03 stycznia 2009

Dni blaszanych kiosków policzone?

Zamiast blaszaków - zielony skwer. Być może blaszane kioski znikną z zielonogórskiego deptaka. Na ostatniej sesji Rady Miasta radni uchwalili przedłużenie dzierżaw właścicielom blaszaków tylko na rok, bo w przyszłym mogą one zostać zlikwidowane. Problem ten podjął radny PiS, Kazimierz Łatwiński.

„Na razie o niczym nie przesądzamy, ale jest kilka miejsc w mieście, dla których można znaleźć lepsze przeznaczenie. W pierwszej połowie przyszłego roku uchwalimy plan zagospodarowania przestrzennego, to niektóre lokalizacje i niektóre obiekty, być może nie będą miały przedłużanych umów" - mówił radny.

"Od lat mamy przedłużane umowy tylko na rok, bo miasto postanowiło stworzyć tu skwer z zielenią, żeby fragment zabytkowego muru był bardziej widoczny. Składałem pismo do Urzędu Miasta, aby władze dały nam czas na przebranżowienie, albo zmianę lokalizacji" - mówił współwłaściciel jednego z punktów sprzedaży przy ul Sobieskiego, Jacek Żmudziński.

Właściciele blaszaków na deptaku z chęcią zainwestowaliby w nowy budynek, ale roczne umowy sprawiają, że przyszłe inwestycje mogą być nieopłacalne.

"Chcielibyśmy, aby zamiast planowanej zieleni miasto postawiło na handel. Mógłby powstać tu budynek pasujący do reszty starówki. Wnioskowaliśmy o zmianę planu zagospodarowania terenu. W związku z tym zadeklarowaliśmy, że dostosujemy nasze kioski do charakteru starówki" - mówił właściciel sklepu z kosmetykami, Bernard Białek.

Co się stanie z blaszakami dowiemy się najprawdopodobniej w ciągu kilku najbliższych miesięcy. Na razie jest pewne, że przez najbliższy rok jeszcze postoją.

Monika Suder

Źródło:rzg.info.pl

Brak komentarzy: