07 kwietnia 2009

Pomnik Bachusa stanie w Zielonej Góze jako pierwszy. Co dalej?

Zdaniem PiS-u w Zielonej Górze musi się pojawić obelisk upamiętniający Wydarzenia Zielonogórskie.

Wraca dyskusja o pomnikach. Dziś PiS zwołał konferencję prasową. Na niej ponownie zaapelował do prezydenta miasta, żeby w Zielonej Górze stanął wspomniany obelisk.
- W przyszłym roku będziemy obchodzić 50-tą rocznicę spontanicznego protestu mieszkańców miasta. Chcielibyśmy nadać uroczystościom odpowiednią rangę - argumentuje radna Grażyna Jaskólska.

Gdzie? Przy Filharmonii

Kolega klubowy Jaskólskiej, Jacek Budziński dodaje: - Jeżeli miasto zdecyduje się na pomnik Bachusa, dobrze. Ale nie może być tak, że za publiczne pieniądze jeden postument stawiamy, a na obelisk PiS sam ma sobie uzbierać. A taką właśnie opinię wyraził prezydent Kubicki.

Liczymy na to, że władze miasta zabezpieczą odpowiednie środki i to jak najprędzej. By można było jeszcze w tym roku rozpisać konkurs na obelisk.
Prawica nie ma pomysłu, jak miałby on wyglądać. Koncepcję chce zostawić fachowcom. Wie natomiast, gdzie powinien stanąć. - Na pewno przy Filharmonii - dodaje Budziński.

Jak na apel opozycji reaguje otoczenie prezydenta? Doradca Kubickiego Tomasz Nesterowicz twierdzi, że miasto za jednym zamachem nie zrealizuje pomysłów wszystkich środowisk. - Przychodzą do nas także osoby, które chcą mieć pomnik Matki Sybiraczki.

Inni domagają się tablicy upamiętniającej Powstanie Wielkopolskie. Takich stowarzyszeń jest bardzo wiele. PiS nie jest jedyny. Dlatego szef powołał komisję, złożoną z kompetentnych osób, która zdecyduje, jakie pomniki, i w jakiej kolejności miałyby stanąć w mieście - odpowiada Nesterowicz.

Obelisk? Czemu nie

Przypomnijmy, dyskusja o pomnikach w mieście toczy się od roku. Opisywaliśmy wiele propozycji w "Banku dobrych pomysłów dla Zielonej Góry”.
Dyskusja najpierw przybrała formę sporu, w którym po jednej stronie stanęli zwolennicy pomnika Bachusa, po drugiej fani Winiarki.
Teraz dochodzi jeszcze trzeci głos - dotyczący obelisku. Komisja, na której czele stanął dyrektor Muzeum Ziemi Lubuskiej Andrzej Toczewski, już podjęła decyzję. Jako pierwszy stanie pomnik Bachusa, w miejscu po słynnym grzybku. Toczewski dodaje jednak, że nie widzi nic przeciwko temu, aby w mieście pojawił się także wspomniany obelisk.

- Bachus dostał najwięcej głosów. Ale nie powinno się skończyć tylko na jednym pomniku - uważa Toczewski. - Obelisk? Oczywiście, potrzebny jest jak najbardziej. Pozostaje pytanie, co do wizji architektonicznej i plastycznej. Na pewno powinna być ona dostojna.

Toczewski dodaje jeszcze, że przy okazji dyskusji o pomnikach nie powinno się brać pod uwagę, jaka opcja polityczna zgłasza dany pomysł. - Najważniejsza jest jakość koncepcji - podsumowuje dyrektor muzeum.

Źródło:gazetalubuska.pl

Brak komentarzy: