Kaliszuk.

Źródło: Gazeta Wyborcza Zielona Góra

Brak komentarzy: