03 lipca 2008

Tajemnicze inwestycje szykują się w mieście

Prezydent nie chce zdradzić nazwy firmy, która zamierza obudować Castoramę galerią handlową. A spółka paliwowa Polmaks S.A. rozbiera halę koło Nomi.

Od kilku dni duża część parkingu naprzeciwko marketu Nomi, nieopodal skrzyżowania ul. Dekoracyjnej i al. Zjednoczenia, przypomina jeden, wielki plac budowy. Dotychczas w hali magazynowej funkcjonowała m.in. myjnia samochodowa, a także warsztat. W ubiegłym tygodniu jednak obiekt za sprawą wielkich maszyn runął. Wysoki, ponad dwumetrowy płot otoczył gruzowisko. Całość wygląda tak, jakby ktoś przymierzał się do dużej inwestycji.

Pozwolenie z marca i maja

- Ponoć do tego terenu przymierza się duży inwestor ze wschodu, który chce postawić galerię handlową - zdradził redakcji anonimowy informator.
Tropem tej pogłoski podążyliśmy do magistratu. W wydziale administracji budowlanej dowiedzieliśmy, że w marcu i maju o dwa pozwolenia na rozbiórkę wystąpiła firma Polmaks S.A. To spółka paliwowa z siedzibą w Świebodzinie, która ma 12 stacji benzynowych w trzech województwach: lubuskim, wielkopolskim i zachodnipomorskim (m.in. w Słubicach, Koninie i Chełmnie).

Wczoraj staraliśmy się znaleźć jej szefa, Piotra Gwizda. - Niestety szefa nie ma. Poza nim nikt inny informacji nie udziela - usłyszeliśmy w świebodzińskiej siedzibie.
Nie odbierał też komórki. Jak ustaliliśmy w siedzibie firmy jest w delegacji służbowej na... wschodzie Europy. Coś więc być może jest na rzeczy. Na konkrety jednak musimy jeszcze poczekać.

Castorama do zabudowy

Są też poważne przymiarki do galerii handlowej w miejscu Castoramy. Ale na razie to równie tajemnicza inwestycja jak galeria przy al. Zjednoczenia. Nam jednak udało się nieco dowiedzieć. Plany są takie, że firma obuduje budynek Castoramy i stworzy w tym miejscu dużą galerię handlową, w bryle o zupełnie innym charakterze. - Ten inwestor stawia w tej chwili obiekt porównywany do Starego Browaru w Poznaniu, o równie ciekawej architekturze - zdradza prezydent Janusz Kubicki. - Jeśli zainwestuje u nas, ta część miasta ma szansę zupełnie zmienić swój charakter.

Inwestor jest spoza Zielonej Góry, a nazwy firmy prezydent nie chce za nic zdradzić. Dopóki toczą się rozmowy. - Szczegóły podamy, kiedy inwestycja dojdzie do skutku - zapowiada. A to zależy między innymi od studium zagospodarowania Zielonej Góry, radni musieliby wpisać na tym terenie handel wielkopowierzchniowy. I prawdopodobnie dojdzie do tego już w tym miesiącu.

Źródło: gazetalubuska.pl

Brak komentarzy: