10 października 2008

Betonują park, choć wiedzą, że to głupie

Brukowanie parku to głupota - oburzają się mieszkańcy i ekolodzy. Zielonogórski magistrat robi jednak swoje, a winę zwala na poprzednią ekipę rządzącą miastem

Park Tysiąclecia wygląda dziś dokładnie tak samo jak jesienią ub.r. Główna, najszersza aleja od strony szpitala przy ul. Wazów, znów jest pokrywana polbrukiem.

Prace trwają też na trzech innych ścieżkach, które biegną w poprzek parku. Tyle że te aleje nie będą brukowane, tylko utwardzane. - I to najnowocześniejszą metodą - mówi wiceprezydent miasta Krzysztof Kaliszuk, odpowiedzialny za gospodarkę komunalną w mieście.

- Brukowanie alejek w parkach to głupota - dziwią się spacerowicze. Dlaczego? - precyzują ekolodzy. - Betonowanie parków jest czymś nienaturalnym. To nie są zwykłe chodniki. Poza tym beton czy asfalt źle wpływają na gospodarkę wodną tego ekosystemu - tłumaczy jeden z zielonogórskich dendrologów.

Wiceprezydent Kaliszuk. - To nie jest nasz pomysł. Taki projekt zaakceptowała poprzednia ekipa prezydent Bożeny Ronowicz i my go jedynie kontynuujemy. Nie można zerwać umowy - mówi. Choć aleja jest wybrukowana w połowie, to wiadomo, że betonowa nawierzchnia będzie aż do ul. Waryńskiego.

Bożena Ronowicz, była prezydent miasta, dziś radna PiS jest oburzona. - Niech Kaliszuk się opamięta. Takie tłumaczenie po dwóch latach rządzenia jest infantylne. Jeśli mu się coś nie podoba, to niech to zrobi według swojej koncepcji. Tyle że on woli nic nie robić. Przypomnę, że od dawna czeka gotowy projekt modernizacji parku przy ul. Ogrodowej i nikt w urzędzie się nim nie interesuje - odpowiada.

Dlaczego urzędnicy zgodzili na się dalsze brukowanie alejek? - To drugi etap prac rozpoczętych cztery lata temu. Pierwszy fragment zrobiono w 2004 r. Teraz systematycznie kończymy roboty. Chcemy, by główny szlak parku w całości był w jednym stylu. Nie chcemy niszczyć tego, co zrobiliśmy. Za rok powinniśmy skończyć inwestycję - tłumaczy Jarosław Szczęsny, naczelnik wydziału gospodarki komunalnej i mieszkaniowej w Urzędzie Miejskim. Zapewnia jednak, że więcej betonu w parku już nie będzie.

Kolejne ścieżki równane są nową metodą, niestosowaną dotąd w Zielonej Górze. Na początek do remontu idą najbardziej zniszczone alejki. - Trudno się już po nich szło, więc zostaną wyrównane przy użyciu specjalnej, utwardzanej masy ziemnej. To ekologiczna nawierzchnia - mówi naczelnik Szczęsny.

Nowa metoda polega na zerwaniu nawierzchni. Nowa ziemia jest zagęszczana specjalnym preparatem jonowymiennym. Taką mieszankę utwardza walec. Podobnym sposobem odnawia się aleje w lasach. Jeśli sprawdzi się w parku Tysiąclecia i alejki nie zniszczą się przez zimę, będzie stosowana też w innych zielonogórskich parkach. Remont parkowych alejek kosztuje 100 tys. zł. Prace potrwają do końca października.

- A co z tym polbrukiem? - pytamy wiceprezydenta Kaliszuka.

- Jeśli nowa metoda się sprawdzi, to pomyślimy o zdjęciu bruku. Wykorzystamy go w innym miejscu.

Źródło: Gazeta Wyborcza Zielona Góra

Brak komentarzy: