18 sierpnia 2008

Brak budowlańców

Boom budowlany niesie za sobą przykre konsekwencje. Nawet pół roku trzeba czekać na firmę, która wykona remont naszego mieszkania. W większości zakładów budowlanych i remontowych terminy są rezerwowane z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem.

Dlatego też zielonogórzanie najczęściej własnymi siłami starają się położyć płytki, panele czy pomalować ściany. Jeśli jednak uda nam się załatwić ekipę remontową, to już trudniej o fachowców. „Ekip jest dużo, ale nie wszystkie są dobre" - mówił jeden z mieszkańców.

Zdanie mieszkańców potwierdza też jeden z pracowników lokalnej firmy budowlanej, który zajmuje się realizacją poważnych projektów na terenie gminy Zielona Góra. Zdecydowana większość specjalistów wyjechała na saksy w poszukiwaniu lepiej płatnej pracy. „Wielu Polaków wyjechało za granicę. Ci, którzy zostali to najczęściej nowe firmy, które dopiero zdobywają doświadczenie" - mówi Radiu Zielona Góra.

Jak trudno znaleźć firmę remontowo-budowlaną mówi nam Edward Nalepa - wieloletni budowlaniec, a teraz szef Fundacji na Rzecz Rewitalizacji Miasta. „Kiedyś były takie czasy, że warunki dyktował inwestor, teraz firmy wykonawcze. Wszyscy patrzą, gdzie jest lepszy zysk. Jeżeli ktoś ma już zapewnioną prace, nie będzie szukał nowej" - dodaje Nalepa.

Dodajmy, że fachowcy od remontów i budowy domów coraz lepiej zarabiają. Jedna osoba może zarobić nawet 5 tys. złotych netto miesięcznie.

Źródło: Rzg.info.pl

Brak komentarzy: