16 marca 2009

Kamień węgielny pod budowę basenu i hali wmurowany!

Biskup, proboszcz, posłowie, senatorowie - kogóż tu nie było. Dzisiaj na budowie basenu i hali przy ul. Sulechowskiej pojawili się chyba wszyscy, którzy cokolwiek znaczą w lokalnym życiu i polityce.

Ale trudno się temu dziwić, wszak chwila nastąpiła epokowa. Odbyło się wmurowanie kamienia węgielnego pod największą i najważniejszą inwestycję w mieście w ostatnich latach.
Nastroju imprezie dodała przygrywająca orkiestra zespołu szkół budowlanych. Na twarzach zebranych bez trudu dało się wyczytać podniosłość chwili.

Jeszcze byłem w sobotę


-Przyznam, że jeszcze w sobotę przejechałem się na budowę, żeby zobaczyć jak to wszystko podczas uroczystości będzie stało. W nocy przed wmurowaniem kamienia węgielnego spałem, ale zdecydowanie mniej spokojnie.
Przecież to jest wielka chwila w dziejach miasta. Chyba już nigdy nie będziemy budować niczego tak wielkiego. Mieszkańcy dotychczas wspominali o obiektach w Żarach, Świebodzinie, ale te miasta - nie umniejszając nikomu - mają tylko namiastkę tego, co powstaje u nas. To będzie powód do dumy nie tylko dla mnie, ale dla nas wszystkich - już ma chłodno, po oficjalnych przemówieniach zdradził prezydent Janusz Kubicki.

Dzisiaj nie krył, że spadł mu kamień z serca. Najbardziej zaś obawiał się pogody. - A tu jeszcze słońce wyszło. Widać, że nie tylko nam zależy na pomyślnej realizacji inwestycji - zauważył rozpromieniony. - Wierzę, że teraz już pójdzie z górki. Choć tak naprawdę, jeszcze wiele przed nami.
Prezydent wyjawił, że teraz sen z powiek spędza mu rozwiązanie spraw komunikacyjnych. - Już wczoraj, podczas uroczystości trudno się jeździło. Był tłok. A co będzie, gdy przyjedzie tu 500 osób? Musimy to jakoś rozwiązać - dodał.

To największe wyzwanie

Posłanka Bożenna Bukiewicz (PO) tuż po podpisaniu aktu erekcyjnego przypomniała, że już sześć lat temu, jako radna Zielonej Góry, rozpoczęła starania o budowę hali sportowo-widowiskowej. - Cieszę się, że nasze wspólne starania doprowadziły do tych ważnych chwil - stwierdziła.
Jej kolega klubowy, przewodniczący miejskiej rady Adam Urbaniak dodał: - To moment, w którym należy się cieszyć, że udało się porozumieć i taką inwestycje realizować. Jest to pokłosie wspólnej decyzji radnych, którzy zgodzili się dołożyć do niej ponad 30 milionów złotych. Nie należy jednak zapominać o związanych z tym przedsięwzięciem kosztach. I to jest największe wyzwanie dla władz miasta.
Z kolei biskup Adam Dyczkowski poświęcił dokument, na którym autografy oprócz polityków, złożyli także przedstawiciele wykonawcy.

Artur Matyszczyk
Źródło:gazetalubuska.pl

Brak komentarzy: