10 marca 2009

Dla dotacji powiększamy halę do 5 tys. miejsc

Zielonogórska hala widowiskowo-sportowa będzie wyższa o dwa metry. Dzięki temu w obiekcie przybędzie tysiąc miejsc siedzących. - Przebudowa będzie kosztowała kilka milionów złotych - mówi prezydent Janusz Kubicki.

Wizytę w Ministerstwie Sportu prezydent miasta Janusz Kubicki złożył w ub. poniedziałek. Władze Zielonej Góry pojechały do stolicy z nowym projektem hali widowiskowo-sportowej. Powiększony o tysiąc miejsc gmach ma być kluczem do zdobycia dotacji z budżetu państwa.

Dzięki temu, że dach znajdzie się na wysokości 20 m (zamiast 18 m jak poprzednio), w hali przybędzie pięć rzędów. Wykonawca, czyli firma Skanska oprócz podwyższenia dachu będzie musiała wykonać także dodatkowe dojścia do kolejnego poziomu i klatki schodowe, dostosować do nowych warunków klimatyzację i instalację elektryczną. To będzie kosztować dodatkowe kilka milionów złotych. Ile dokładnie? - Na razie negocjujemy warunki. Sądzę, że kwota nie będzie wyższa niż 3 proc. całej inwestycji - tłumaczy prezydent. - Poprawki były konieczne, abyśmy znaleźli się na liście inwestycji kluczowych, zapewniającej dotacje unijne i starali się o dofinansowanie z inwestycji z budżetu państwa - dodaje.

Władze Zielonej Góry od kilku miesięcy próbują w Ministerstwie Sportu wywalczyć 50 proc. dofinansowania do hali widowiskowo-sportowej. Łącznie moglibyśmy dostać z tej puli 34 mln zł. - By otrzymać tę kwotę, musimy znaleźć się na liście kluczowych inwestycji dla polskiego sportu. Na razie wiadomo, że 31 mln zł na budowę hali otrzymamy z Lubuskiego Regionalnego Programu Operacyjnego, bo inwestycja znalazła się na liście indykatywnej. Walczymy o kolejne miliony. Niemała będzie tutaj rola lubuskich parlamentarzystów - twierdzi Kubicki.

Atutem Zielonej Góry mają być listy poparcia od trzech związków sportowych. Zakwalifikowanie zielonogórskiej hali jako obiektu mającego szczególne znaczenie dla sportu poparły Polski Związek Piłki Ręcznej, Piłki Siatkowej i Polski Związek Koszykówki. Prezesi związków argumentowali w nich, że ziemia lubuska jest białą plamą na mapie sportowej kraju, a dzięki wsparciu takiej inwestycji moglibyśmy się starać o organizowanie międzynarodowych imprez.

Czy te argumenty przekonają ministerstwo, dowiemy się najprawdopodobniej w połowie marca. Wtedy to ma być ogłoszona lista inwestycji, które otrzymają dofinansowanie z krajowego budżetu.

Joanna Leśniewska
Źródło:gazeta.pl

Brak komentarzy: