09 lutego 2009

Zielonogórscy urzędnicy nie wprowadzą się do Polskiej Wełny

Upadł pomysł zamieniania budynku z wieżami w biurowiec.

Powstanie tam prawdopodobnie wyjątkowa dyskoteka, jedyne w swoim rodzaju przedszkole i bank.
O najbardziej widowiskowej i rzucającej się w oczy części zabytku głośno było pod koniec ubiegłego roku. Przypomnijmy, na przełomie listopada i grudnia pisaliśmy o ciekawym pomyśle prezydenta Janusza Kubickiego. Według niego magistrat miałby się przenieść z ul. Podgórnej do Polskiej Wełny, a konkretnie budynku z wieżami.
Nowy właściciel obiektu potwierdził wówczas, że wysłał do władz miasta stosowną ofertę. Jak się dowiedzieliśmy wczoraj, ta nie przekonała włodarzy Zielonej Góry. Urzędnicy nie przejdą do zabytkowego obiektu. Powodów odrzucenia oferty było kilka.

Są rzeczy ważniejsze

- Zadecydował element finansowy - tłumaczy prawa ręka prezydenta Tomasz Nesterowicz. - Przed nami wiele inwestycji ważniejszych niż przenosiny urzędu, choćby przedsięwzięcia związane z drogami, przedszkolami czy żłobkami. A trzeba pamiętać o tym, że zarówno przy wykupie, jak i wynajmie pomieszczeń, doszłyby jeszcze koszty ich adaptacji na potrzeby urzędu. Wreszcie koniunktura jest, jaka jest. Mieszkańcy i urzędnicy jeszcze będą się musieli przemęczyć w wieżowcu przy ulicy Podgórnej.
Odmowa ze strony magistratu wcale nie oznacza, że wokół budynku z wieżami nic się nie dzieje. Wręcz przeciwnie. Także wczoraj dowiedzieliśmy się, że spółka Amfilada będąca od niedawna jego właścicielem ma ambitne plany. Jeszcze w grudniu trzymała je w tajemnicy. Teraz udało nam się uchylić jej rąbka. - Rzeczywiście mamy kilka firm mocno zainteresowanych pomieszczeniami - zdradza członek zarządu spółki Artur Piasecki. - Rozmowy są zaawansowane. Choć nie ma jeszcze umów pisemnych, są wstępne ustalenia słowne.
Według nich na parterze już niebawem może wystartować wyjątkowa restauracja wraz z dyskoteką, stylizowana na lata 70. i 80. Jak zapowiada Piasecki, czegoś takiego w mieście nie ma.
I jeszcze przedszkole

Równie wyjątkowe może być przedszkole, które ma ruszyć w budynku Polskiej Wełny. - Jesteśmy po wstępnych negocjacjach z osobami z Niemiec, które chciałyby otworzyć taką placówkę dla dzieci, ale o nieco wyższym standardzie. Tak, aby dorośli, którzy przychodzą do Focus Parku, mogły tu zostawiać swoje pociechy - dodaje Piasecki.
Wiele wskazuje na to, że oprócz restauracji i przedszkola w budynku z wieżami swoją siedzibę będzie miał bank. Jaki, jeszcze nie wiadomo. Całe pierwsze piętro natomiast zajmą biura, min. adwokatów, prawników i biur leasingowych. Piasecki ujawnia, że prace nad zmianą aranżacji wnętrza obiektu ruszą pełną parą na przełomie marca i kwietnia. Skończą się jeszcze w tym roku.
Artur Matyszczyk
Źródło:gazetalubuska.pl

Brak komentarzy: