05 lutego 2009

Miasto i Uniwersytet Zielonogórski walczą o miliony euro dotacji

Marszałek zakończył w czwartek zbieranie zamówień na inwestycje, które bez konkursu dostaną dofinansowanie z UE. Miasto i UZ apetyty mają ogromne, chcą 200 mln zł dotacji. Na halę, akademik, bibliotekę, park w Nowym Kisielinie i drogi.

Zarząd województwa, który dysponuje pieniędzmi z Unii (w puli na województwo jest 440 mln euro) chce w tym roku wydać jak najwięcej. Jeśli się uda, będziemy mogli liczyć na bonusowe miliony z rezerwy, jaką Ministerstwo Rozwoju Regionalnego szykuje dla regionów, które najsprawniej poradzą sobie z wydawaniem dotacji.
To dlatego marszałkowi zależy, żeby jak najwięcej inwestycji umieścić na tzw. liście indykatywnej, wtedy pieniądze można inwestować bez długotrwałej procedury konkursowej. - Oczywiście projekty muszą być bardzo dobrze przygotowane, musimy mieć pewność, że ich zrealizowanie w tym roku jest realne - zaznacza wicemarszałek Elżbieta Polak.

O co walczy magistrat...

Przez ostatni dni w Urzędzie Marszałkowskim odbywały się gorące konsultacje między zarządem i urzędnikami marszałka a lubuskimi samorządowcami, którzy zabiegali o to, żeby to właśnie ich inwestycje znalazły się na liście. Zielonogórski "ciąg” na unijną kasę jest duży. Koszt wszystkich projektów, jakie bez konkursowo chce przeprowadzić miasto i UZ to ok. 260 mln zł. Marszałek miałby wyłożyć z tego prawie 200.
Magistrat już wcześniej zapowiadał, że chce dotacje na remont ul. Sulechowskiej z wiaduktami - 10 mln zł; na modernizację ul. Jędrzychowskiej - 4,2 albo 15,4 mln (w zależności od tego, czy miasto zdecyduje się na remont całej ulicy, czy tylko części); na budowę drogi do Parku Naukowo-Technologicznego w Nowym Kisielinie - 32,5 mln zł (inwestycję prowadzi Zarząd Dróg Wojewódzkich); na uzbrojenie parku - 12,6 mln zł. Niedawno prezydent miasta zdecydował się również wystąpić o wpisanie na listę budowy hali widowiskowo-sportowej, której przewidywany koszt to ok. 60 mln zł. Od marszałka magistrat chce 30,5 mln zł. (Budowa hali trwa już równolegle z basenem). Jeszcze kilka tygodni temu najbardziej prawdopodobny scenariusz zakładał, że marszałek pieniędzy na hale nie da w ogóle, a już na pewno nie bez konkursu. Sprzeciwiała się temu lubuska PO. Jej szefowa posłanka Bożenna Bukiewicz obiecywała wtedy, że załatwi dofinansowanie z ministerstw sportu, ale uzależniała to od zwiększenie liczby krzesełek na hali.

... a o co uniwersytet

Spore zapotrzebowanie zgłasza również Uniwersytet Zielonogórski, który chce wpisania na listę sześciu inwestycji. To przede wszystkim projekty związane z Parkiem Naukowo-Technologicznym. Uczelnia chce tam postawić budynki: Centrum Zrównoważonego Budownictwa i Energii, Centrum Innowacji - Technologie dla Zdrowia Człowieka, Centrum Technologii Informatycznej oraz wyremontować pałacyk pod budynek administracyjny. Koszt tych inwestycji to ok. 60 mln zł, z czego aż 85 proc. miałby dać marszałek. Rektor UZ chce również dotacji na budowę uniwersyteckiej biblioteki (koszt inwestycji - 45 mln zł) i przebudowe akademika "Wcześniak' (22,5 mln zł). W tym przypadku zarząd województwa miałby wyłożyć 80 proc. wartości projektów.

Termin składania ostatnich dokumentów minął wczoraj. Listę wszystkich inwestycji, które skorzystają z łatwiejszej ścieżki pozyskania dotacji zarząd zatwierdzi najprawdopodobniej dziś, lub na początku przyszłego tygodnia.

Krzysztof Kołodziejczyk
Źródło:gazetalubuska.pl

Brak komentarzy: