10 lutego 2009

Co dalej z Dziką Ochlą?

Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji w Zielonej Górze czeka na atrakcyjną propozycję zagospodarowania „Dzikiej Ochli". 1. marca na trzy lata teren przejmie nowy dzierżawca.

Jak mówi dyrektor MOSiR-u Robert Jagiełowicz są już zainteresowani terenem, m.in. obecni dzierżawcy, ale miasto chciałoby ciekawego pomysłu na wykorzystanie zarówno akwenu, jak i jego otoczenia. „Jest potrzeba, by tam zainwestować - uatrakcyjnić teren, zadbać o porządek, doprowadzić do tego, żeby można było pływać łódkami czy kajakami, bo to jest sympatyczne miejsce" - wyjaśnia Jagiełowicz. Dodaje, że nadal nie przewiduje się możliwości kąpieli w tym miejscu. „Od tego jest kąpielisko po drugiej stronie ulicy Botanicznej, a to ma być teren rekreacyjny, żeby można było pogrillować, popływać, połowić ryby" - wyjaśnia. Także bywalcy tych okolic, zwłaszcza wędkarze nie wyobrażają sobie zrobienia z akwenu kąpieliska. Jednak równie krytycznie wypowiadają się o pomyśle uprawiania tam sportów wodnych. „Akwen jest na to za mały, kajakarze będą tylko straszyć ryby" - mówili. „To powinien być teren dla wędkarzy i biednych ludzi, umożliwiający wypoczynek dzieciom, ale policja powinna tu się pojawiać i egzekwować zakaz kąpieli, bo jest ona niebezpieczna" - dodawali. Teren dzierżawy obejmuje ponad sto tysięcy metrów kwadratowych. Pisemne oferty należy składać do MOSiR-u do 15. lutego. Jeśli znajdzie się osoba gotowa ponieść większe nakłady i będzie miała ciekawą propozycję, nie wykluczone, że teren zostanie wydzierżawiony na dłużej niż 3 lata, ale na to musi się zgodzić Urząd Miasta.

Sylwia Misiak
Źródło:rzg.info.pl

Brak komentarzy: