23 lutego 2009

Aldemed otwiera swoją pierwszą kriokomorę

Największa przychodnia w Zielonej Górze otwiera kolejne specjalizacje. W poniedziałek pierwszy pacjent skorzysta z kriokomory. A do końca wakacji w filii przy ul. Sulechowskiej stanie nowy budynek z salami operacyjnymi.

Takich inwestycji medycznych dawno nie było w żadnej przychodni w regionie. Budynek przy ul. Sulechowskiej, nazywany do tej pory filią Aldemedu, wkrótce stanie się najważniejszym punktem przychodni. W maju ma zakończyć się remont dwupiętrowego gmachu przy budynku Zastalu. Pierwsze efekty modernizacji widać jednak już teraz. Korytarze i gabinety nie przypominają już architektury z poprzedniej epoki. Wszystkie pomieszczenia są przystosowane do współczesnych standardów. Zamontowano nową windę dla pacjentów. - Jest przystosowana do potrzeb osób niepełnosprawnych i jest znacznie większa niż ta, którą mamy w budynku przy al. Niepodległości - mówi Ryszard Szcząchor, szef przychodni Aldemed.

Nowością w filii przy ul. Sulechowskiej są zaadaptowane piwnice. Wcześniej służyły one jako magazyn starych sprzętów. Dziś najniższa kondygnacja jest wyłożona kamiennymi posadzkami. Piwnica została przerobiona na centrum radiologiczne. Pojawiły się nowe aparaty rentgenowskie. Tu również będą trafiać pacjentki na mammografię. Aldemed wzbogacił się o sprzęt, który wykonuje cyfrowe zdjęcia. Pacjent może dostać swój rentgen na płycie kompaktowej, papierze lub specjalnej błonie. A jeśli po badaniu ma umówioną wizytę, np. u ortopedy, jego zdjęcie trafia od razu do komputera specjalisty. Rentgen będzie sterowany zza ołowianej szyby. - To niewielkie okienko kosztowało 15 tys. zł - opowiada Szcząchor.

Zmiany pojawiły się również na parterze. Jedną z najważniejszych inwestycji był zakup kriokomory. Do tej pory w Zielonej Górze takie urządzenie było jedynie w Poliklinice. W kriokomorze, w temperaturze przynajmniej minus 60 stopni leczy się m.in. choroby reumatologiczne, łagodzi objawy stwardnienia rozsianego i urazów. W poniedziałek skorzystają z niej pierwsi pacjenci. Tuż obok komory jest jeszcze niewielka salka do ćwiczeń. - Lekarze zalecają przynajmniej 20 minut gimnastyki po zabiegu - mówi Krystyna Orłowska, naczelna pielęgniarka w filii Aldemedu. Wyposażenie kriokomory i szatni kosztowało ok. 350 tys. zł.

Znacznie wygodniej w przychodni będą mieć również najmłodsi pacjenci. Pediatria ma odrębne wejście ze specjalnym podjazdem. Jest tu wózkownia, w której mamy będą mogły zostawiać pojazdy maluchów. W poczekalni pojawi się stolik do przebierania dzieci, a w łazience specjalny przewijak.

Wiosną Aldemed ruszy z budową nowej przychodni, która będzie przylegać do Zastalu. W gmachu zaplanowano cztery piętra. - Na parterze znajdzie się apteka, a w starej części rozbudujemy recepcję. Dwa piętra zajmą gabinety lekarskie. Na trzecim planujemy otworzyć sale operacyjne, wyżej będą łóżka dla pacjentów - wymienia Szcząchor.

Przychodnia chce postawić na tzw. chirurgię krótkoterminową. Szef placówki będzie się starał o dofinansowanie z Unii na budowę nowego budynku. - Jeśli nie uda nam się dostać pieniędzy z zewnątrz, to za własne środki w pierwszej kolejności zrobimy parter i piętro z salą ortopedyczną - tłumaczy.
Remont starego budynku ma potrwać do końca maja. - Przepraszamy pacjentów za utrudnienia. Na szczęście większość już teraz jest zadowolona z efektów - mówią pracownicy.
W bazie Aldemedu swoje karty ma ponad 20 tys. pacjentów. Przychodnia zatrudnia blisko 170 pracowników.

Call Centre w Aldemedzie

068 353 06 00 - to nowy numer, na który mogą dzwonić pacjenci, żeby się zarejestrować. Przychodnia uruchomiła specjalne Call Centre. Numer jest jeden dla obu filii. Jednak kto wykręci stare numery, również się dodzwoni. Centrala telefoniczna powstała w budynku przy ul. Sulechowskiej. Pracuje tu na zmianę dziesięć telefonistek. Pacjentów rejestrują w godz. 6.30 do 21. - Rejestrowanie telefoniczne było naszą największą bolączką. Wreszcie udało nam się rozwiązać ten problem - opowiada Ryszard Szcząchor. Do tej pory co rano w słuchawce pacjenci mogli usłyszeć sygnał, który oznaczał, że linia jest zajęta. Z recepcjonistką udawało się porozmawiać dopiero po kilkunastu próbach. Według wyliczeń operatora, miesięcznie Aldemed nie odbierał 3,5 tys. połączeń.

Mirosława Dulat
Źródło:gazeta.pl

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

"Kol senter"??? - ło matko, toż my już prawie zamerykanizowani...
Nie lepiej "REJESTRACJA"?

CO NIEKTÓRYM proponuje pomyslec...