08 stycznia 2009

Prezydent Zielonej Góry stawia radnym ultimatum

- Albo stadion, albo szkoły i drogi - Janusz Kubicki postawił radnym ultimatum. Ci z PiS-u twierdzą, że niepotrzebnie próbuje skłócić radę.

Serialu pt. "Budowa budżetu na ten rok” ciąg dalszy. Przypomnijmy, radni odrzucili projekt wydatków Kubickiego na ten rok. W konsekwencji prezydent przedstawił jeszcze inny wariant. Postawił w nim ultimatum. Wybierze jedno z dwóch rozwiązań. Pierwsza propozycja zabezpiecza pieniądze na budowę boisk szkolnych oraz remontów dróg miejskich, druga - na przebudowę stadionu żużlowego.

- Niestety budżet nie jest z gumy. Każdy z nas chciałby mieć pięć samochodów, ale nie wszystkich na to stać. Tak samo nas nie stać, na realizację wszystkich zadań. A nie możemy miasta zadłużać ponad bezpieczną miarę - przestrzega Kubicki.Swoją propozycję wysłał wczoraj do przewodniczących miejskich klubów PO i PiS-u. Co oni na to? - Działanie prezydenta, to nic innego jak próba skłócenia radnych - ocenia Jacek Budziński z PiS-u. - Dziwimy się, że przeciwstawia on remont stadionu z choćby powstaniem przedszkola przy ulicy Sienkiewicza, dla ponad 70 dzieci.

Budziński dodaje, że dopiero po spotkaniu radnych PiS-u okaże się, czy wybierają któryś z wariantów. - Jeśli nie, to na sesji budżetowej wskażemy źródła dofinansowania tych zadań w ramach budżetu - dodaje.

Nieco inną opinię prezentuje Artur Zasada z Platformy. - To kolejny głos w dyskusji. Pierwszy raz publicznie prezydent przyjął część postulatów radnych. Na przykład budowę boisk - zauważa Zasada. - Jednocześnie nie zgadzam się z takim sposobem załatwienia sprawy, polegającym na wyborze. Wszystkie inwestycje są potrzebne. Postaramy się, żeby znalazły się pieniądze, aby je zrealizować w całości.

mat
Źródło:gazetalubuska.pl

Brak komentarzy: