22 lutego 2009

Magistrat: z akademika zrobimy blok socjalny

Uniwersytet Zielonogórski chce sprzedać akademik "U Lecha" przy ul. Ogrodowej. Zainteresowany kupnem jest zielonogórski magistrat. Po niewielkim remoncie, tuż przy luksusowych loftach, chciałby urządzić w nim blok socjalny.

- Kilka tygodni temu staraliśmy się o szybsze łącze. Kierownik akademika nam odmówił. Powiedział, że możemy to zrobić jedynie na własny koszt, bo uczelnia nie będzie dopłacać do budynku, który i tak idzie na sprzedaż - opowiada jeden z mieszkańców domu studenckiego U Lecha przy ul. Ogrodowej.
- Sprzedaż akademika to na razie propozycja - komentuje Ewa Sapeńko, rzecznik Uniwersytetu Zielonogórskiego. Nie chce zdradzać szczegółów.

Jak dowiedziała się "Gazeta", głównym chętnym na kupno wieżowca jest zielonogórski magistrat. Miasto nie ukrywa, że w tym miejscu widzi lokale socjalne. - Przy dyskusjach o mieszkaniach socjalnych zawsze pojawiają się dwa rozwiązania: budowa nowych lub adaptacja istniejących. My wybieramy to drugie. Rozmawiamy na ten temat z uczelnią. Gdy będzie gotowa do zawarcia transakcji, da nam znać - mówi wiceprezydent miasta Krzysztof Kaliszuk.

Akademik przy ul. Ogrodowej liczy osiem pięter. Na parterze znajdują się sale dydaktyczne wydziału pedagogiki, socjologii i nauk o zdrowiu. Kolejne dwa piętra zajmują studenci jazzu i muzyki estradowej. Na trzeciej kondygnacji mieszkają pracownicy uniwersytetu, a kolejne cztery zajmują studenci. Łącznie przeznaczonych jest dla nich 170 miejsc.
- Budynek przy ul. Ogrodowej wymaga lekkiej adaptacji. Podobnie jest w Przylepie. Tutaj uczelnia ma do sprzedaży dwa piętrowe obiekty. Mieści się w nich ok. 20 kawalerek. Rozmawiamy także o tej lokalizacji - mówi wiceprezydent Kaliszuk.

Tymczasem zielonogórska uczelnia ubiega się o unijne pieniądze na remont akademika Wcześniak przy al. Wojska Polskiego. Wartość całej inwestycji szacuje na 20 mln zł. Wniosek o dofinansowanie projektu złożyła w urzędzie marszałkowskim. Liczy, że marszałek wpisze inwestycję na listę tzw. projektów kluczowych. Dlatego na razie sprawy nie chce komentować. - Jeśli rektor otrzyma dofinansowanie, będzie mógł wyremontować Wcześniaka. Wtedy do dużego akademika przeniesie studentów, a my wrócimy do rozmów. Nie ma sensu teraz płoszyć osób z ul. Ogrodowej - komentuje Kaliszuk. Uczelnia przyznaje, że jeśli akademik U Lecha sprzeda, studenci będą szukać miejsca gdzie indziej. - W dalszym ciągu mamy pięć innych akademików. Nie ma obaw, że studenci nie będą mieli gdzie mieszkać. W każdym z nich są wolne miejsca - zapewnia Sapeńko.

Magistrat nie obawia się, że po zaadaptowaniu akademika na blok socjalny będą protesty mieszkańców okolicznych domów, w tym luksusowych loftów urządzonych w pofabrycznych budynkach. - Jakąkolwiek lokalizację zaproponowalibyśmy, zawsze będą protesty. To trudny temat. Miasto ma jednak obowiązek zapewniać lokale socjalne mieszkańcom - komentuje Tomasz Nesterowicz z gabinetu prezydenta miasta.
W tej chwili na przydział lokalu socjalnego czeka w mieście 600 osób, w tym 200 z nakazem eksmisji z poprzednio zajmowanego mieszkania.

Kalina Celińska, Joanna Leśniewska
Źródło:gazeta.pl

Brak komentarzy: