30 sierpnia 2008

Hotel Campanile *** w Zielonej Górze - Potwierdzenie

Firma Warimpex Finanz- und Beteiligungs AG z siedzibą w Austrii potwierdza w swoim raporcie za I półrocze 2008 roku, fakt zakupu w Zielonej Górze działki pod budowę hotelu klasy ekonomicznej (***)

"(...) Przedsięwzięcie joint venture Warimpexu i Louvre Hotels, utworzone w celu budowy hoteli ekonomicznych Campanile i Premiere Classe, zakupiło w pierwszym półroczu 2008 dwie działki. W Budapeszcie ma powstać hotel trzygwiazdkowy marki Campanile. Kolejny hotel tej marki planowany jest w Zielonej Górze, w Polsce. Jako pierwszy wspólny hotel ma on zostać otwarty pod koniec 2009 roku. (...)"

Źródło: www.warimpex.at

Rondo 11 Listopada: Czy zdążą z remontem?

Do końca tygodnia mają być zakończone prace przy rondzie przed urzędem miejskim i na ulicy Kupieckiej. Niestety, po Winobraniu "zabawa” zacznie się na nowo.

Na początku zeszłego tygodnia zamknięto ulicę Wrocławską pomiędzy ul. Drzewną a al. Konstytucji 3 Maja. Kierowcy, którzy chcieli dostać się w okolice Polskiej Wełny od strony przebudowywanego ronda mieli spore problemy. Czekała ich niemiła niespodzianka na skrzyżowaniu z ulicą Drzewną. Przejazdu nie było.

Remont kanalizacji

Na środku jezdni wykopano wielką dziurę. Remontowane są stara sieć kanalizacyjna. - Do wymiany było 540 metrów poniemieckich rur - tłumaczy Jan Markowski, dyrektor ds. technicznych wodociągów. - Wymieniliśmy wszystko. Prace zostały zakończone. Dzisiaj zasypiemy wykop, a być może do końca tygodnia uda się odtworzyć nawierzchnię - dodaje.
Z Markowskim rozmawialiśmy wczoraj. Wydaje się więc, że kryzys komunikacyjny został zażegnany, ale...

- Na czas Winobrania zawieszamy prace w tej okolicy. Jednak bezpośrednio po zakończeniu imprezy, podobne wygrodzenie pojawi się na skrzyżowaniu Kupieckiej z Drzewną i Podgórną. Nie wiemy jeszcze, czy trzeba będzie po raz kolejny zamknąć ten odcinek drogi, ale utrudnienia w jeździe na pewno będą - dodaje Markowski.

Skończymy do końca sierpnia

Jak to się ma do wcześniejszych deklaracji urzędników? Prace w okolicy miały zakończyć się w ostatnich dniach sierpnia. I nie chodzi tu tylko o wymianę kanalizacji na Kupieckiej, ale przede wszystkim o przebudowę ronda przy urzędzie miejskim. Wczoraj uwijało się tutaj kilkudziesięciu robotników.

- Widzę, że pracują. Ale czy zdążą do września? Naprawdę, chciałabym w to uwierzyć... - powiedziała nam Irena Maciejewska, którą spotkaliśmy przy ul. Podgórnej.

- Nie ma takiej możliwości. Do końca tygodnia nie skończą. Na 100 procent nie zdążą. - dodaje przechodzący obok Jacek Rutkowski.

Rafał Pietryka z San Budu jest odmiennego zdania. - Rondo będzie gotowe do końca tygodnia. Nie przewidujemy żadnych opóźnień - zapewnia. - To samo dotyczy ulicy Kupieckiej.

Źródło: GazetaLubuska.pl

26 sierpnia 2008

Będą nowe ścieżki rowerowe

"Czekaliśmy tylko na uchwalę Rady Miasta w sprawie studium. Teraz, gdy mamy koncepcję ścieżek, będziemy ją uwzględniać przy remontach dróg, aby nawiązać do istniejących już ścieżek lub połączyć różne odcinki dróg rowerowych. W zeszłym roku zrobiliśmy inwentaryzację wszystkich istniejących ścieżek w mieście, w parkach i lasach. Przy tworzeniu planu współpracowaliśmy z rowerzystami. Zrobiliśmy koncepcję ścieżek w mieście i czekaliśmy tylko na uchwalenie studium, aby zgrać z sobą te dwa dokumenty." - mówiła nam Alicja Makarska, naczelnik Wydziału Inwestycji Miejskich.

Na część nowych ścieżek zostanie ogłoszony przetarg na wykonanie dokumentacji i wtedy rozpocznie się realizacja projektu. Zdaniem mieszkańców najpotrzebniejsze są ścieżki łączące dwa campusy uniwersytetu, drogi wewnątrz osiedli i trasy typowo turystyczne poza miastem.

Plan starych i koncepcję nowych ścieżek rowerowych można zobaczyć na stronie internetowej Urzędu Miasta.

Źródło: rzg.info.pl

Ważne ustalenia na sesji Rady Miasta

O 9.00 rozpoczęła się sesja Rady Miasta. Radni - co zaskakujące - już na jej początku zdołali poczynić konkretne ustalenia. Przyjęto plan zagospodarowania terenu przy ulicy Braniborskiej. Mieszkańcy otrzymali zapewnienie, że w spornym miejscu stanie sklep.

Mieszkańcy ulicy Braniborskiej wyszli dzisiaj zadowoleni z sali sesyjnej zielonogórskiego ratusza. Radni przyjęli uchwałę w sprawie miejscowego planu zagospodarowania dla tego terenu. Chodzi o miejsce, w którym władze miasta początkowo chciały postawić kilkupiętrowy budynek mieszkalny, a mieszkańcy domagali się sklepu.

W nowym planie znalazł się zapis o przeznaczeniu tego terenu m.in. pod handel o powierzchni do dwóch tysięcy metrów kwadratowych. „Uchwała jest konsekwencją słów prezydenta Janusza Kubickiego, który podczas uchwalania studium obiecał, że szczegóły zostaną zawarte w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego" - powiedział nam wiceprezydent miasta - Dariusz Lesicki.

Mieszkańcy, którzy stawili się dzisiaj w ratuszu, nie kryli zadowolenia z takiego obrotu sprawy. „Mamy daleko do sklepu odkąd nie ma Biedronki, dlatego chcieliśmy, aby na naszym osiedlu istniała możliwość postawienia takiego obiektu." - mówili mieszkańcy. Zmiana zagospodarowania terenu przy ulicy Braniborskiej była wynikiem kilkumiesięcznych starań mieszkańców.

Na dzisiejszej sesji radni przeznaczyli także dodatkowe pieniądze na dokończenie hali sportowej w Gimnazjum nr 2. Zwycięzca ostatniego przetargu na dokończenie budowy hali zaoferował, że przeprowadzi inwestycję za 1 mln 250 tysięcy złotych. W budżecie miasta natomiast zaplanowano na ten cel 1 mln 100 tysięcy. Dzisiaj trzeba było dokonać więc zmian w wydatkach.

Prezydent zawnioskował o przeznaczenie dodatkowych 150 tysięcy złotych na dokończenie prac. Radni przychyli się do tego wniosku i pieniądze zabezpieczono. Zdaniem prezydenta Janusza Kubickiego 150 tysięcy złotych to i tak niewiele w porównaniu do przedostatniego przetargu w tej sprawie, gdy oferent zaproponował, że za pracę weźmie ponad 1,5 mln złotych. W drugim przetargu kwoty były niższe. Przypomnijmy, że na skutek pomyłki urzędników w wyliczeniach na dokończenie hali zabrakło pieniędzy.

Jest też zgoda radnych miejskich na wypożyczalnię rowerów w ratuszu. Dzisiaj w tej sprawie odbyło się głosowanie. Chociaż nie brakowało głosów sprzeciwu, uchwała dotycząca odrzucenia pomysłu dotyczącego wypożyczalni została odrzucona. Wypożyczalnia powstanie w miejscu dawnej restauracji „Indyjska" - niewykluczone, że już w przyszłym roku.

Przeciwnicy pomysłu, wśród nich radny SLD - Edward Markiewicz twierdzili, że ratusz nie nadaje się na tworzenie wypożyczalni. „To miejsce reprezentacyjne" - podkreślał. Inaczej sprawę widział radny PiS, Jacek Budziński. „Mogliśmy przecież stracić dofinansowanie europejskie, a poza tym dawniej ratusz też był ulokowany w pobliżu postoju taksówek i wozów drabiniastych. Po pięciu latach możemy wypożyczalnię zlikwidować bez groźby starty środków unijnych."- tłumaczył. A wiceprezydent miasta - Krzysztof Kaliszuk dodał, że pomysł wypożyczalni rowerów na jednym tego typu obiekcie się nie ograniczy.

Przypomnijmy, że wypożyczalnia rowerów będzie częścią Centrum Informacji Turystycznej tworzonej m.in. ze środków Euroregionu Sprewa-Nysa-Bóbr.

Źródło: rzg.info.pl

Przy ul. Źródlanej budują kolejne domy

Zielonogórska firma San-Bud rusza z projektowaniem kolejnych szeregowców przy ul. Źródlanej. - To kameralne osiedle otoczone zielenią - zachwala Hanna Krawczyk, szefowa Apartament Nieruchomości


Kilka tygodni temu zakończył się pierwszy etap budowy domów szeregowych przy ul. Źródlanej w Zielonej Górze. 17 domów utworzyło niewielkie zamknięte osiedle. Każdy dom jest ogrodzony drewnianym płotem. Z zewnątrz budynek może mieć też ciekawe drewniane wykończenia stropów.

Powierzchnia domów to od 108 do 168 m kw. Część budynków jest połączona z zadaszoną wiatą, pod którą można postawić samochód, a kilka domów ma typowe garaże. Wykonawca zapewnił lokatorom wygodne podjazdy do domów. Wjazd na osiedle jest zamykany na bramę sterowaną pilotem.

- Dół domu to przestronna część dzienna. Jest tu m.in. salon z kominkiem, jadalnia, hol, pomieszczenie gospodarcze i łazienka - wymienia Hanna Krawczyk, szefowa Apartament Nieruchomości, która sprzedaje domy przy ul. Źródlanej. Na piętrze domu można znaleźć trzy sypialnie, łazienkę i garderobę.

Domy zaprojektował znany zielonogórski architekt Armand Skowroński. Ile trzeba za nie zapłacić? Od 470 do 630 tys. zł. - Kupujący nie ponosi już jednak kosztów związanych z prowizją dla pośrednika. Dodatkowe opłaty to ok. 2,5 tys. zł za podpisanie umowy notarialnej i sądowej - podkreśla Krawczyk. Kilka ostatnich domów można kupić od ręki już dziś.

Firma San-Bud rozpoczęła już projektowanie kolejnych bliźniaków i szeregowców, które staną przy ul. Źródlanej. Po drugiej stronie Doliny Gęśnika, przy ul. Strumykowej trwa budowa osiedla mieszkaniowego. Tam na początku roku pierwsi lokatorzy odebrali już klucze do swoich mieszkań. Teraz budowane są dodatkowo trzy połączone ze sobą budynki. Łącznie powstanie 131 mieszkań. Każdy blok będzie miał windę. Mieszkańcy będą mieć do dyspozycji specjalne skrytki np. do przechowywania rowerów czy wózków. Okna mają zewnętrzne rolety, które nie tylko zaciemnią, ale również wygłuszą mieszkanie. Dziedziniec między budynkami zostanie zagospodarowany na teren rekreacyjny - z placem zabaw, ławeczkami i zielenią. Pod placem znajdą się podziemne garaże. Metr kwadratowy mieszkania w apartamentowcu to 4,2 tys. zł. Za 54-metrowe mieszkanie trzeba zatem zapłacić blisko 230 tys. zł.

Źródło: Gazeta Wyborcza Zielona Góra

22 sierpnia 2008

Wycinka drzew w Parku Piastowskim

To już jest pewne - będzie wycinka drzew w Parku Piastowskim. Miejscy radni zdecydowali, że w następnym roku ruszy tam budowa drogi na Jędrzychów. Będzie to dokładnie przedłużenie ulicy Wyszyńskiego, przez skrzyżowanie z Ptasią, do ulicy Botanicznej. Z Parku Piastowskiego znikną nie tylko drzewa, ale także część ogródków działkowych. Urzędnicy zapewniają jednak, że straty nie będą duże - mówi się o wycince około szesnastu drzew i likwidacji kilku altanek.
Sprawa budzi jednak wiele kontrowersji. Działkowcy uważają, że wprowadzenie w tym miejscu ruchu samochodowego zakłóci ich spokój, a spaliny zanieczyszczą powietrze. W podobnym tonie wypowiada się także część mieszkańców bloków i domów znajdujących się przy amfiteatrze. Są jednak tacy, którzy rozumieją potrzebę rozładowania korków na Jędrzychowie i połączenia ulicy Wyszyńskiego z Botaniczną.
Miejscy urzędnicy już mają przygotowany plan nowej drogi. Zakłada on budowę dwóch rond - po jednym na ulicach Ptasiej i Botanicznej. Jak mówi Alicja Makarska - naczelnik Wydziału Inwestycji Miejskich w zielonogórskim magistracie, takie rozwiązanie komunikacyjne jest niezbędne w tej części miasta. „Ta droga usprawni ruch w obu kierunkach" - przekonuje naczelnik.
Budowa drogi ruszy na początku przyszłego roku. Szacuje się, że może ona kosztować miasto ponad 12 milionów złotych.

Źródło:rzg.pl

20 sierpnia 2008

Focus Park - wielka tajemnica

28 dni zostało do wielkiego otwarcia zielonogórskiego Focus Parku. Inwestycja kosztowała 176 milionów. Ma być elegancko i stylowo. 18 sierpnia ruszyła wielka promocja handlowego centrum.

- Niech mnie pani za język nie ciągnie, bo i tak nic nie powiem - zarzeka się Agnieszka Drucis, szefowa marketingu z Parkridge. Od dziś rusza wielka promocja zielonogórskiego Focus Parku. Wszystko trzymane jest w wielkiej tajemnicy. Inwestorzy nabrali wody w usta i nic już nie chcą powiedzieć. - Będziemy podsycać ciekawość dziennikarzy i mieszkańców - zapowiada Agnieszka Drucis z Parkridge, który realizuje cały projekt. - Taka jest nasza strategia, żeby cała kampania była tajna. Drucis zdradza jedynie, że od poniedziałku Focus Park widoczna będzie w mediach, na plakatach, bilbordach. I że coś się będzie działo na ulicach Zielonej Góry. - Powiem tylko, że ludzie będą szukać czegoś na terenie miasta. Że komunikaty pojawią się w różnej formie. I już nic więcej nie powiem - dodaje.

Beton szkło i dużo pyłu

Tajemnicy jest także Jarosław Borsuk. Od trzech lat czeka na moment, w którym zajmie gabinet dyrektora Focus Parku. Do tej pory prowadził sieć sklepów Rossman, ma 41 lat, skończył administrację na Uniwersytecie Wrocławskim. A Polską Wełnę pamięta z czasów dzieciństwa. - Często tędy przechodziłem, ale zbytnio nie interesowałem się fabryką - wspomina. - Nikt też z moich bliskich w niej nie pracował.

- Na jakim etapie są prace? - dopytuję.
- Wszystko idzie zgodnie z planem - dopowiada dyplomatycznie.
- A czy fotele już wstawiono do sal kinowych?
- Nie mogę powiedzieć...

I tak jest ze wszystkimi odpowiedziami na nasze pytania. Agnieszka Drucis, która kilka dni temu odwiedziła teren budowy twierdzi, że wszystko wygląda tak, jak podczas ostatniej i jedynej wizyty dziennikarzy za murami Focus Parku. A było to w środę, 23 lipca, gdy po przyszłej galerii oprowadzał nas Arkadiusz Gawron, dyrektor projektu. Widzieliśmy wtedy beton, szkło i dużo pyłu. - Prace wykończeniowe trwają wszystko jest przykryte, sklepiki mają zaciągnięte metalowe żaluzje - mówi Drucis.

Marki jakich nie było

A otwarcie 17 września o godz. 17.00. Zamknięta zostanie część ulicy Wrocławskiej. U podnóża Palmiarni stanie scena. Ma być odlotowo, szałowo, atrakcyjnie i bogato. Parkridge zapowiada, że zaśpiewa wielka gwiazda. Która? To też tajemnica. Ponoć wystąpi Doda. Organizatorzy spodziewają się kilkunastu tysięcy gości. A potem będzie już można ruszyć na zakupy. - Nasi klienci na pewno się nie zawiodą - zapewnia szefowa marketingu. - Oferta została bardzo dokładnie przemyślana i zaplanowana tak, aby każdy z mieszkańców Zielonej Góry i okolic nie tylko zrobił udane zakupy, ale też poczuł się komfortowo w naszej galerii. W Focus Park pojawią się marki, jakich do tej pory w mieście nie było: H&M, Monnari, Tatuum, Esprit, C&A (pełny wykaz sklepów- obok). Dla maluchów będzie Smyk i 5 10 15. Mężczyźni będą mogli poszaleć w Media Markt, a panie na pewno odwiedzą Gattę, czy Pretty One. W chwilach wolnych odsapniemy w restauracjach i kafejkach, m. in. Sushi, Pizza, North Fish, Tchibo...Albo wybierzemy się na film, do jednej z 9 kinowych sal Cinema City.
Galeria imponuje rozmachem. Architektom udało się połączyć zabytkowe elementy starej fabryki z nowoczesnością. A w miejscu, gdzie kiedyś był gabinet dyrektora, powstanie muzeum Polskiej Wełny.

FOCUS PARK W LICZBACH

176 milionów zł - tyle kosztuje budowa Focus Parku
48 tys. metrów kw. - tyle wynosi cała powierzchnia FP.
30 tys. metrów kw. - tyle wynosi powierzchnia przeznaczona pod handel
38 tys. metrów sześć. - tyle zużyto betonu przy modernizacji Polskiej Wełny pod galerię.
40 tys. metrów sześć. - tyle gruzu wywieziono podczas robót
100 tys. metrów sześć. - tyle wywieziono ziemi z całego obiektu.
600 - tyle będzie miejsc parkingowych
1200 - tyle osób pracowało przy budowie FP
500 - tyle osób pracować będzie na terenie galerii.
4 - tyle osób zarządzać będzie Focus Parkiem
12 - tyle będzie klatek schodowych
4 - tyle będzie wejść do toalet.

Sklepy: Monnari, Solar, Gatta, Coccodrillo, Intermoda, Carry, H&M, City Sport, Camaieu, Troll, Vertus, Calzedonia, Pabia, Prima Moda, Bytom, Pierre Cardin, Sunset, OTL, Pimkie, Orsay, Promod, Wólczanka, Vistula, Bodique, Esprit, Pretty One, Wittchen, Americanos, Diverse, Cropp&Town, Big Star, Ravel, Reporter, House, Reserved, Galeria Centrum, New Yorker, C&A, Ochnik, Atlantic, Umbro, Vena bielizna, Bolero, Simple, Molton, Lee Wrangler, Tatuum, Vanita, Rossmann, Douglas, Inglot.
Sklepy z dodatkami: Glitter, Swiss, Marbet, Puccini.
Biżuteria: Apart, W. Kruk, Yes.
Obuwie: Aldo, Venezia, Deichmann, Kazar, CCC, Quazi, Geox, Office Shoes, Bata, Wojas, Gino Rossi, Zebra, Heavy Duty, Ecco, Sizeer.
Sport: Bergson, Puma , Nike.
Coś dla ducha: Empik, InMedio.
Nowinki techniczne: Media Markt, Germanos, M Punkt, Ramsat, Time Trend, ERA, Vobis. Supermarket: Alma.
Dla dzieci: Smyk, 5 10 15.oraz Galeria Prezentów, Kukartka
Kawiarnie i restauracje: Tchibo, Costa, IQ Coffe, Sushi, Pizza, Dominium, Sphinks, North Fish, Grycan.
a także: Euro Apteka i Vision Express

Danuta Kuleszyńska

Źródło: gazetalubuska.pl

Zielona Góra: Studenci na Sulechowskiej

Już blisko sto osób złożyło podania na studia w Lubuskiej Wyższej Szkole Zdrowia Publicznego, która ruszy od października.

I będzie kształcić na dwóch kierunkach. Joanna Kurpisz marzy o salonie kosmetycznym. Najlepiej swoim. Na razie potrafi zrobić tipsy i ozdabiać paznokcie. - Myślałam o dwuletnim studium kosmetycznym, ale skoro mogę uczyć się rok dłużej i mieć wyższe wykształcenie, to wolę kosmetologię na uczelni - mówi J. Kurpisz. - Cieszę się, że będę mieć taką możliwość w naszym mieście. Dowiedziałam się o niej z gazety. Bałam się tylko, że organizatorzy nie zdążą załatwić wszystkich formalności i studia nie ruszą już w tym roku.

Kandydaci z regionu

Okazuje się, że już 6 października po raz pierwszy usłyszymy Gaudeamus Igitur w Lubuskiej Wyższej Szkole Zdrowia. Będzie to, po Zachodniej Wyższej Szkole Handlu i Finansów Międzynarodowych, druga uczelnia niepaństwowa. Szkoła uzyskała zgodę Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego na przyjęcie 480 studentów. Czy tylu żaków uda się uczelni pozyskać? - Nie mam złudzeń - mówi Alfred Owoc, który założył wyższą szkołę. - Ale i tak jest dobrze, bo już zgłosiło się do nas, na studia stacjonarne i niestacjonarne, blisko sto osób. Z Zielonej Góry, Głogowa, Nowej Soli, Świebodzina i innych miejscowości. Bo szkołą zainteresowani są przede wszystkim mieszkańcy regionu.

Dwa kierunki

Na uczelni studiować będzie można na dwóch kierunkach: kosmetologii i zdrowiu publicznym (m.in. specjalności związane z odnową biologiczną, zarządzaniem ochroną zdrowia, pozyskiwaniem unijnych funduszy). Na razie pierwszy z nich cieszy się większą popularnością niż drugi - Około 60 procent podań wpłynęło właśnie na kosmetologię - podkreśla A. Owoc. W nowej uczelni zatrudnionych zostanie ponad stu pracowników. Kadra w 80 procentach pochodzić będzie spoza Zielonej Góry. Obecnie w siedzibie przy ul. Sulechowskiej (biała willa) trwa remont. Z czasem obiekt ma się rozbudować o kolejne 600 mkw. tak by w sumie miał 2 tys. mkw. Na miejscu będzie aula, biblioteka, gabinety językowe i informatyczne. Zajęcia z wuefu odbywać się będą po sąsiedzku, na terenie Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. Organem założycielskim Lubuskiej Wyższej Szkoły Zdrowia Publicznego jest Stowarzyszenie Społeczne Kreator, które ma status organizacji pożytku publicznego.

Leszek Kalinowski

Źródło: GazetaLubuska.pl

Korty pod dachem

Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji za 400 tysięcy złotych wykona zadaszenie kortu do gry w tenisa ziemnego. Inwestycja ta w końcu doczeka się realizacji, bo dyrektor ośrodka - Robert Jagiełowicz, starał się już o nią od dłuższego czasu. W budżecie miasta znalazły się pieniądze, a zadaszenie ma być gotowe na jesieni.

Zdaniem Jagiełowicza, jest coraz więcej zielonogórzan uprawiających ten sport. Poza tym, należy też stworzyć odpowiednie warunki dla treningów dla tenisistów z klubu Nafta. 400 tysięcy złotych, które daje miasto, wystarczy nie tylko na zadaszenie kortu, ale również na wymianę nawierzchni dwóch boisk do gry w tenisa ziemnego. Jak dodaje Robert Jagiełowicz - ta dyscyplina sportu cieszy się coraz większym zainteresowaniem wśród zielonogórzan i coraz więcej osób uczestniczy w turniejach amatorskich organizowanych przez MOSiR. Za dwa tygodnie odbędzie się turniej deblowy w tenisie ziemnym, a kolejne zawody podczas tegorocznego Winobrania.

Źródło: Rzg.pl

Włoska inwestycja przy Bankowej

Zdziwieni zielonogórzanie przyglądają się nieznanemu logo Alior Banku. Chociaż grupa tworzy w naszym mieście swoją placówkę jeszcze w Polsce nie działa.

Budynek przy ul. Bankowej od lat stał na wpół dokończony. I straszył przechodniów. Nie była to wizytówka miasta. Teraz jednak trwają w nim prace wykończeniowe a na ścianie pojawiło się logo włoskiego Alior Banku.- Dokładny termin otwarcia nie jest jeszcze znany. Jesteśmy jednak przekonani, że będzie to na jesieni tego roku - mówi Dariusz Kozdra, przedstawiciel agencji United PR. - Czekamy na uzyskanie licencji operacyjnej udzielanej przez komisję nadzoru finansowego. Jak tylko ją dostaniemy, w całym kraju ruszy 80 placówek tego banku.

To debiut grupy Carlo Tassara na polskim rynku.Kozdra dodaje, że docelowo Włosi zamierzają uruchomić 200 placówek Alior Banku i 400 oddziałów agencyjnych. - Swoją ofertę kierujemy głównie dla klientów indywidualnych, oraz małych i średnich przedsiębiorstw - tłumaczy. Alior Bank jest inwestycją grupy Carlo Tassara. Według portalu bankier.pl gdy Alior Bank rozpocznie działalność, wejdzie do pierwszej dziesiątki największych banków w Polsce pod względem kapitału własnego.

Źródło: GazetaLubuska.pl

19 sierpnia 2008

Nadzwyczajna sesja w ratuszu - Temat: Studium

Sprawa studium zagospodarowania przestrzennego miasta podzieliła zielonogórskich radnych. Od rana w ratuszu miejscy radni debatują nad uchwałą w sprawie przyjęcia dokumentu, który może zmienić oblicze Zielonej Góry. Ponad 600-stronicowe studium zalega w ratuszu od blisko 5 lat i hamuje rozwój naszego miasta.

Do tej pory do głosowania jeszcze nie doszło. Największe kontrowersje wzbudziła sprawa osiedla Braniborskiego. Radni zdecydowali, że kwestia tego osiedla i wysokiego budynku, który ma na nim powstać będzie głosowana osobno - na sesji, która odbędzie się 26. sierpnia.

Wcześniej radni głosowali nad 24 poprawkami do uwag w studium, które zostało przygotowane przez urzędników. Były to uwagi, które zgłaszali mieszkańcy miasta i kwestie, które wzbudziły największe emocje.

Wiadomo już, że przy markecie Auchan nie będzie sklepu wielkopowierzchniowego Leroy Merlin, choć ten teren został przeznaczony pod hipermarkety.

Z decyzji radnych powinni cieszyć się także mieszkańcy osiedla Pomorskiego i okolic. Dziś zadecydowano, że nie będzie wycinki drzew wzdłuż Szosy Kisielińskiej, a to oznacza, że nie pojawią się tam również duże markety. Nie będzie także marketów przy Trasie Północnej naprzeciwko nowej jednostki Straży Pożarnej.

Radni natomiast 19 głosami „za" zdecydowali, że może powstać droga przecinająca Park Piastowski ale z obejściem pomników przyrody.

Źródło: Rzg.info.pl

Kolejne remonty dróg

Szykują się kolejne poważne inwestycje drogowe w Zielonej Górze. Na dzisiejszej nadzwyczajnej sesji Rady Miasta radni przyjęli uchwałę w sprawie zmiany budżetu miasta na bieżący rok i przeznaczyli dodatkowe 155 tysięcy złotych na modernizację wiaduktu na ulicy Sulechowskiej. Będą również zmiany na ulicy Jędrzychowskiej, która zostanie wkrótce przebudowana.

Taka decyzja radnych spowoduje, że miasto może starać się o dofinansowanie tych inwestycji ze środków zewnętrznych. Jak mówi wiceprezydent Krzysztof Kaliszuk, modernizacja wiaduktów wraz z remontem Sulechowskiej to koszt około 15 milionów złotych - 70 procent pokryłyby środki unijne, natomiast przebudowa ulicy Jędrzychowskiej to koszt około 6 milionów i 5 miasto chce pozyskać.

Jeśli chodzi o ulicę Sulechowską to projekt dotyczący jej modernizacji już leży na biurku Marszałka Lubuskiego. Drugi dokument jest w fazie przygotowań. Wiceprezydent Kaliszuk zapewnił, że obie inwestycje mają być realizowane w przyszłym roku. Prace będą toczyć się równolegle.

Całość inwestycji opiewa na kwotę blisko 21 milionów złotych.

Źródło: rzg.info.pl

18 sierpnia 2008

Brak budowlańców

Boom budowlany niesie za sobą przykre konsekwencje. Nawet pół roku trzeba czekać na firmę, która wykona remont naszego mieszkania. W większości zakładów budowlanych i remontowych terminy są rezerwowane z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem.

Dlatego też zielonogórzanie najczęściej własnymi siłami starają się położyć płytki, panele czy pomalować ściany. Jeśli jednak uda nam się załatwić ekipę remontową, to już trudniej o fachowców. „Ekip jest dużo, ale nie wszystkie są dobre" - mówił jeden z mieszkańców.

Zdanie mieszkańców potwierdza też jeden z pracowników lokalnej firmy budowlanej, który zajmuje się realizacją poważnych projektów na terenie gminy Zielona Góra. Zdecydowana większość specjalistów wyjechała na saksy w poszukiwaniu lepiej płatnej pracy. „Wielu Polaków wyjechało za granicę. Ci, którzy zostali to najczęściej nowe firmy, które dopiero zdobywają doświadczenie" - mówi Radiu Zielona Góra.

Jak trudno znaleźć firmę remontowo-budowlaną mówi nam Edward Nalepa - wieloletni budowlaniec, a teraz szef Fundacji na Rzecz Rewitalizacji Miasta. „Kiedyś były takie czasy, że warunki dyktował inwestor, teraz firmy wykonawcze. Wszyscy patrzą, gdzie jest lepszy zysk. Jeżeli ktoś ma już zapewnioną prace, nie będzie szukał nowej" - dodaje Nalepa.

Dodajmy, że fachowcy od remontów i budowy domów coraz lepiej zarabiają. Jedna osoba może zarobić nawet 5 tys. złotych netto miesięcznie.

Źródło: Rzg.info.pl

Inwestor nie ucieknie

Nie ma obaw, że długa procedura dotycząca rozszerzenia specjalnej strefy ekonomicznej o tereny przy Trasie Północnej zniechęci niemieckiego inwestora do Zielonej Góry - tak przekonuje wiceprezydent miasta, Dariusz Lesicki. Przypomnijmy; niemiecki koncern zdecyduje się na postawienie zakładu w Zielonej Górze o ile tereny te znajdą się w obszarze strefy ekonomicznej.

Władze miasta otrzymały już wstępną zgodę zarządu Kostrzyńsko-Słubickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, ale trzeba czekać na dopełnienie wszystkich procedur. Chodzi o to, że do dzisiaj nie ma aktów wykonawczych do ustawy, na mocy której KSSSE została rozszerzona. Takie akty - w przekonaniu Lesickiego - pojawią się w połowie października. W tym czasie prezydent miasta wystąpi do zielonogórskich radnych z wnioskiem o włączenie terenów do strefy ekonomicznej.

Wiceprezydent pytany, czy takie procedury nie zniechęcą inwestora, wyraził nadzieję, że tak się nie stanie. Lesicki przypomniał, że niemiecka firma zaplanowała swoją inwestycję na lata 2009/2010.

A dodajmy jeszcze, że firma, która chce postawić swój zakład w Zielonej Górze utworzy ok. 200 nowych miejsc pracy.

Źródło: Rzg.info.pl

05 sierpnia 2008

Będzie basen.

Wygląda na to, że za 22 miesiące zielonogórzanie będą się kąpać w wytęsknionym i wyczekanym basenie! Godzinę temu, Janusz Kubicki podpisał umowę z firmą Skanska, która wybuduje nam park wodny, połączony z halą widowiskowo-sportową. Uroczyste podpisanie dokumentów odbyło się w zielonogórskiej Palmiarni.

Prezydent dziękował wszystkim współpracownikom i radnym. "Wierzę, że zakończymy to fatum i za niecałe 2 lata pójdziemy razem obejrzeć efekty pracy firmy Skanska" - mówił.

Tak zwany - serial basenowy rozpoczął się już 14 lat temu. Mimo starań i obietnic, żadnemu sprawującemu władzę w mieście zarządowi i radnym, nie udało się doprowadzić do podpisania umowy z wykonawcą. Janusz Kubicki - aktualny prezydent, mówi, że koszmar niepowodzenia "wisiał" i nad nim, a ciężar z serca spadł mu dopiero po podpisaniu dokumentów. "Za mną nieprzespana noc. Budziłem się i denerwowałem, bo zawsze mogło się coś jeszcze wydarzyć. Teraz już nic nie stoi na przeszkodzie, aby ten obiekt powstał" - przyznaje w rozmowie z Radiem Zielona Góra. "To dla mnie zwycięski dzień, bo moim poprzednikom nie udało się tego osiągnąć. To również sukces wszystkich zielonogórzan" - dodaje prezydent.

Najprawdopodobniej już 19 sierpnia zobaczymy wizualizację obiektu. "A za jakieś dwa/trzy miesiące ruszą prace budowlane. Robiliśmy już kilka takich obiektów w Polsce i zawsze oddawaliśmy je do użytku na czas i w umówionej cenie. Wierzę, że teraz będzie tak samo" - przekonuje dyrektor leszczyńskiego oddziału Skanska, Leszek Kaszuba.
Wszyscy zadają sobie pytanie: jak będzie wyglądało centrum sportowe ? Architekt - Ewa Kucharczyk zdradziła nam kilka szczegółów. "Kształt budynku nazywam roboczo motylem. W głowie i wąsach będą korytarze, które będą rozdzielały gości do poszczególnych części. W lewym skrzydle wielka hala widowiskowa, na 5 tysięcy osób, połączona z mniejszą - treningową halą. W prawym skrzydle gastronomia i basen. A tam oprócz wielu torów mnóstwo atrakcji. Niespotykana - bo bardzo długa (ponad 200 metrów) zjeżdżalnia, druga tak zwana - czarna dziura z niespodziankami świetlnymi, rzeczki, fale, ruchome kamienie, masaże i dużo dużo innych. W kończynach naszego motyla, czyli podziemiach, będzie centrum rozrywkowe - na przykład kręgle" - opowiada architekt.

Przypomnijmy jeszcze, że basen i hala powstaną przy ul. Sulechowskiej, koszt inwestycji to ok. 150 mln złotych, a firma Skanska, wyremontowała nam niedawno Palmiarnię.

Źródło: rzg.pl

Przebudowa ronda 11 Listopada




Dom mieszkalno-usługowy ul.Św. Jadwigi


Budowa budynku usługowo-handlowo-mieszkalnego na pl. Matejki


Przy Castoramie powstanie nowa galeria

To nie żart! W Zielonej Górze może powstać jeszcze jedna galeria. Prezydent miasta zdradził radnym, że jest inwestor zainteresowany budową galerii handlowej przy Castoramie

Janusz Kubicki, prezydent miasta, nie chce mówić o pomyśle głośno. - Powiem więcej, jeśli będą umowy. Na razie żadnych szczegółów nie będę zdradzał - ucina.

Bardziej rozmowny był podczas cotygodniowego spotkania z przedstawicielami klubów radnych. To im przedstawił szczegóły przedsięwzięcia. - Prezydent uważa, że Castoramę należy rozbudować na jej przedłużeniu w stronę biblioteki im. Norwida (ul. Wojska Polskiego). Są tam trzy działki. Największa to własność prywatna. Leży w bezpośrednim sąsiedztwie hipermarketu. Dwie kolejne, należą do miasta (3 tys. m kw.). Powierzchnia całego terenu to ok. 2,5 ha. Rozszerzenie powinno obejmować działki miejskie, tak, aby miasto skorzystało na sprzedaży gruntów pod wielkopowierzchniowy obiekt handlowy. Prezydent przedstawia tę koncepcję w taki sposób, że jest inwestor, który ma przekształcić Castoramę w galerię handlową także pod względem architektonicznym. Nas, jako radnych PiS, będą interesować szczegóły tej transakcji. Chcemy wiedzieć więcej o tym, jak w przyszłości ma wyglądać galeria. Musimy uniknąć ryzyka, że powiększa się Castoramę, a ona zaczyna sprzedawać cegły albo magazynować materiały budowlane. Uważam, że jest tu za dużo tajemnic. Prezydent musi nam powiedzieć więcej, inaczej zabraknie głosów dla przegłosowania tej koncepcji - mówi Kazimierz Łatwiński, radny PiS.

Podobnego zdania jest Artur Zasada, szef radnych PO. - Już od dawna mówi się o tym, że z Castoramą trzeba coś zrobić. Prezydent zapowiada, że inwestor przebuduje galerię tak, aby wyglądem przypominała poznański Stary Browar. Z zewnątrz ma być obita cegłą klinkierową. Tyle że nie pokazał nam planów. Nim przegłosujemy zmiany w studium, chcemy je zobaczyć. Każdy pomysł na zagospodarowanie tego okropnego miejsca jest wart zastanowienia - mówi Zasada.

Więcej o negocjacjach mówi Dariusz Lesicki, wiceprezydent miasta odpowiedzialny za ściąganie inwestorów. - Projekt zakłada zmianę wyglądu Castoramy na taką, o której mówią radni. Według tych zamierzeń w nowej galerii mają powstać sklepy różnych branż, ale prym nadal wiodłaby Castorama. Myślę, że to szansa dla tych zielonogórskich przedsiębiorców, którzy z różnych powodów nie mogli wynająć powierzchni w Focus Parku, a widzą dla siebie miejsce w centrum handlowym. Nie obawiałbym się, że firma zrobi skład materiałów budowlanych. Można temu zapobiec, ustalając warunki funkcjonalne podczas uchwalania planu - mówi Lesicki. Jak tłumaczy, wizualizacji jeszcze nie ma. - Jest natomiast ogólna koncepcja, którą przedstawiają biznesmeni - dodaje. Zapewnia też, że głównym inwestorem nie będzie Castorama.

To niejedyna galeria, jaka ma powstać w Zielonej Górze w najbliższej perspektywie. Na 17 września zaplanowano otwarcie galerii Focus Park. W dawnej Polskiej Wełnie pod jednym dachem znajdzie się 110 sklepów i dziesięciosalowe kino.

Kolejna galeria ma stanąć przy ul. Dąbrowskiego. Tu zielonogórskie zakłady Lumel wystawiają na sprzedaż 1,7 ha gruntów. Także magistrat, do którego należy przylegająca do Lumelu działka o powierzchni ok. 67 arów, wkrótce ogłosi przetarg. W walce o grunt, który ma wkrótce zostać przeznaczony pod handel wielkopowierzchniowy, biorą udział dwie firmy. To Plaza Center, właściciel m.in. kompleksu Wratislavia Center we Wrocławiu i biurowca Wilcza House w Warszawie oraz Caelum Development, która we wrześniu ub.r. otworzyła w Gorzowie Galerię Askana i już buduje tam kolejne centrum handlowe Nova Park na Zawarciu.

Magistrat prowadzi także negocjacje z dwoma biznesmenami, którzy zaproponowali miastu interes na ziemi za hipermarketem Auchan. Zielonogórscy przedsiębiorcy Zbigniew Bąbelek i Adam Baranowski obiecują co najmniej 75 mln zł zysku. Chodzi o 22,5 ha ziemi na os. Na Olimpie. Biznesmeni chcą sprzedać ją pod wielki handel i przemysł. Według nich miasto, które ma tam także swoją ziemię (5,5 ha), mogłoby dołączyć do sprzedaży. Przedsiębiorcy szacują, że metr gruntu wart jest od 560 zł do 1 tys. zł. Trzeba tylko zmienić studium i uchwalić plan. Potem w przetargu teren sprzedać. - To ponad 50 mln zł gotówką. Miasto zaoszczędzi też w ten sposób 22 mln zł, bo nie musiałoby budować dróg publicznych - tłumaczą przedsiębiorcy. Formalnie urząd musiałby scalić wszystkie grunty i je podzielić. Biznesmeni godzą się, aby po zakończeniu procedury udział miasta w gruntach wzrósł z 24 do 40 proc. Przedsiębiorcom zostałoby po 30 proc.

Źródło: Gazeta Wyborcza Zielona Góra

Tereny przy Trasie Północej w Specjalnej Stefie Ekonomicznej

Tereny przy Trasie Północnej wejdą do specjalnej strefy ekonomicznej. To efekt rozmów prezydentów: Janusza Kubickiego i Dariusza Lesickiego z zarządem Kostrzyńsko-Słubickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Do spotkania doszło w ubiegłym tygodniu. Inicjatorami byli włodarze miasta.

Po tym, jak duża firma z zachodu postawiła warunek, że zainwestuje w Zielonej Górze, ale jeśli teren, którym jest zainteresowana, zostanie przyłączony do specjalnej strefy. - Prezydenci zaprezentowali sytuację. Teraz czekamy na decyzję - mówi szef gabinetu Kubickiego Tomasz Nesterowicz.

Jak się dowiedzieliśmy prawdopodobnie będzie ona pozytywna. - Warunki, które przedstawiły nam władze miasta spełniają wszelkie wymogi - ocenia szef KSSSE Krzysztof Dołganow.

Problem w tym, że przyłączenie gruntów miejskich do specjalnej strefy nie odbędzie się natychmiast. Dziś bowiem dopiero wchodzi ustawa regulująca ten proces. - Jeśli wszystko pójdzie z planem tereny, o których mowa, włączymy do specjalnej strefy w pierwszym kwartale przyszłego roku. Inwestorzy jednak wiedzą, na czym stoją - dodaje Dołganow.

Źródło: rzg.pl