31 marca 2009

Koniec konsultacji, lista zacznie obowiązywać?

1 kwietnia lista indykatywna Lubuskiego Regionalnego Programu Operacyjnego wejdzie w życie. Miesięczny okres konsultacji dobiegł końca. Zielona Góra nie powinna obawiać się zmian, żadna z inwestycji wpisanych na projekt listy nie została wykreślona.

Marszałek Marcin Jabłoński w rozmowie z radiem poinformował, że decyzja o akceptacji listy zapadnie na najbliższym posiedzeniu Zarządu Województwa, a to odbędzie się jutro. „Mam nadzieję, że zatwierdzimy ostateczny kształt tej listy. Po miesięcznym okresie konsultacji wszystko wskazuje na to, że lista nie zmieni się w jakiś istotny sposób" - mówił marszałek.
Przypomnijmy tylko, że na liście z dofinansowanymi inwestycjami znalazły się m.in. hala sportowo-widowiska, inwestycje Uniwersytetu Zielonogórskiego, park naukowo-technologiczny czy też remont Sulechowskiej i wiaduktu.

Przemysław Kobus
Źródło:rzg.info.pl

Nowe szaty policji: piaskowy kolor i dekoracje

Ruszył remont zielonogórskiej komendy. Budynek z lat 50. zyska piaskowy kolor i dekoracyjne gzymsy. Modernizacja pochłonie 6,5 mln zł

Lubuski garnizon wzbogacił się o nowy budynek komendy w Żaganiu (wart ok. 26 mln zł). W większości wykorzystano środki pochodzące z programu modernizacji policji, ale inwestycję wsparli także samorządowcy. Komenda powstała bardzo szybko - po roku i trzech miesiącach od wbicia łopaty. Dziś korzysta z niej ponad setka policjantów.
Teraz policja remontuje zielonogórską bazę. Latem ub.r. w komendzie przy ul. Partyzantów wymieniono wszystkie okna. Dzięki temu tej zimy zapłacono o 30 proc. mniejsze rachunki za ogrzewanie. W tej chwili firma budowlana ociepla ściany i dach budynku komendy. Na północnym skrzydle pojawiły się rusztowania.
Wkrótce obiekt zyska nową elewację. Będzie ona utrzymana w tej samej kolorystyce co niedawno odrestaurowany budynek sąsiadującej prokuratury okręgowej. Gmach przeszedł kapitalny remont (koszt ok. 8 mln zł). Dobudowano w nim jedno piętro, by zrównać ją z wysokością komendy. Dzięki temu znalazło się miejsce na 30 dodatkowych pokoi dla prokuratorów.
- W oparciu o dokumentację budynku prokuratury nastąpi pełna synchronizacja kolorystyki. Kolor elewacji będzie utrzymany w tonacji popielato-żółtej. Zostaną odtworzone elementy dekoracyjne elewacji, tj. opaski okienne i gzyms - zapewnia Dorota Dąbrowska z biura prasowego lubuskiego komendanta.

Komenda zmienia się nie tylko z zewnątrz. Remont objął także przebudowę biur i pomieszczeń socjalnych - m.in. na potrzeby sekcji konwojowej i ogniwa patrolowego. Pojawiły się szatnie z prawdziwego zdarzenia, łazienki z natryskami, magazyny, w których mundurowi gromadzą sprzęt, oraz pokoje, w których mogą wypełniać dokumenty. Budowlańcy zakończyli także remont wszystkich toalet, które nie były odnawiane od kilkudziesięciu lat. Przy okazji wymienili także instalację hydrantową.
Pod względem wykorzystania środków z programu modernizacji polskiej policji lubuska komenda jest w kraju liderem. W ub.r. do nowych komend przenieśli się mundurowi ze Świebodzina i Słubic. Wyremontowano komisariat w Sulechowie. Niestety choć policjanci mają jeszcze mnóstwo pomysłów popartych sporządzoną dokumentacją budowlaną i projektami, muszą je odłożyć na razie na bok ze względu na brak funduszy. - Na razie realizowane są tylko te inwestycje, które zostały rozpoczęte przed rokiem, a ich ukończenie nastąpi w bieżącym roku - tłumaczy Dorota Dąbrowska. Część zadań jest prolongowana na lata 2010-2011. Dotyczy to m.in. budowy nowej komendy w Nowej Soli. Pod znakiem zapytania stoi na razie także budowa kojców dla policyjnych psów w Zielonej Górze. Dziś zaplecze przewodników to obskurne baraki, bez toalety i porządnego ogrzewania. Psy mają stare budy i malutkie wybetonowane wybiegi.

- Komenda wojewódzka ma przygotowaną pełną dokumentację wraz z pozwoleniem na budowę kojców dla psów, ale na skutek obecnej sytuacji budżetowej nie uzyskaliśmy pełnego pokrycia finansowego. W zależności od otrzymanych środków planujemy rozpoczęcie tej inwestycji w drugiej połowie roku - wyjaśnia Dąbrowska. - Mamy także dokumentację dotyczącą rozbudowy i modernizację III komisariatu policji w Zielonej Górze, ale i ten projekt zależy od uzyskanych pieniędzy.
Policjanci liczą więc na dotacje od marszałka. Lubuski komendant ubiega się o wpisanie termomodernizacji budynku zielonogórskiej komendy na listę kluczową unijnego programu LRPO. Ma to zwiększyć ilość środków przeznaczonych na odnowienie obiektu. Na razie remont komendy przy ul. Partyzantów ma kosztować 6,5 mln zł.

Maja Sałwacka
Źródło:gazeta.pl

26 marca 2009

Sprawdź, gdzie w mieście założą kanalizację

Sieć wodociągową będą mieli nareszcie mieszkańcy os. Kolorowego, os. Uczonych na Jędrzychowie, Racula i Drzonków. Miasto dostało ponad 64 mln zł dofinansowania na drugi etap kanalizacji.

Zielonogórzanie, którzy jeszcze do tej pory musieli martwić się o wywożenie szamba, mogą wreszcie odetchnąć z ulgą. Władze miasta i gminy Zielona Góra podpisały właśnie umowę z Bernardem Błaszczykiem, wiceministrem środowiska. Specjaliści prawie przez dziewięć miesięcy oceniali wnioski samorządów o dotacje. Zielonej Górze udało się wywalczyć ponad 64 mln zł. Fundusz Spójności pokryje aż 78 proc. kosztów projektu. Cała inwestycja będzie jednak kosztować jeszcze więcej. Miasto i gmina dołożą ok. 21 mln zł tzw. kosztów towarzyszących.

Zaczynamy na os. Kolorowym

Co za te pieniądze zostanie zrobione? W pierwszej kolejności ma ruszyć budowa kanalizacji i sieci wodociągowej na os. Kolorowym na Chynowie. - Radni poprzedniej kadencji obiecali mieszkańcom uzbrojenie osiedla w 2006 r. Od tamtej pory minęły już trzy lata. Z inwestycją ruszamy dopiero teraz - mówi Janusz Kubicki, prezydent miasta. Dlaczego budowa kanalizacji nie ruszyła wcześniej? Władze miasta nie chciały robić sieci jedynie z własnego budżetu. Prezydent liczył na dotację właśnie z Funduszu Spójności. Pieniędzy jednak nie dostalibyśmy, gdyby na 1 km rur przypadało mniej niż 120 mieszkańców. Prezydent Krzysztof Kaliszuk kilka razy spotykał się w tej sprawie z ludźmi, którzy kupili ziemię na os. Kolorowym. W końcu właściciele działek wystąpili o pozwolenia na budowę domów. To umożliwiło walkę o dotację. Uzbrojenie os. Kolorowego pochłonie blisko 18 mln zł.

Jeśli będzie kanalizacja, to wybudujemy osiedle

Równocześnie z budową sieci na Chynowie mają ruszyć prace na Jędrzychowie na os. Uczonych. - Skanalizujemy również boczne uliczki: m.in. Wronią, Kolberga, Funka, Zbożową, Dożynkową, Boczną i Pinokia - wylicza Beata Jilek, prezes Zielonogórskich Wodociągów i Kanalizacji. Projekt zakłada również renowację istniejącej już kanalizacji na terenie miasta. Na szczęście przy tych pracach nie będzie konieczne robienie wykopów. Odnowione mają być sieci przy ul. Wyszyńskiego, Ogrodowej, Morelowej, Westerplatte, Niepodległości, Dworcowej, Batorego, Dąbrowskiego, Waryńskiego, Sowińskiego, Sienkiewicza, Ułańskiej, Fabrycznej, Prostej, Żeromskiego, Kasprowicza i Lisowskiego.
Inwestycje obejmą również obszar gminy. Na budowę kanalizacji mogą liczyć mieszkańcy Raculi i Drzonkowa. - Dla nas to jest nawet ważniejsze zadanie niż dla miasta. Budowa kanalizacji pozwoli nam ruszyć z kolejnymi zadaniami. W Drzonkowie będzie mogło powstać nowe osiedle domków jednorodzinnych. Ścieki odprowadzane od mieszkańców zasilą oczyszczalnię w Łężycy. Wreszcie będzie ona efektywnie wykorzystana - tłumaczy Mariusz Zalewski, wójt gminy.
Okazuje się, że Zielona Góra stała się liderem w dziedzinie kanalizacji. - Podczas podpisania umowy z wiceministrem Błaszczykiem, Beata Jilek, prezes ZWiK, została poproszona o doradzanie innym samorządom. Będzie podpowiadać innym, jak pisać wnioski, zmagać się z utrudnieniami podczas budowy na terenie zabudowanym - mówi wiceprezydent Kaliszuk. Okazuje się, że dotację na podobne inwestycje w województwie lubuskim dostały jeszcze tylko dwie gminy: Żagań i Witnica. - To jest konieczność. Aglomeracje, które do 2015 r. będą miały jeszcze na swoim terenie szamba, będą po prostu płacić kary - wyjaśnia Kaliszuk.

Jeszcze w kwietniu miasto ogłosi przetargi na budowę sieci na os. Kolorowym i Uczonych. W 2011 r. ma się zakończyć budowa kanalizacji w Raculi i Drzonkowie. Natomiast w czerwcu zakończy się całkowicie pierwszy etat zadania - do użytku zostanie oddana sieć na Chynowie. Już wcześniej kanalizacja została zrobiona m.in. w Przylepie i na os. Słowackiego.

Inwestujemy, ale zapłacimy drożej za wodę

Rozpoczęcie inwestycji odczują jednak wszyscy mieszkańcy miasta. Przypomnijmy. Od 1 kwietnia wzrosną stawki wody i odprowadzania ścieków. Za kubik wody zapłacimy teraz ok. 5 proc. więcej. Woda ma kosztować 3,71 zł od kubika. Odprowadzenie metra sześciennego ścieków będzie kosztowało 3,57 zł. 20 proc. podwyżki za ścieki będą mieli natomiast przedsiębiorcy. Według wyliczeń ZWiK czteroosobowa rodzina miesięcznie zapłaci o 4,2 zł wyższy rachunek niż do tej pory. Mimo że radni zaopiniowali podwyżki cen wody negatywnie, zmiany i tak wejdą w życie.

Mirosława Dulat
Źródło:gazeta.pl

24 marca 2009

Budynki mieszkalne ul. Bananowa - osiedle Zacisze




Inwestor chce postawić hipermarket na terenie po Zefamie

Wiemy już, co chce postawić inwestor na terenie fabrycznym przy ul. Sienkiewicza. M.in. hipermarket, minimarket, stację paliw i osiedle mieszkaniowe

Przedsiębiorca, który chce zagospodarować teren po Zielonogórskich Fabrykach Mebli jest właścicielem tego historycznego terenu. Dotarliśmy do konkretnych jego planów. Inwestor chce obszar podzielić na trzy części. Na pierwszej (1,3 ha - przy wielkim kominie) ma powstać minimarket, stacja benzynowa oraz fast food.

Nie unikniemy postępu

- Zabudowa tej części to już niemal pewnik. Jest bowiem zgodna z zapisanym planem zagospodarowania przestrzennego tej części miasta.

Być może powstanie w ciągu roku - zapowiada inwestor, który prosi o zachowanie anonimowości.
To nie koniec jego planów. W drugiej części (2,5-3 ha - stare zabudowania fabryki) chce postawić hipermaket. Do tego jednak potrzebuje zgody radnych. Ci musieliby przystąpić do zmiany zapisu w studium rozwoju miasta, a potem planu zagospodarowania i pozwolić na tym terenie na budowę obiektu powyżej 2 tys. mkw.

- Będę przekonywał władze i radę, że warto zmienić zapisy. Nie unikniemy przecież postępu. Miasto musi się rozwijać, iść do przodu. Trzeba zagospodarować tereny, które teraz prezentują się nieciekawie i są zaniedbane - twierdzi.

Wreszcie w trzeciej części terenu, od strony al. Słowackiego zamierza zbudować osiedle mieszkaniowe. - Nowoczesną architekturę, stylem nawiązującą do już istniejącej. Łącznie na 200-300 mieszkań - dodaje mężczyzna.
Najwięcej emocji wzbudzają plany związane z wybudowaniem obiektu wielkopowierzchniowego.


Nie wykluczamy, że nas przekona

- Kwestia budowy kolejnego hipermarketu budzi wątpliwości - opinię radnych prawicy reprezentuje szef miejskiego klubu PiS-u Jacek Budziński. - Wysłuchamy argumentów przedsiębiorcy. Nie wykluczamy, że nas przekona.

Pomysł inwestora popiera lewica. - Wiem, że przedsiębiorca chce zgodnie z tradycją terenu wybudować sklep meblowy. Otoczyć go innymi usługami. W 2 tysiącach metrów kwadratowych się nie zmieści. Potrzebuje hipermarketu i ja jestem za - uważa były prezydent Zygmunt Listowski.
Artur Zasada (PO): - Za wcześnie, żeby odnosić się do planów przedsiębiorcy. Nie zostały one bowiem przedstawione naszemu klubowi. Takie spotkanie przewidzieliśmy na poniedziałek.

Tomasz Nesterowicz, doradca prezydenta: - Każda inwestycja prowadząca do rozwoju miasta jest korzystna. W tym przypadku mogłaby się zwiększyć liczba miejsc pracy. Jeżeli radni nie będą mieli nic przeciwko, a oni decydują o studium, wówczas i prezydent się nie sprzeciwi.

Przypomnijmy, inwestor zaproponował włodarzom, że sfinansuje też budowę ronda na ul. Sienkiewicza, na skrzyżowaniu tej drogi z wjazdem na teren byłej fabryki mebli. W magistracie pojawiły się wątpliwości, czy ta inwestycja, w ogóle jest możliwa do wykonania.

Jak powiedział Tomasz Nesterowicz z biura prezydenta miasta, to nie jest tak, że miasto wzbrania się przed darmowym rondem, chodzi o kwestie proceduralne - Sienkiewicza jest w tej chwili remontowana w ramach programu rządowego.

"Jedynym problemem jest teraz pozwolenie na budowę. Z uwagi na fakt, że ta inwestycja drogowa, to tzw. schetynówka, jest wykonywana w oparciu o odrębne pozwolenie na budowę. Pojawił się problem natury prawnej, jak do tej inwestycji dołączyć kolejną inwestycję i to w sytuacji, gdy część tej inwestycji będzie przebiegała na gruncie inwestora" - tłumaczył Nesterowicz. Dodał przy tym, że prawnicy obu stron postarają się znaleźć rozwiązanie problemu, tak by rondo mogło powstać.

Przypomnijmy, że w poniedziałek za budową ronda opowiedzieli się też radni. A rondo proponowane przez inwestora rozwiązałoby potencjalne problemy komunikacyjne wynikające z ożywienia tego rejonu miasta.

Artur Matyszczyk, Przemysław Kobus
Źródło: gazetalubuska.pl; rzg.info.pl
fot: gazetalubuska.pl

Galerii handlowej przy Dąbrowskiego nie będzie

Nie ma chętnych na kupno nieruchomości przy ul. Dąbrowskiego. Planowano tam powstanie galerii handlowej, przetarg w tej sprawie miał się odbyć w piątek, ale... nie ma kto w nim wziąć udziału.

fot.www.zielona-gora.pl

Wczoraj minął termin zgłaszania się chętnych na kupno terenu przy Dąbrowskiego. Miasto zorganizowało drugi przetarg, bo w pierwszym nikt nie zdecydował się na zakup. W drugim przetargu cenę wywoławczą obniżono do 8,5 mln złotych, ale i ten zabieg nie przyniósł spodziewanych rezultatów.

„Niestety nie wpłynęła do urzędu żadna oferta (...) Będziemy rozważali czy będziemy ogłaszali kolejny przetarg, bo siłą rzeczy musielibyśmy ogłaszać przetarg z niższą ceną niż ta obecna. Kryzys m.in. i takim sposobem dociera do miasta Zielona Góra" - mówił Tomasz Nesterowicz z biura prezydenta miasta.

A przypomnijmy, że na mocy porozumienia z Lumelem, którego nieruchomość sąsiaduje z miejską działką, firma odsprzedałaby swój grunt, gdyby znalazł się nabywca na teren miasta. Dzisiaj nie wiadomo, jakie i kiedy próby sprzedaży działki przy Dąbrowskiego podejmie magistrat.

Przemysław Kobus
Źródło:rzg.info.pl

21 marca 2009

Budowa Złotego Domu + Przebudowa starej drukarni




Rewitalizacja ul. Jedności 87

Targowisko Pod Topolami w Zielonej Górze czynne tylko do końca miesiąca

Handlowcy muszą się zwinąć do końca marca. Zostaną bezrobotnymi. Jednak w tym roku na pustym placu nie rozpoczną się żadne prace. Bo nie ma na to pieniędzy.

- Chcielibyśmy tu zostać, chociaż do momentu ogłoszenia jakiegoś przetargu - mówi pani Małgorzata, która ma stoisko z warzywami i owocami - Nie chcemy iść na bezrobotne.

I faktycznie, plany co do zagospodarowania tego terenu są, jednak w tym roku na pewno nie ruszy żadna budowa. - Do września ma być gotowy projekt wykonawczy, potem będzie przetarg - mówi naczelnik miejskiego wydziału inwestycji Paweł Urbański. - Jednak w budżecie na ten rok nie ma pieniędzy na to przedsięwzięcie.

W rogu obecnego ryneczku staną szalety miejskie. W murowanym budynku. Na środku będą ławki otoczone zielenią. Z kolei na obrzeżach placu pojawią się stanowiska handlowe. Będą z nich sprzedawane kwiaty. - W to miejsce zostaną przeniesione stoiska z placu Bohaterów i może jeszcze te spod Ratusza - dodaje naczelnik.

Niektórzy kupcy z obecnego ryneczku również będą mogli przenieść tam swoje stanowiska. Natomiast zwolni się miejsce, w którym teraz stoją szalety miejskie. Powstaną tam ogródki piwne i miejsca do odpoczynku. - Ogródki będą należały do lokali, które znajdują się w pobliżu - mówi P. Urbański. - Oczywiście jeżeli właściciele będą je chcieli.

Co jednak z handlarzami? Bo jeżeli wyniosą się w tym miesiącu, plac przynajmniej przez kolejnych dziewięć będzie stał pusty. - Umowa obowiązuje do końca marca i tego się trzymajmy - mówi kierownik biura prezydenta Tomasz Nesterowicz.

- My potrzebujemy czasu na posprzątanie i przygotowanie placu pod zabudowę. Jesteśmy nauczeni doświadczeniem z ul. Zamkowej. Tam bardzo długo nie mogliśmy znaleźć jednego z kupców, który nie sprzątnął po sobie stoiska. Nie chcemy, żeby sytuacja się powtórzyła. Prezydent i tak poszedł tym ludziom na rękę. Mieli czas, żeby sobie czegoś poszukać.

T. Nesterowicz zapowiedział jednak, że przekaże wątpliwości prezydentowi, a ten na pewno weźmie pod uwagę całą sytuację. I ostateczną decyzję podejmie w następnym tygodniu.

Dagmara Ostrowska
Źródło:gazetalubuska.pl

19 marca 2009

Specjalna Strefa Ekonomiczna "Ennbeton"


Pieniądze na nową strażnicę

Budowa jednostki ratowniczo-gaśniczej przy ulicy Sulechowskiej wsparta kwotą 3 milionów 400 tysięcy złotych. Marszałek rozstrzygnął konkurs na dofinansowanie z Lubuskiego Regionalnego Programu Operacyjnego inwestycji związanych z ochroną środowiska.

Komendant Miejski Państwowej Straży Pożarnej w Zielonej Górze, Waldemar Michałowski o przyznaniu środków dowiedział się dzisiaj i nie ukrywa zadowolenia, że nowa siedziba będzie się rozwijać. Wcześniej milion złotych na tę inwestycję strażacy otrzymali od wojewody oraz 400 tysięcy z budżetu miasta.
"Zaczęliśmy już przygotowania do przetargu, chcemy go ogłosić na początku kwietnia i miesiąc później podpisać umowę z wykonawcą. Najpierw zostanie wykończony stojący już budynek, czyli część koszarowo-szkoleniowa - to stanie się ze środków unijnych, a z pieniędzy od miasta i wojewody chcemy wykonać konstrukcję garażową" - mówił dzisiaj komendant Michałowski.
Optymistyczny wariant ukończenia nowej strażnicy to wiosna przyszłego roku, a realistyczny - grudzień 2010.

Sylwia Misiak
Źródło:rzg.info.pl

8 firm chce przebudować stadion żużlowy

Miasto wykonało kolejny krok do przebudowy stadionu żużlowego. Już za kilka dni dowiemy się kto będzie przygotowywał dokumentację dotyczącą modernizacji stadionu przy ulicy Wrocławskiej. Dziś zostały otwarte oferty firm, które wzięły udział w przetargu na realizację projektu.

Modernizacja stadionu żużlowego podzielona jest na siedem etapów. Projekt obejmował będzie wszystkie etapy przebudowy i bazował będzie na koncepcji przebudowy, która jest już wykonana. Osiem firm złożyło swoje oferty. Najtańsza oferta to 394 tysiące złotych, a najdroższa ponad 2 miliony złotych" - mówił dyrektor MOSiRu - Robert Jagiełowicz. W pierwszych etapach prac ma zostać zadaszona część stadionu, w kolejnych zostanie zbudowana wieżyczka sędziowska i toalety dla kibiców. Pierwsze prace mają ruszyć po zakończeniu sezonu ligowego 2009. Modernizacja stadionu ma kosztować 50 milionów złotych, a stadion po przebudowie pomieści 20 tysięcy kibiców.

Monika Suder
Źródło:rzg.info.pl

18 marca 2009

Nowa fabryka Lumelu

W Strefie Aktywności Gospodarczej otwarty został nowy zakład Lumelu. Dziś oficjalnie otwarto halę produkcyjną na ul. Słubickiej 1. Budynek powstał w niespełna rok. Na 14. tysiącach metrów kwadratowych znajdują się hale, w których znajduję się produkcja, magazyny i narzędziownia.

Dziś szefowie firmy wraz zaproszonymi gośćmi i włodarzami miasta zwiedzili hale produkcyjne. Powstał tam nowoczesny budynek, w którym znajduje się nie tylko produkcja, ale i administracja. "Choć kryzys i nas dotknął nadal staramy się rozwijać .Na nowym obiekcie pracuje 400 osób, zwiększona jest także produkcja. Inwestycja powstawała od 2006 roku. Odczuwamy skutki spowolnienia gospodarczego, ale rozpoczęliśmy inwestycję, którą teraz kończymy i mamy zamiar dalej dobrze funkcjonować" - mówił prezes Lumelu Wiesław Ocytko.
Inwestycja powstała na terenie Strefy Aktywności Gospodarczej jest wynikiem zamiany. Miasto oddało Lumelowi cześć terenu przy ulicy Słubickiej w zamian za nieruchomości przy ul. Dąbrowskiego. „To jest sukces także miasta i mieszkańców, bo dzięki takiej inwestycji mieszkańcy znajdują zatrudnienie, a nam się udaje zatrzymać inwestora w mieście. Przed dwoma laty miasto kupiło obiekty administracyjne przy ul. Dąbrowskiego, w zamian za to Lumel otrzymał działkę przy ul. Słubickiej. Dzięki temu Lumel nie zbudował obiektu w innym mieście, a pozostał w Zielonej Górze z korzyścią dla miasta" - powiedział wiceprezydent miasta Krzysztof Kaliszuk.Inwestycja kosztowała około 40 milionów złotych. W 25 procentach została sfinansowana ze środków własnych Lumelu, a pozostała część to kredyty inwestycyjne.

Monika Suder
Źródło:rzg.info.pl

Zdjęcia obiektu można obejrzec na stronie, dodane 02 marca 2009

Są pieniądze na kolejne boisko

Władze województwa zdecydowały o wpisaniu kolejnego zielonogórskiego "Orlika" na listę inwestycji, które otrzymają wsparcie z Urzędu Marszałkowskiego - do tej pory marszałek miał zagwarantowane środki na budowę tylko jednego boiska, chociaż miasto starało się o kilka.

Teraz pojawiła się szansa na kolejny obiekt, a wszystko przez to, że jedna z gmin wycofała się z realizacji projektu - wyjaśnił wicemarszałek Tomasz Wontor.
Zarząd województwa doskonale zdaje sobie sprawę, że Zielona Góra chciałaby otrzymać pieniądze na jeszcze kilka zaplanowanych chociażby w budżecie miasta "Orlików", ale szanse na to są niewielkie. Nadrzędnym celem rządowego programu Orlik 2012 jest stworzenie co najmniej jednego boiska w jednej gminie i dopóki ta zasada nie zostanie zrealizowana władze naszego miasta chyba nie mają co liczyć na wsparcie.
Magistrat jeszcze niedawno informował, że walka o pozostałe boiska nie została zakończona.

Przemysław Kobus
Źródło:rzg.info.pl

17 marca 2009

Specjalna Strefa Ekonomiczna "LUG"





Kręte ścieżki zielonogórskich rowerzystów

Po ponad roku zastoju w budowaniu ścieżek rowerowych w Zielonej Górze magistrat znów bierze się do pracy. - I znów chce wyrzucić pieniądze w błoto. Źle projektują, nie słuchają naszych rad - komentują cykliści

Prezydent Zielonej Góry i jego ekipa w 2008 r. nie zbudowali nawet metra nowych tras dla rowerzystów. "Urlop" antyrowerowy tłumaczono pracą umysłową. W magistracie powstawała koncepcja rozbudowy ścieżek. Przez kilka miesięcy urzędnicy spotykali się z architektami, planistami i samymi rowerzystami. Najpierw powstała inwentaryzacja istniejących tras, bo cyklistom zależało, by usunąć usterki ze starych ścieżek. Następnym etapem było planowanie nowych szlaków. W końcu koncepcja jest. Kosztowała prawie 200 tys. zł.

Zielona Strzała za rok

W tym roku ma powstać m.in. trasa od hipermarketu Auchan do granic miasta w kierunku os. Czarkowo oraz ścieżka przy połączeniu ul. Wyszyńskiego z Botaniczną. Na przyszły rok urzędnicy natomiast zaplanowali budowę tzw. Zielonej Strzały - trasy na linii dawnych torów kolejowych od Jędrzychowa do al. Wojska Polskiego. Rowerzyści jednak już teraz obawiają się, że miasto znów wyrzuci pieniądze w błoto. Robert Górski, cyklista z Zielonej Góry, który uczestniczył w opracowywaniu koncepcji, wylicza błędów, jakie magistrat może popełnić. - W planach jest budowa trasy wzdłuż ul. Batorego za rondem. Urzędnicy znów chcą położyć tam polbruk zamiast asfaltu. Wcześniej słyszałem zapewnienia, że kostki już na nowych ścieżkach nie będzie. Zatem nie rozumiem decyzji urzędu - mówi Górski. Dwa lata temu powstała w Zielonej Górze ścieżka, która według cyklistów powinna być wzorem do naśladowania. Chodzi o trasę wzdłuż ul. Łużyckiej. Tam zamiast kostki pojawił się czerwony asfalt. Droga jest idealnie równa, więc znacznie bezpieczniejsza.
Zielonogórzanin uważa również, że urzędnicy powinni zaplanować ścieżki wokół rond Batorego i Rady Europy. - W przeciwnym wypadku, gdy popedałujemy z Czarkowa do Zielonej Góry, będziemy po prostu wjeżdżać na przejścia dla pieszych lub krążyć przez rondo razem z samochodami. Gdybyśmy mieli tam ścieżkę, kierowcy bardziej by na nas uważali - przekonuje Górski. Kolejnym grzechem według niego jest brak przejazdu przy ul. Sienkiewicza, łączącego ścieżki przy ul. Kraszewskiego z biegnącym szlakiem obok starej linii kolejowej. Rowerzyście nie podobają się także plany nowych ścieżek przy ul. Sulechowskiej. Przede wszystkim brakuje tu przejazdów rowerowych na całej długości trasy. - To spowoduje, że rowerzyści będą łamać przepisy. Będą po prostu przejeżdżać przez przejścia dla pieszych - tłumaczy Robert.

Polbruk tańszy

Co na to magistrat? - To oczywiste, że po asfaltowych ścieżkach jeździ się wygodniej. Wszystko jednak zależy od pieniędzy. Remont całego odcinka drogi od ronda Batorego do granic miasta ma kosztować 6,5 mln zł. Wystąpiliśmy do Ministerstwa Infrastruktury o dotację. Jeśli ją dostaniemy, być może ścieżki będą asfaltowe - mówi wiceprezydent miasta Krzysztof Kaliszuk. Wylicza, że metr kwadratowy drogi rowerowej z polbruku kosztuje ok. 80 zł. Z kolei za taką samą powierzchnię czerwonego asfaltu trzeba zapłacić ok. 130 zł. Naprawa asfaltowej nawierzchni również jest dużo droższa. - Ewentualnie pomyślimy o czarnym asfalcie. Ten jest trochę tańszy - mówi Paweł Urbański, naczelnik wydziału inwestycji miejskich.

Kaliszuk twierdzi, że miasto nie może się zgodzić na przejazdy rowerowe przy rondach i przy ul. Sienkiewicza. - Nie godzi się policja i Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Kierowcy rozpędzeni do 70 km na godz. nie mieliby szansy wyhamować przed rowerem. Niestety, w Polsce rowerzysta nie jest uprzywilejowanym uczestnikiem ruchu, tylko ma takie same prawa i obowiązki co kierowcy - wyjaśnia wiceprezydent. Dodaje, że koncepcja, która powstała w ub. roku, wcale nie zakłada ciągu przejazdu na zielonogórskich rondach. - Nie możemy stawiać rowerzystów przed wyborem: zsiąść z roweru i przejść przez pasy, czy przejechać i zginąć pod kołami tira - mówi.

Mirosława Dulat
Źródło:gazeta.pl

16 marca 2009

Kamień węgielny pod budowę basenu i hali wmurowany!

Biskup, proboszcz, posłowie, senatorowie - kogóż tu nie było. Dzisiaj na budowie basenu i hali przy ul. Sulechowskiej pojawili się chyba wszyscy, którzy cokolwiek znaczą w lokalnym życiu i polityce.

Ale trudno się temu dziwić, wszak chwila nastąpiła epokowa. Odbyło się wmurowanie kamienia węgielnego pod największą i najważniejszą inwestycję w mieście w ostatnich latach.
Nastroju imprezie dodała przygrywająca orkiestra zespołu szkół budowlanych. Na twarzach zebranych bez trudu dało się wyczytać podniosłość chwili.

Jeszcze byłem w sobotę


-Przyznam, że jeszcze w sobotę przejechałem się na budowę, żeby zobaczyć jak to wszystko podczas uroczystości będzie stało. W nocy przed wmurowaniem kamienia węgielnego spałem, ale zdecydowanie mniej spokojnie.
Przecież to jest wielka chwila w dziejach miasta. Chyba już nigdy nie będziemy budować niczego tak wielkiego. Mieszkańcy dotychczas wspominali o obiektach w Żarach, Świebodzinie, ale te miasta - nie umniejszając nikomu - mają tylko namiastkę tego, co powstaje u nas. To będzie powód do dumy nie tylko dla mnie, ale dla nas wszystkich - już ma chłodno, po oficjalnych przemówieniach zdradził prezydent Janusz Kubicki.

Dzisiaj nie krył, że spadł mu kamień z serca. Najbardziej zaś obawiał się pogody. - A tu jeszcze słońce wyszło. Widać, że nie tylko nam zależy na pomyślnej realizacji inwestycji - zauważył rozpromieniony. - Wierzę, że teraz już pójdzie z górki. Choć tak naprawdę, jeszcze wiele przed nami.
Prezydent wyjawił, że teraz sen z powiek spędza mu rozwiązanie spraw komunikacyjnych. - Już wczoraj, podczas uroczystości trudno się jeździło. Był tłok. A co będzie, gdy przyjedzie tu 500 osób? Musimy to jakoś rozwiązać - dodał.

To największe wyzwanie

Posłanka Bożenna Bukiewicz (PO) tuż po podpisaniu aktu erekcyjnego przypomniała, że już sześć lat temu, jako radna Zielonej Góry, rozpoczęła starania o budowę hali sportowo-widowiskowej. - Cieszę się, że nasze wspólne starania doprowadziły do tych ważnych chwil - stwierdziła.
Jej kolega klubowy, przewodniczący miejskiej rady Adam Urbaniak dodał: - To moment, w którym należy się cieszyć, że udało się porozumieć i taką inwestycje realizować. Jest to pokłosie wspólnej decyzji radnych, którzy zgodzili się dołożyć do niej ponad 30 milionów złotych. Nie należy jednak zapominać o związanych z tym przedsięwzięciem kosztach. I to jest największe wyzwanie dla władz miasta.
Z kolei biskup Adam Dyczkowski poświęcił dokument, na którym autografy oprócz polityków, złożyli także przedstawiciele wykonawcy.

Artur Matyszczyk
Źródło:gazetalubuska.pl

Chodniki na Lwowskiej do remontu

Chodnik przy ul. Lwowskiej zapada się. Przy Liceum nr 5 miasto będzie remontowało uszkodzoną część drogi. W tym miejscu ulica jest położona wyżej niż pozostała część terenu i chodnik stoi na betonowych podporach. "Konstrukcja ma ponad trzydzieści lat i jest uszkodzona, dlatego musimy zrobić ekspertyzę i wyremontować podpory chodnika. Grozi on bowiem zawaleniem" - mówi kierownik Biura Zarządzania Drogami - Piotr Tykwiński.

Choć w tym miejscu przejście po chodniku grozi zarwaniem się drogi i jest tam ustawiony zakaz ruchu pieszych, to mieszkańcy nie zwracają na to uwagi. Biuro Zarządzania Drogami dodatkowo zabezpieczyło ten teren słupkami z łańcuchami i zaporami. Niektórzy wybierają dłuższą drogę drugą stroną ulicy, jednak wielu zielonogórzan woli skróty i nie liczy się z zakazem i niebezpieczeństwem. Jeszcze w tym roku, po wykonaniu ekspertyzy droga i chodnik przy ul. Lwowskiej zostaną wyremontowane.

Monika Suder
Źródło:rzg.info.pl

12 marca 2009

Pomysł na Dziką Ochlę

Kolejna próba ożywienia Dzikiej Ochli. MOSiR oddał akwen i jego otoczenie w trzyletnią dzierżawę. Spośród złożonych propozycji za najciekawszą, a jednocześnie realistyczną uznano ofertę firmy Magik Bis Norberta Perskiego.

Na Dzikiej Ochli będzie można zjeść, pogrilować, uwędzić ryby, popływać łódką, obejrzeć transmisje spotkań sportowych na telebimie, a także wykąpać się, bo zaplanowano reaktywowanie basenu. "Atrakcji będzie bardzo dużo. Na całym terenie będzie bezprzewodowy internet" - zapewnia Norbert Perski.

Przy akwenie zostanie uruchomiona restauracja - i z daniami obiadowymi i typu fast food. Będzie wypożyczalnia łódek i minizoo, w którym dzieci zobaczą kucyka, kozę i strusie. Dzierżawca zobowiązał się do wyrównania terenu i organizacji imprez weekendowych. Dyrektor MOSiR-u Robert Jagiełowicz wierzy, że Dzika Ochla stanie się popularnym i atrakcyjnym miejscem.

"Pomysły są ciekawe i jeśli wszystkie przedstawione propozycje zostaną spełnione, to na pewno przy pomocy MOSiR-u to miejsce ożyje" - komentował Jagiełowicz. Zapewniał, że MOSiR pomoże wypromować to miejsce. "Będą tam np. kończyły się spacery z kijkami - ludzie będą mogli usiąść i odpocząć" - mówił Jagiełowicz.

Umowa została podpisana wczoraj, a już dzisiaj na Ochli ruszyły prace porządkowe. Wiadomo, że wstęp na teren nadal będzie bezpłatny. Pierwszy sprawdzian dla dzierżawców podczas majówki 1-3 maja, na kiedy zaplanowali imprezę muzyczną.
Dodajmy, że w planach jest też m.in. utworzenie parku linowego - dzierżawcy napiszą projekt unijny i jeśli uzyskają dofinansowanie również taka rozrywka będzie dostępna dla zielonogórzan.

Sylwia Misiak
Źródło:rzg.info.pl

11 marca 2009

Kolejny hotel w Zielonej Górze powstaje na osiedlu Leśnym

W jego podziemiach, na 2 tys. metrów kw. znajdziemy wszystko, co potrzebne do poprawy urody i figury.

Obiekt będzie się składał z części rekreacyjnej i hotelowej. Ta pierwsza obejmie 2 tysiące metrów kwadratowych i będzie się znajdować w podziemiu. Żeby wymienić wszystko, co tam się znajdzie, nie starczyłoby jednej strony. Z najważniejszy rzeczy - podświetlany basen z gejzerami, dwie wanny jacuzzi, podgrzewane leżanki. Dalej kręgielnia z kawiarnią, kriokomora. W części fitnesowej znajdziemy siłownię, salę do aerobiku, spa, grotę solną i mroźną, w której będzie można natrzeć się lodem i śniegiem. Dodatkowo cztery sauny i studnia do schładzania ciała. Będzie sala do squasha i tenisa. W tej części obiektu skorzystamy również z masaży, porad kosmetyczek i dietetyków, a także zmienimy fryzurę w salonach. To jedyne takie miejsce w mieście, gdzie skumulowanych będzie tyle atrakcji.

Nie przebiją cen

W części hotelowej znajdzie się 60 pokoi i 6 apartamentów, w sumie 100 miejsc noclegowych. Dodatkowo sale konferencyjne na 200 osób oraz mniejsze. Kuchnia, restauracja na 170 osób i recepcja. Mus z krewetek z odnogą raka to jedna z wielu potraw serwowanych w restauracji. To z kolei na pierwszym i drugim piętrze. Wjazd do hotelu będzie od strony al. Wojska Polskiego, dlatego goście nie będą przejeżdżać przez osiedle Leśne. Przy obiekcie znajdzie się parking na 80 miejsc. Dodatkowo taras z widokiem na las, ogród zimowy. Gość, który zapłaci za nocleg, ze wszystkich atrakcji będzie mógł korzystać za darmo. Ile więc będzie kosztował nocleg? - O tym jeszcze myślimy, na pewno jednak nie przebijemy cen w innych hotelach w mieście i z pewnością przygotujemy konkurencyjną ofertę - mówi Andrzej Gorgiel z firmy Euro - Center, która czuwa nad budową.

Dla dzieci z osiedla

Jeżeli nie będzie problemów, hotel ruszy w październiku. - Sukcesywnie będziemy oddawać gotowe pomieszczenia. Tak żeby załoga mogła się powoli wprawiać - mówi A. Gorgiel. Konkurs na nazwę i logo obiektu został ogłoszony przede wszystkim wśród studentów hotelarstwa szkoły zawodowej w Sulechowie. Nieoficjalnie udało nam się dowiedzieć, że hotel będzie się nazywał Dana.Część rekreacyjna będzie dostępna przede wszystkim dla mieszkańców. - Będziemy otwarci na propozycje - mówi A. Gorgiel. - To, co zaproponują mieszkańcy, będziemy próbowali realizować. Np. naukę tańca, naukę pływania dla dzieci z osiedla itp. Chciałbym, żeby ten obiekt żył od wczesnego ranka do później nocy. Docelowo pracę znajdzie tam 80 osób, obecnie przy budowie pracuje 50 robotników.

Dagmara Ostrowska
Źródło:gazetalubuska.pl

Specjalna Strefa Ekonomiczna "Bernard Trucks"- Renault


KTBS buduje

Budowę blisko 700 mieszkań ma w planach zielonogórskie Komunalne Towarzystwo Budownictwa Społecznego. W trakcie budowy jest budynek przy ul. Potokowej. 33 mieszkania mają zostać oddane do użytku w czerwcu.

Kolejna inwestycja, która ma się rozpocząć w tym roku to dwa bloki przy ul. Anny Jagiellonki i Elektronowej. „W tym miesiącu powinniśmy dostać promesę z banku, zaraz potem ruszy budowa 110 mieszkań i około 20 garaży" - wylicza Janusz Jankowski, prezes spółki. Budowa, według planów, ma zakończyć się pod koniec roku.

KTBS złożył też 4 wnioski do Banku Gospodarstwa Krajowego na budynki na osiedlu Śląskim, Kaszubskim przy ul. Ludowej i na ostatni etap inwestycji przy Anny Jagiellonki z boiskiem. Jak mówią władze spółki - wnioski zostały dobrze ocenione, a KTBS jest w trakcie wykonywania projektów na osiedle Śląskie i Kaszubskie. Ma na nich powstać około 440 mieszkań. Jeśli projekty będą gotowe a bank udzieli promesy, budowa zacznie się pod koniec roku.

Pod znakiem zapytania stoi tegoroczne rozpoczęcie budowy przy ul. Ludowej, tu pojawił się problem kanalizacji, którą trzeba zmodernizować.
Dodajmy, że wydłuża się lista oczekujących na mieszkanie w zasobach KTBS. Teraz widnieje na niej około 600 nazwisk. Wnioski składa wielu młodych ludzi - zauważa Janusz Jankowski.

Prezes spółki odniósł się także do niedawnych zarzutów radnych Prawa i Sprawiedliwości, którzy ostatnie podwyżki w budynkach KTBS uznali za nieuzasadnione. „Podwyżki są podyktowane wyższym oprocentowaniem kredytów. Zielona Góra i tam ma jedne z najniższych czynszów w kraju" - zaznacza Janusz Jankowski. Dodaje też, że lokatorzy, którzy mieszkają w zasobach KTBS wpłacali partycypacje kosztów mieszkania na poziomie 30 procent i wiedzieli, że budynki są budowane z kredytów długoterminowych.

Marta Czechowska
Źródło:rzg.info.pl

10 marca 2009

Pomnik Bachusa na deptaku

W centrum deptaka stanie pomnik Bachusa. Rada do Spraw Form Przestrzennych powołana przez prezydenta miasta zdecydowała, że na skrzyżowaniu ulicy Kupieckiej z Niepodległości postawiony zostanie symbol Winobrania - Bachus . Komisja, która zajmowała się wyborem pomnika brała pod uwagę kilka propozycji, wśród których największym zainteresowaniem cieszyły się dwa pomysły: pomnik Bachusa lub Tadeusza Kuntze.

"Rozpatrywaliśmy wszystkie wnioski zwiazane z upiększeniem naszego miasta i taką formą miały być pomniki tzw. użytkowe, czyli takie przy których można usiąść, zrobić zdjęcie. Zwyciężył pomysł na pomnik Bachusa " - mówi wiceprezydent miasta Wioleta Haręźlak.
Bachus to zdaniem mieszkańców symbol Winobrania i Zielonej Góry. Zielonogórzanie popierają pomysł, aby Bachus stanał w Centrum Miasta. "Z pewnością będzie to atrakcja turystyczna" - mówią mieszkancy". W ciągu kilku dni miasto ogłosi konkurs na projekt pomnika Bachusa.

Jaka kwota zostanie na to przeznacznona jeszcze nie wiadomo, ale miasto zapenia, że zabezpieczyło środki finansowe na realizację tej inwestycji. Bachus stanie na deptaku jeszcze w tym roku.

Monika Suder

Źródło:rzg.info.pl

Oddalają się plany budowy kolejki

Władze Lubuskiego Trójmiasta chcą walczyć o szybką kolejkę, która miałby połączyć Zieloną Górę, Sulechów i Nową Sól. Dziś na konferencji prasowej wiceprezydent miasta Dariusz Lesicki poinformował, że z Warszawy przyszła informacja, że projekt dotyczący modernizacji linii kolejowej na odcinku Zbąszynek – Czerwieńsk i budowa łącznicy kolejowej Pomorsko-Przylep omijającej stację Czerwieńsk nie będą realizowane.

„Jest to dla nas bardo ważna inwestycja, dlatego wystosowaliśmy apel do marszałka województwa i parlamentarzystów. Występujemy z petycją i prośbą, aby marszałek nas wspomógł, żeby ta linia i łącznica powstały, bo dzięki nim Lubuskie Trójmiasto mogłaby połączyć szybka kolej miejska, a przy wstrzymaniu tej inwestycji plany się mocno oddalają" - mówił Dariusz Lesicki.
Przypomnijmy, że linia warta 30 milionów euro miałaby połączyć Zieloną Górę, Nową Sól i Sulechów, skracając czas podróży między tymi miastami. Szybka kolejka skróciłaby także czas podróży do Poznania i Warszawy. „To jest dla nas duża szansa na rozwój gospodarczy" - dodawał szef Lubuskiego Trójmiasta - Bartosz Fitych. „Wszyscy nas zapewniali, że projekt znajdzie dofinansowanie, a teraz odbieramy niepokojące sygnały, że ta inwestycja nie zostanie zrealizowana, co oznacza, że projekt szybkiej kolei miejskiej nie będzie miał racji bytu" - komentował Fitych.
Dziś listy z prośbą o poparcie budowy szybkiej kolei łączącej Lubuskie Trójmiasto trafią do rąk marszałka Marcina Jabłońskiego i lubuskich parlamentarzystów.

Monika Suder
Źródło:rzg.info.pl

Dodatkowe pieniędze na Jędrzychowską

Jest szansa na dofinansowanie remontu ulicy Jędrzychowskiej ze środków zewnętrznych. W piątek tj 06 marca miejscy radni zgodzili się przeznaczyć dodatkowe pieniądze na tę inwestycję, aby miasto mogło starać się o wsparcie z Lubuskiego Regionalnego Programu Operacyjnego. W budżecie miasta zmieniono zapis i zamiast 6 milionów na tę inwestycję, zapisano 23 miliony.

Jak powiedział wiceprezydent miasta - Krzysztof Kaliszuk, Rada Miasta zgodziła się na propozycję prezydenta. „Mamy dostać 75 procent wsparcia z LRPO" - powiedział i dodał, że rozpisany jest już przetarg na pierwszy etap remontu, a w przyszłym tygodniu ma zostać rozpisany na etap drugi.

Rozstrzygnięcie przetargu ma nastąpić pod koniec tego miesiąca. Jeśli nie będzie zastrzeżeń, co do wyniku przetargu, prace na Jędrzychowskiej będą mogły rozpocząć się jeszcze wiosną.

Katarzyna Fedro
Źródło:rzg.info.pl

Szpital na prostej

Zielonogórski szpital w dobrej kondycji finansowej. Dziś na konferencji prasowej dyrekcja Szpitala Wojewódzkiego w Zielonej Górze przedstawiła wynik finansowy za rok 2008 i plany na rok 2009.

W ubiegłym roku szpital dostał 145 darowizn, 6 milionów złotych zainwestowano w aparaturę, dwa miliony pochłonęły remonty i prace budowlane. „Mamy ponad 7 i pół miliona dochodów, Ostateczna kwota będzie znana pod koniec marca, po wykonaniu bilansu. Natomiast zobowiązania wymagalne wynoszą około 6 milionów" - mówił dyrektor szpitala - Waldemar Taborski.
Z siedmiu milionów złotych część przeznaczona zostanie na spłatę zadłużenia, jednak w większości pieniądze te zostaną zabezpieczone jako wkład własny przy realizacji projektów współfinansowanych ze środków unijnych. Szpital złożył wnioski na łączną kwotę 60 milionów złotych. „Przeznaczymy te pieniądze na modernizację oddziałów, w lądowisko dla helikopterów i usytuowanie solarów na budynku położnictwa, które pozwolą na podgrzewanie wody słońcem" - mówi zastępca dyrektora szpitala Janina Obworska.
Dodajmy, że od marca rozdzielony został oddział położniczo-ginekologiczny. Teraz ordynatorzy oddziału ginekologicznego i położniczego kompletują personel.

Monika Suder
Źródło:rzg.info.pl

Nowe parkingi

Powstaje pięć nowych parkingów. Do końca maja w Zielonej Górze przybędzie blisko sto miejsc postojowych. Pierwsze prace już się rozpoczęły. Zatoki parkingowe zostaną utworzone na Słowackiej, Festiwalowej, Chopina, II Armii i Staszica.

Zastępca kierownika Biura Zarządzania Drogami Henryk Napierała podaje dokładne lokalizacje - zatoki powstaną na Słowackiej na wysokości szkoły - tu będą 34 miejsca. Kolejny parking będzie utworzony na początku ulicy Festiwalowej przy wjeździe z Ptasiej - tam miejsc będzie 19. Dziesięć samochodów będzie mogło stanąć na Chopina na wysokości wieżowca nr 11. Następny parking powstanie na II Armii - równolegle do Wyszyńskiego i będzie przeznaczony dla 18 samochodów. Ostatni - poprawi sytuację parkingową przy szpitalu - przy skrzyżowaniu Staszica z ulicą Wazów przybędzie 13 miejsc.
Przy szkole na Słowackiej prace już się rozpoczęły i jak mówią mieszkańcy - w końcu w tym miejscu będzie można zaparkować „po ludzku". „Teraz można pogubić koła, ludzie często tu urywają tłumiki i zjeżdżają z wysokiego krawężnika" - mówili. Dodawali, że najwięcej samochodów szuka miejsca popołudniami, również dlatego, że na terenie szkoły jest basen i sporo osób z niego korzysta. Nasi rozmówcy podkreślali też, że dzięki nowemu parkingowi będzie na Słowackiej po prostu ładniej.

Sylwia Misiak
Źródło:rzg.info.pl

Na zielonogórskich osiedlach robi się bardzo ciasno

Przyczyna? Konflikt interesów. Mieszkańcy chcą jak największej przestrzeni, deweloperzy - jak najliczniejszej sprzedaży lokali. - A czy tu przypadkiem nie chodzi tylko o kasę? - wątpią zielonogórzanie.

Mieszkańcy Czarkowa sprzeciwiają się budowie kolejnego bloku, który ich zdaniem mocno skomplikuje życie. Lokatorzy oskarżyli inwestora o to, że kosztem ich wygody, dba tylko o własną kieszeń. - Będziemy sobie wzajemnie zaglądać do okien.
Deweloper nas oszukał. Przy podpisywaniu umowy zapewniał, że postawi, owszem, ale dwuklatkowiec. Tymczasem już rośnie budynek na pewno dużo większy.

Nie tylko Czarkowo

Okazało się, że problem uciążliwie gęstej zabudowy dotyczy nie tylko Łężycy. Padały przykłady m.in. os. Zacisze, Milenijnego, Zastalowskiego. Sporo osób potwierdziło złą sytuację na Czarkowie. Ludzie wysnuwają jeden wniosek - deweloperzy "lecą” na kasę i mają gdzieś innych lokatorów. Czy tak jest naprawdę?

Z tą opinią nie zgadza się prezes Przedsiębiorstwa Budownictwa Ogólnego. To firma, która buduje bloki na Czarkowie. - My jesteśmy od tego, żeby powstawały nowe mieszkania. Najważniejsze, że zachowujemy wszystkie parametry i pozostajemy w zgodzie z prawem - podkreśla Stanisław Jęch.

Fakt faktem, Jęch dodaje, że na większości zielonogórskich osiedli zabudowa rzeczywiście jest gęsta. W kuluarowych rozmowach sami prezesi spółdzielni i specjaliści od budownictwa podkreślają, że co prawda przepisy są zachowane, ale gdzieniegdzie projektanci i inwestorzy balansują na krawędzi. Najczęściej padają przykłady wymienionych osiedli. Wiceprezes os. Zacisze mówi, że "u niego” można się doczepić jedynie do drobnostek.
- Ostatni blok oddaliśmy w listopadzie. To oznacza koniec zabudowy kubaturowej. W pojedynczych przypadkach być może coś, gdzieś komuś zasłania, ale sytuacja nie przedstawia się najgorzej - ocenia Andrzej Nyćkowiak.

Potrzebny kompromis

Skąd w takim razie biorą się negatywne opinie zielonogórzan? Przyczyna jest prosta - konflikt interesów. Lokatorzy marzą o jak największych przestrzeniach, deweloperzy - możliwie najliczniejszej sprzedaży lokali. Nyćkowiak widzi rozwiązanie.

- Trzeba znaleźć kompromis między gęstością zabudowy, a ekonomicznym wykorzystaniu gruntu. Nie ma co ukrywać, każdy metr, to dla inwestora zarobek. Ważne, żeby nie przekroczyć granicy. I to jest także zadanie dla projektantów - podkreśla.

Jako dobry przykład Nyćkowiak wymienia m.in. os. KTBS przy ul. Zamoyskiego i Anny Jagiellonki, a także os. Leśne.

Artur Matyszczyk
Źródło:gazetalubuska.pl

Remont Sienkiewicza - utrudnienia w ruchu

Uwaga kierowcy! Są problemy z przejazdem przez ulicę Sienkiewicza. Rozpoczęła się tam kompleksowa modernizacja drogi obowiązują objazdy. Zamknięty jest jeden pas ulicy Sienkiewicza - w kierunku Wrocławskiej. Kierowcy powinni kierować się w stronę Alei Konstytucji III Maja. Utrudnienia w ruchu potrwają do końca czerwca.

Jak powiedział nam majster budowy - Łukasz Jarosz z firmy San-Bud, rozpoczął się pierwszy etap prac związany z wymianą prawej strony nawierzchni drogi i chodnika. „Na razie ruch odbywa się płynnie, bez żadnych problemów" - powiedział.

Na ulicy Sienkiewicza trwają też prace pomiarowe. Arkadiusz Kozłowski za pomocą specjalistycznego sprzętu mierzył dzisiaj środek jezdni. „Tyczymy oś drogi pod budowę. Robimy to za pomocą urządzenia GPS" - tłumaczył.

Zmiany czekają też pasażerów korzystających z komunikacji miejskiej. Objazdami jeżdżą autobusy linii nr „1", „13" i „37", jadące z Jędrzychowa i z ulicy Lechitów. Od skrzyżowania ulicy Kożuchowskiej z Sienkiewicza kierują się na Sikorskiego i aleję Konstytucji III Maja, dalej wracają na stałe trasy. Z obsługi komunikacyjnej wyłączono przystanki autobusowe na dotychczasowej trasie przejazdu i utworzono zastępcze - na Sikorskiego - w zatoce postoju taksówek oraz na alei Konstytucji 3 Maja. W przeciwnym kierunku autobusy kursują po swoich stałych trasach.

K.Fedro S.Misiak
Źródło:rzg.info.pl

Będzie polbruk na Szwajcarskiej

Dziurawa jak szwajcarski ser – to niezwykle adekwatna nazwa dla ulicy... Szwajcarskiej. Gruntową drogą po opadach deszczu bardzo trudno przejechać, a i w suche dni trzeba porządnie manewrować, by nie uszkodzić samochodu. Na szczęście sytuacja już wkrótce się zmieni – projekt utwardzenia ulicy jest gotowy, a miasto szuka wykonawcy.

Mieszkańcy odetchnęli z ulgą, bo jak mówią, teraz jest po prostu fatalnie. „Droga jest w kiepskim stanie, zwłaszcza koło schroniska, są dziury, zimą ulica jest nieprzejezdna i do miasta trzeba jechać dłuższą drogą przez Kmicica i Sulechowską" - mówili. „Przez Wyspiańskiego jest zdecydowanie bliżej do miasta, ale są dziury i wyrwy" - dodają.
Henryk Napierała - zastępca kierownika Biura Zarządzania Drogami wyjaśnia, że do wakacji na drodze zostanie ułożony polbruk i mieszkańcy będą mogli bez przeszkód korzystać z tego skrótu.
Roboty powinny zakończyć się do czerwca.

Sylwia misiak
Źródło:rzg.info.pl

Dla dotacji powiększamy halę do 5 tys. miejsc

Zielonogórska hala widowiskowo-sportowa będzie wyższa o dwa metry. Dzięki temu w obiekcie przybędzie tysiąc miejsc siedzących. - Przebudowa będzie kosztowała kilka milionów złotych - mówi prezydent Janusz Kubicki.

Wizytę w Ministerstwie Sportu prezydent miasta Janusz Kubicki złożył w ub. poniedziałek. Władze Zielonej Góry pojechały do stolicy z nowym projektem hali widowiskowo-sportowej. Powiększony o tysiąc miejsc gmach ma być kluczem do zdobycia dotacji z budżetu państwa.

Dzięki temu, że dach znajdzie się na wysokości 20 m (zamiast 18 m jak poprzednio), w hali przybędzie pięć rzędów. Wykonawca, czyli firma Skanska oprócz podwyższenia dachu będzie musiała wykonać także dodatkowe dojścia do kolejnego poziomu i klatki schodowe, dostosować do nowych warunków klimatyzację i instalację elektryczną. To będzie kosztować dodatkowe kilka milionów złotych. Ile dokładnie? - Na razie negocjujemy warunki. Sądzę, że kwota nie będzie wyższa niż 3 proc. całej inwestycji - tłumaczy prezydent. - Poprawki były konieczne, abyśmy znaleźli się na liście inwestycji kluczowych, zapewniającej dotacje unijne i starali się o dofinansowanie z inwestycji z budżetu państwa - dodaje.

Władze Zielonej Góry od kilku miesięcy próbują w Ministerstwie Sportu wywalczyć 50 proc. dofinansowania do hali widowiskowo-sportowej. Łącznie moglibyśmy dostać z tej puli 34 mln zł. - By otrzymać tę kwotę, musimy znaleźć się na liście kluczowych inwestycji dla polskiego sportu. Na razie wiadomo, że 31 mln zł na budowę hali otrzymamy z Lubuskiego Regionalnego Programu Operacyjnego, bo inwestycja znalazła się na liście indykatywnej. Walczymy o kolejne miliony. Niemała będzie tutaj rola lubuskich parlamentarzystów - twierdzi Kubicki.

Atutem Zielonej Góry mają być listy poparcia od trzech związków sportowych. Zakwalifikowanie zielonogórskiej hali jako obiektu mającego szczególne znaczenie dla sportu poparły Polski Związek Piłki Ręcznej, Piłki Siatkowej i Polski Związek Koszykówki. Prezesi związków argumentowali w nich, że ziemia lubuska jest białą plamą na mapie sportowej kraju, a dzięki wsparciu takiej inwestycji moglibyśmy się starać o organizowanie międzynarodowych imprez.

Czy te argumenty przekonają ministerstwo, dowiemy się najprawdopodobniej w połowie marca. Wtedy to ma być ogłoszona lista inwestycji, które otrzymają dofinansowanie z krajowego budżetu.

Joanna Leśniewska
Źródło:gazeta.pl

Ogrzeją zielonogórski basen za 1 mln zł rocznie

Wczoraj wyjaśniło się, jak będzie ogrzewany basen i hala przy ul. Sulechowskiej. Ciepło dostarczy zielonogórska Elektrociepłownia. Rocznie miasto zapłaci za nie 1 mln zł.

Samo przyłączenie Elektrociepłowni do budowanego przy ul. Sulechowskiej zielonogórskie centrum rekreacyjno-sportowego będzie kosztować miasto ok. 50 tys. zł. Gotowe ma być już w listopadzie br. - To najlepsze, najtańsze i najkorzystniejsze rozwiązanie - mówi Robert Jagiełowicz, dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. Jakie jeszcze rozwiązania wchodziły w grę? Żadne. Jak tłumaczy Jagiełowicz, to było jedyne, bo od razu założono, że budowanie kotłowni będzie droższe, a jej używanie mniej ekologiczne. - Nie będziemy jedynym odbiorcą, bo dzięki tej inwestycji zostanie także doprowadzona jeszcze jedna nitka sieci ciepłowniczej do tego terenu. Przypomnę, że znajduje się tam działka przeznaczona pod usługi i handel. Tak więc firmy, które tam zainwestują, też będą mogły skorzystać w przyszłości z tego przyłącza - mówi Janusz Kubicki, prezydent miasta.

Elektrociepłownia będzie ogrzewała wodę w basenach i pomieszczenia. Ciepło będzie wykorzystywane także do wentylowania i klimatyzowania hali. Na razie jego dostarczyciel jest w fazie projektowania przyłącza. Do obiektu będzie dostarczała rocznie 30 tys. GJ (gigadżuli) ciepła, o mocy 5,35 MWt (megawatów termicznych). Tyle potrzeba, żeby ogrzać osiedle 25 średniej wielkości bloków.

Ile miasto zapłaci za tę usługę? Według wstępnych obliczeń nawet ponad 1 mln zł rocznie, ale jak mówi Marek Przetocki, zastępca dyrektora do spraw rozwoju i klienta Zielonogórskiej Energetyki Cieplnej, ta cena może się zmienić. - Teoretycznie tyle będzie kosztować ogrzewanie obiektu, ale ile miasto naprawdę zapłaci, będzie oczywiście zależeć od tego, ile basen i hala zużyją ciepła. Może być tak, że koszty będą niższe, ale równie dobrze mogą też być wyższe, jeżeli na przykłada będzie dłuższa zima. Niestety, nie ogrzewamy drugiego takiego obiektu w Zielonej Górze, więc nie mamy porównania - tłumaczy Przetocki. W opłatę dla Elektrociepłowni będzie wliczone także serwisowanie, ewentualne naprawy, oraz opłata za prąd, który zużyją urządzenia do przesyłania ciepła. - Nasze ceny są już konkurencyjne w stosunku do gazu. Dzisiaj nasze ciepło jest nawet ciut tańsze. Poza tym, żeby ogrzewać gazem, trzeba wybudować kotłownie, trzeba mieć w niej wentylacje, odpowiedni komin, a tu wystarczy małe pomieszczenie, gdzie będzie rozdzielnia ciepła. Wszystko będzie zautomatyzowane i nie ma groźby wybuchu - wyjaśnia Marian Babiuch, prezes zielonogórskiej Elektrociepłowni.

Zakład ogrzewa ponad 60 proc. budownictwa mieszkaniowego w Zielonej Górze. Ciepło dostarcza także do loftów przy ul. Fabrycznej, wszystkich obiektów przy ul. Rzeźniczaka, Focus Mallu i Uniwersytetu Zielonogórskiego.

Podobną inwestycję przygotowuje także Wałbrzych. Tam Aqua-Zdrój oprócz krytej pływalni z atrakcjami dla dzieci ma mieć także halę na dwa tysiące miejsc, hotel z 60 pokojami, restaurację na 120 osób oraz 4-torową kręgielnię. Wałbrzych za obiekt zapłaci ok. 85 mln zł. Projekt od początku zakłada, że w centrum powstanie kotłownia. Wszystko będzie ogrzewane gazem. Jak mówi Robert Hadaś, prezes Aqua-Zdroju, żeby było taniej pod prysznicami, gdzie woda jest najgorętsza, będzie zamontowany system do odzyskiwania ciepła.

Źródło: Gazeta Wyborcza Zielona Góra

03 marca 2009

Specjalna Strefa Ekonomiczna "Techbud"


Specjalna Strefa Ekonomiczna


Wiosną remont Jędrzychowskiej

Prace remontowe na ulicy Jędrzychowskiej powinny rozpocząć się w ciągu najbliższych dwóch miesięcy. Zielonogórski magistrat ogłosił właśnie przetarg na remont zdewastowanej dzisiaj trasy. Przetarg dotyczy na razie pierwszego etapu prac. Przypomnijmy, że remont Jędrzychowskiej ma otrzymać wsparcie finansowe ze środków Lubuskiego Regionalnego Programu Operacyjnego.

Inwestycja znalazła się na projekcie tzw. listy indykatywnej, a więc listy inwestycji, które w staraniach o unijne wsparcie nie będą musiały brać udziału w konkursach. W sumie na cały remont ulicy Zielona Góra ma dostać ponad 16 mln złotych.
„Przetarg na pierwszy etap prac został ogłoszony" - poinformował naczelnik wydziału inwestycji, Paweł Urbański. "Koszt realizacji zadania wynosi ponad 6 mln złotych" - dodał naczelnik. Remont obejmie odcinek ulicy od Winnej do Zbożowej. To odcinek o długości nieco ponad kilometra.

Miasto przymierza się również do rozpoczęcia prac przy drugim etapie remontu Jędrzychowskiej. "Planujemy w tej chwili ogłoszenie przetargu na realizację prac projektowych na drugim etapie" - powiedział naczelnik. Te prace będą dotyczy remontu Jędrzychowskiej od Zbożowej do Domejki.
Przypomnijmy, że rozstrzygnięcie przetargu ma nastąpić pod koniec tego miesiąca. Jeśli nie będzie zastrzeżeń, co do wyniku przetargu, prace na Jędrzychowskiej będą mogły rozpocząć się jeszcze wiosną.

Przemysław Kobus
Źródło:rzg.info.pl

02 marca 2009

Specjalna Strefa Ekonomiczna - "LUMEL"




UZ: Budujemy bibliotekę, remontujemy akademik

Uniwersytet Zielonogórski dostanie 56 mln zł dotacji na budowę biblioteki uniwersyteckiej i remont akademika "Wcześniak". Te dwie ważne inwestycje znalazły się na liście indykatywnej LRPO

Po kilku latach starań, wreszcie pojawiła się realna szansa na wybudowanie biblioteki uniwersyteckiej.
Na ten cel zielonogórska uczelnia dostanie 38 mln zł z LRPO. W ciągu ostatnich kilku lat pojawiały się nowe, coraz bardziej ambitne projekty, a pieniędzy na budowę wciąż brakowało. O bibliotece mówiło się jeszcze przed powstaniem Uniwersytetu Zielonogórskiego. Już w 2001 r. planowano utworzenie wielofunkcyjnego budynku, w którym oprócz nowoczesnej czytelni miała znajdować się m.in. sala koncertowa i wystawowa oraz część dydaktyczna z wydziałem prawa. - Początkowo inwestycja miała kosztować znacznie więcej, był to znacznie bardziej rozbudowany projekt niż ten obecny. Nie mogliśmy pozwolić sobie na tak olbrzymie koszty i zrezygnowaliśmy z części konferencyjno-dydaktycznej - opowiada Ewa Sapeńko, rzecznik UZ. Zmieniała się też koncepcja lokalizacji. Uczelnia planowała postawić budynek na miejscu wyciętego lasku, między akademikiem "Vicewersal" a głównym budynkiem przy al. Wojska Polskiego. W końcu zdecydowano się na teren między budynkiem neofilologii i głównym. - Na razie mamy jedynie wizualizację, projekt gmachu jest do przerobienia, więc trudno jeszcze mówić, jak będą rozmieszczone pomieszczenia i jak będzie wyglądać wnętrze budynku - mówi Sapeńko. O konkrety łatwiej w przypadku drugiej umieszczonej na liście indykatywnej inwestycji - modernizacji Domu Studenta "Wcześniak". Akademik zamknięto w grudniu 2006 r., bo wg ekspertów stan techniczny wieżowca nie pozwalał na jego bezpieczne użytkowanie. Po ponad dwóch latach "Wcześniak" doczeka się remontu. - Projekt akademika jest już gotowy. Po tym, jak urząd marszałkowski podejmie ostateczne decyzje, natychmiast ruszamy z procedurami przetargowymi - zapowiada Ewa Sapeńko. Na przebudowę i remont budynku akademika uniwersytet z puli LRPO dostanie prawie 18 mln zł.

Joanna Leśniewska
Źródło:gazeta.pl