21 marca 2009

Targowisko Pod Topolami w Zielonej Górze czynne tylko do końca miesiąca

Handlowcy muszą się zwinąć do końca marca. Zostaną bezrobotnymi. Jednak w tym roku na pustym placu nie rozpoczną się żadne prace. Bo nie ma na to pieniędzy.

- Chcielibyśmy tu zostać, chociaż do momentu ogłoszenia jakiegoś przetargu - mówi pani Małgorzata, która ma stoisko z warzywami i owocami - Nie chcemy iść na bezrobotne.

I faktycznie, plany co do zagospodarowania tego terenu są, jednak w tym roku na pewno nie ruszy żadna budowa. - Do września ma być gotowy projekt wykonawczy, potem będzie przetarg - mówi naczelnik miejskiego wydziału inwestycji Paweł Urbański. - Jednak w budżecie na ten rok nie ma pieniędzy na to przedsięwzięcie.

W rogu obecnego ryneczku staną szalety miejskie. W murowanym budynku. Na środku będą ławki otoczone zielenią. Z kolei na obrzeżach placu pojawią się stanowiska handlowe. Będą z nich sprzedawane kwiaty. - W to miejsce zostaną przeniesione stoiska z placu Bohaterów i może jeszcze te spod Ratusza - dodaje naczelnik.

Niektórzy kupcy z obecnego ryneczku również będą mogli przenieść tam swoje stanowiska. Natomiast zwolni się miejsce, w którym teraz stoją szalety miejskie. Powstaną tam ogródki piwne i miejsca do odpoczynku. - Ogródki będą należały do lokali, które znajdują się w pobliżu - mówi P. Urbański. - Oczywiście jeżeli właściciele będą je chcieli.

Co jednak z handlarzami? Bo jeżeli wyniosą się w tym miesiącu, plac przynajmniej przez kolejnych dziewięć będzie stał pusty. - Umowa obowiązuje do końca marca i tego się trzymajmy - mówi kierownik biura prezydenta Tomasz Nesterowicz.

- My potrzebujemy czasu na posprzątanie i przygotowanie placu pod zabudowę. Jesteśmy nauczeni doświadczeniem z ul. Zamkowej. Tam bardzo długo nie mogliśmy znaleźć jednego z kupców, który nie sprzątnął po sobie stoiska. Nie chcemy, żeby sytuacja się powtórzyła. Prezydent i tak poszedł tym ludziom na rękę. Mieli czas, żeby sobie czegoś poszukać.

T. Nesterowicz zapowiedział jednak, że przekaże wątpliwości prezydentowi, a ten na pewno weźmie pod uwagę całą sytuację. I ostateczną decyzję podejmie w następnym tygodniu.

Dagmara Ostrowska
Źródło:gazetalubuska.pl

Brak komentarzy: