24 marca 2009

Inwestor chce postawić hipermarket na terenie po Zefamie

Wiemy już, co chce postawić inwestor na terenie fabrycznym przy ul. Sienkiewicza. M.in. hipermarket, minimarket, stację paliw i osiedle mieszkaniowe

Przedsiębiorca, który chce zagospodarować teren po Zielonogórskich Fabrykach Mebli jest właścicielem tego historycznego terenu. Dotarliśmy do konkretnych jego planów. Inwestor chce obszar podzielić na trzy części. Na pierwszej (1,3 ha - przy wielkim kominie) ma powstać minimarket, stacja benzynowa oraz fast food.

Nie unikniemy postępu

- Zabudowa tej części to już niemal pewnik. Jest bowiem zgodna z zapisanym planem zagospodarowania przestrzennego tej części miasta.

Być może powstanie w ciągu roku - zapowiada inwestor, który prosi o zachowanie anonimowości.
To nie koniec jego planów. W drugiej części (2,5-3 ha - stare zabudowania fabryki) chce postawić hipermaket. Do tego jednak potrzebuje zgody radnych. Ci musieliby przystąpić do zmiany zapisu w studium rozwoju miasta, a potem planu zagospodarowania i pozwolić na tym terenie na budowę obiektu powyżej 2 tys. mkw.

- Będę przekonywał władze i radę, że warto zmienić zapisy. Nie unikniemy przecież postępu. Miasto musi się rozwijać, iść do przodu. Trzeba zagospodarować tereny, które teraz prezentują się nieciekawie i są zaniedbane - twierdzi.

Wreszcie w trzeciej części terenu, od strony al. Słowackiego zamierza zbudować osiedle mieszkaniowe. - Nowoczesną architekturę, stylem nawiązującą do już istniejącej. Łącznie na 200-300 mieszkań - dodaje mężczyzna.
Najwięcej emocji wzbudzają plany związane z wybudowaniem obiektu wielkopowierzchniowego.


Nie wykluczamy, że nas przekona

- Kwestia budowy kolejnego hipermarketu budzi wątpliwości - opinię radnych prawicy reprezentuje szef miejskiego klubu PiS-u Jacek Budziński. - Wysłuchamy argumentów przedsiębiorcy. Nie wykluczamy, że nas przekona.

Pomysł inwestora popiera lewica. - Wiem, że przedsiębiorca chce zgodnie z tradycją terenu wybudować sklep meblowy. Otoczyć go innymi usługami. W 2 tysiącach metrów kwadratowych się nie zmieści. Potrzebuje hipermarketu i ja jestem za - uważa były prezydent Zygmunt Listowski.
Artur Zasada (PO): - Za wcześnie, żeby odnosić się do planów przedsiębiorcy. Nie zostały one bowiem przedstawione naszemu klubowi. Takie spotkanie przewidzieliśmy na poniedziałek.

Tomasz Nesterowicz, doradca prezydenta: - Każda inwestycja prowadząca do rozwoju miasta jest korzystna. W tym przypadku mogłaby się zwiększyć liczba miejsc pracy. Jeżeli radni nie będą mieli nic przeciwko, a oni decydują o studium, wówczas i prezydent się nie sprzeciwi.

Przypomnijmy, inwestor zaproponował włodarzom, że sfinansuje też budowę ronda na ul. Sienkiewicza, na skrzyżowaniu tej drogi z wjazdem na teren byłej fabryki mebli. W magistracie pojawiły się wątpliwości, czy ta inwestycja, w ogóle jest możliwa do wykonania.

Jak powiedział Tomasz Nesterowicz z biura prezydenta miasta, to nie jest tak, że miasto wzbrania się przed darmowym rondem, chodzi o kwestie proceduralne - Sienkiewicza jest w tej chwili remontowana w ramach programu rządowego.

"Jedynym problemem jest teraz pozwolenie na budowę. Z uwagi na fakt, że ta inwestycja drogowa, to tzw. schetynówka, jest wykonywana w oparciu o odrębne pozwolenie na budowę. Pojawił się problem natury prawnej, jak do tej inwestycji dołączyć kolejną inwestycję i to w sytuacji, gdy część tej inwestycji będzie przebiegała na gruncie inwestora" - tłumaczył Nesterowicz. Dodał przy tym, że prawnicy obu stron postarają się znaleźć rozwiązanie problemu, tak by rondo mogło powstać.

Przypomnijmy, że w poniedziałek za budową ronda opowiedzieli się też radni. A rondo proponowane przez inwestora rozwiązałoby potencjalne problemy komunikacyjne wynikające z ożywienia tego rejonu miasta.

Artur Matyszczyk, Przemysław Kobus
Źródło: gazetalubuska.pl; rzg.info.pl
fot: gazetalubuska.pl

Brak komentarzy: