10 marca 2009

Ogrzeją zielonogórski basen za 1 mln zł rocznie

Wczoraj wyjaśniło się, jak będzie ogrzewany basen i hala przy ul. Sulechowskiej. Ciepło dostarczy zielonogórska Elektrociepłownia. Rocznie miasto zapłaci za nie 1 mln zł.

Samo przyłączenie Elektrociepłowni do budowanego przy ul. Sulechowskiej zielonogórskie centrum rekreacyjno-sportowego będzie kosztować miasto ok. 50 tys. zł. Gotowe ma być już w listopadzie br. - To najlepsze, najtańsze i najkorzystniejsze rozwiązanie - mówi Robert Jagiełowicz, dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. Jakie jeszcze rozwiązania wchodziły w grę? Żadne. Jak tłumaczy Jagiełowicz, to było jedyne, bo od razu założono, że budowanie kotłowni będzie droższe, a jej używanie mniej ekologiczne. - Nie będziemy jedynym odbiorcą, bo dzięki tej inwestycji zostanie także doprowadzona jeszcze jedna nitka sieci ciepłowniczej do tego terenu. Przypomnę, że znajduje się tam działka przeznaczona pod usługi i handel. Tak więc firmy, które tam zainwestują, też będą mogły skorzystać w przyszłości z tego przyłącza - mówi Janusz Kubicki, prezydent miasta.

Elektrociepłownia będzie ogrzewała wodę w basenach i pomieszczenia. Ciepło będzie wykorzystywane także do wentylowania i klimatyzowania hali. Na razie jego dostarczyciel jest w fazie projektowania przyłącza. Do obiektu będzie dostarczała rocznie 30 tys. GJ (gigadżuli) ciepła, o mocy 5,35 MWt (megawatów termicznych). Tyle potrzeba, żeby ogrzać osiedle 25 średniej wielkości bloków.

Ile miasto zapłaci za tę usługę? Według wstępnych obliczeń nawet ponad 1 mln zł rocznie, ale jak mówi Marek Przetocki, zastępca dyrektora do spraw rozwoju i klienta Zielonogórskiej Energetyki Cieplnej, ta cena może się zmienić. - Teoretycznie tyle będzie kosztować ogrzewanie obiektu, ale ile miasto naprawdę zapłaci, będzie oczywiście zależeć od tego, ile basen i hala zużyją ciepła. Może być tak, że koszty będą niższe, ale równie dobrze mogą też być wyższe, jeżeli na przykłada będzie dłuższa zima. Niestety, nie ogrzewamy drugiego takiego obiektu w Zielonej Górze, więc nie mamy porównania - tłumaczy Przetocki. W opłatę dla Elektrociepłowni będzie wliczone także serwisowanie, ewentualne naprawy, oraz opłata za prąd, który zużyją urządzenia do przesyłania ciepła. - Nasze ceny są już konkurencyjne w stosunku do gazu. Dzisiaj nasze ciepło jest nawet ciut tańsze. Poza tym, żeby ogrzewać gazem, trzeba wybudować kotłownie, trzeba mieć w niej wentylacje, odpowiedni komin, a tu wystarczy małe pomieszczenie, gdzie będzie rozdzielnia ciepła. Wszystko będzie zautomatyzowane i nie ma groźby wybuchu - wyjaśnia Marian Babiuch, prezes zielonogórskiej Elektrociepłowni.

Zakład ogrzewa ponad 60 proc. budownictwa mieszkaniowego w Zielonej Górze. Ciepło dostarcza także do loftów przy ul. Fabrycznej, wszystkich obiektów przy ul. Rzeźniczaka, Focus Mallu i Uniwersytetu Zielonogórskiego.

Podobną inwestycję przygotowuje także Wałbrzych. Tam Aqua-Zdrój oprócz krytej pływalni z atrakcjami dla dzieci ma mieć także halę na dwa tysiące miejsc, hotel z 60 pokojami, restaurację na 120 osób oraz 4-torową kręgielnię. Wałbrzych za obiekt zapłaci ok. 85 mln zł. Projekt od początku zakłada, że w centrum powstanie kotłownia. Wszystko będzie ogrzewane gazem. Jak mówi Robert Hadaś, prezes Aqua-Zdroju, żeby było taniej pod prysznicami, gdzie woda jest najgorętsza, będzie zamontowany system do odzyskiwania ciepła.

Źródło: Gazeta Wyborcza Zielona Góra

Brak komentarzy: