14 kwietnia 2009

Osiedle Tysiąclecia woła miasto o ratunek

Osiedle Tysiąclecia, czyli najstarsze powojenne budynki w centrum Zielonej Góry, wymagają kapitalnego remontu. Przy ul. Chrobrego korzenie topoli rozsadzają rury kanalizacyjne, a chodniki pamiętają ubiegłe stulecie.

Trójkąt ulic Krzywoustego, Chrobrego i Mieszka powstał w połowie lat 50. Socrealistyczne kamienice zbudowane z grubej cegły były pierwszym powojennym osiedlem w Zielonej Górze. Artur Klein i Czesław Dużyński pamiętają lata świetności tej okolicy, mieszkają tu już ponad pół wieku. Przez ten czas wspólnota mieszkaniowa sporo zainwestowała w budynki. Przy ul. Chrobrego mieszkańcy wymienili sieć wodno-kanalizacyjną, instalację gazową, częściowo wyremontowali elewację i wstawili plastikowe okna. Teraz kładą dach. Wszystko własnymi siłami. Łącznie zainwestowali z ABM ok. 1 mln zł.

O ile jednak budynki należą w większości do lokatorów, to teren wokół jest własnością miasta. Niestety widać to gołym okiem. Chodniki pamiętają połowę ub. stulecia. Nie ma przy nich miejsc parkingowych, więc samochody stoją na chodniku. - Największy problem mamy jednak z rosnącymi na podwórku topolami. Korzenie drzew rozsadzają rury i kanalizacja odprowadzająca wody opadowe jest nieczynna. Gdy tylko przychodzi ulewa, woda zalewa nam piwnice i zapadają się płyty chodnikowe. Topole niszczą też fundamenty budynków - wylicza Klein.

Jego opinie podzielają radni. - Osiedle Tysiąclecia pozostaje reliktem przeszłości, zaniedbanym zakątkiem, którego architektura jest solą w oku wielu polityków - mówią Aleksandra Mrozek (PO) i Edward Markiewicz (SLD). Radni od kilku lat pomagają mieszkańcom przekonać władze miasta, że remont zakątka jest konieczny. Jak tłumaczą, batalia o rekultywację osiedla rozpoczęła się jeszcze za kadencji prezydenta Zygmunta Listowskiego z SLD (1998-2002). Wówczas udało się zagospodarować trójkąt przy ul. Kołłątaja, Cichej i Wyspiańskiego. Ostatnio, w 2007 r. mieszkańcy wspólnie z radnymi spotkali się z ekipą Janusza Kubickiego (SLD). Miasto zleciło wykonanie ekspertyz, a mieszkańcy sami wykonali projekt zagospodarowania terenu. Został złożony w wydziale inwestycji miejskich. - Teren należy do miasta i to ono powinno partycypować w jego utrzymaniu - uważa Edward Markiewicz. Tłumaczy, że temat Osiedla Tysiąclecia był poruszany podczas sesji rady miejskiej.

Teraz dla części osiedla pojawił się cień szansy. - Pieniądze nie zostały co prawda zapisane w tegorocznym budżecie, ale prezydent obiecał, że jeżeli w ciągu roku znajdą się środki, to 600 tys. zł zostanie przeznaczone na zagospodarowanie części osiedla - wyjaśnia radna Mrozek.

Zdaniem polityków realne pieniądze mogą pojawić się już niebawem. - Miasto może otrzymać ok. 40 mln zł dotacji ze środków zewnętrznych do budowy basenu i hali. Czekamy też na zwrot podatku VAT. Gdy tylko się uda, przystąpimy do zagospodarowania ul. Chrobrego. W pierwszej kolejności musimy wyciąć topole rosnące na wysepce zieleni na środku podwórza. Pozwolenie na wycinkę otrzymaliśmy już w październiku. W to miejsce posadzone zostaną iglaki. Pas zieleni chcemy odpowiednio ukształtować i zrobić wnęki na miejsca parkingowe - tłumaczy Markiewicz. W ramach rekultywacji pojawiłyby się też nowe chodniki, a przejazd, który teraz utrudnia wyjazd śmieciarkom, zostałby poszerzony. Na środku wysepki mógłby stanąć plac zabaw.

Po zagospodarowaniu ul. Chrobrego mieszkańcy i radni chcą walczyć o rekultywację kolejnej części osiedla - ul. Krzywoustego. Inwestycja miałaby być rozłożona na lata 2010-2011.

Joanna Leśniewska
Źródło:gazeta.pl

Brak komentarzy: