07 maja 2009

Będą nowe pomniki

Jest konkretny pomysł na obelisk marszałka Józefa Piłsudskiego w Zielonej Górze. I co ważne wszystko wskazuje na to, że uda się pozyskać ministerialne pieniądze na jego budowę. Z wnioskiem wyszli członkowie Związku Żołnierzy Armii Krajowej. Natomiast Filharmonia Zielonogórska stanie się pomnikiem Wydarzeń Zielonogórskich z 1960 roku.
Na spotkaniu w Muzeum Ziemi Lubuskiej przedstawiciele instytucji kultury i władz miasta rozmawiali o zielonogórskich pomnikach. Omówili dwie propozycje - postawienia obelisku Józefa Piłsudskiego i ustanowienia gmachu Filharmonii Zielonogórskiej pomnikiem Wydarzeń Zielonogórskich. Lubuska Rada Kombatantów i Osób Represjonowanych złożyła wniosek o dofinansowanie w wysokości 250 tysięcy z ministerialnych pieniędzy budowy pomnika marszałka Piłsudskiego i przebudowy pomnika Bohaterów - mówił Władysław Starczewski prezes Związku Żołnierzy Armii Krajowej.
Wiceprezydent miasta Wioleta Haręźlak uważa, że pomnik Piłsudskiego na koniu jest mało oryginalny i powinniśmy stworzyć taki obiekt, który będzie nie tylko ładny, ale i oryginalny. "Wszystkie inicjatywy dotyczące upiększania miasta są bardzo cenne" - mówi wiceprezydent. Autorem obelisku z popiersiem marszałka Piłsudskiego jest profesor architektury Jan Konrad Stawiarski. Sprawa postawienia pomnika marszałka zaczęła się już w 1997 roku. Zdaniem profesora obelisk powinien stanąć na rondzie 11 listopada przy Urzędzie Miasta. "To ma być obiekt upamiętniający postać marszałka Piłsudskiego" - mówi profesor Stawiarski. Urząd Miasta nie jest przychylny pomysłowi ulokowania pomnika na rondzie, bo zdaniem wiceprezydent Wiolety Haręźlak trudno by było organizować uroczystości z okazji odzyskania niepodległości w tym miejscu. Jej zdaniem nie miałoby sensu składanie kwiatów z okazji 11 listopada pod pomnikiem Bohaterów, jeśli w mieście będzie obelisk Piłsudskiego. Jednak urzędnicy są otwarci na propozycje i sprawy nie przesadzają. O postawienie pomnika Piłsudskiego zabiegali od wielu miesięcy radni Prawa i Sprawiedliwości. Chcieli zapewnienia środków na pomnik w budżecie miasta. „Pomysłu, jak dotąd przeforsować się nie udało, dlatego bardzo cieszę się, że środki na budowę znalazły się gdzie indziej" - mówi radny Jacek Budziński.
Jak oceniają pomysł pomnika obok urzędu miasta zielonogórzanie? Jedni uważają taka lokalizacja jest dobra, bo do urzędu przyjeżdża wiele osób nie tylko z Zielonej Góry, inni twierdzą, że obelisk będzie tylko przeszkadzał kierowcom.
Na spotkaniu omówiono także pomysł na największy zielonogórski pomnik: gmach Filharmonii Zielonogórskiej, na której miałyby zawisnąć tablice upamiętniające Wydarzenia Zielonogórskie. Pomnik buntu 30 maja byłby wtopiony w stare wejście do budynku filharmonii od strony kościoła Matki Boskiej Częstochowskiej. Rzeźbiarze wykorzystaliby pilastry (filary gmachu) między oknami. Oprócz rzeźby w pilastry wbudowaliby pamiątkowe tablice m.in. poświęcone prześladowanym mieszkańcom i ks. Kazimierzowi Michalskiemu, zmuszonemu przez komunistów do opuszczenia Zielonej Góry. „Jest to tak ważne wydarzenie dla Zielonej Góry, że postanowiliśmy upamiętnić je w sposób wyjątkowy" - mówi wiceprezydent miasta Wioleta Haręźlak. Oomawiano propozycję, aby pomnikiem stała się Filharmonia Zielonogórska, a tablice pamiątkowe znalazły się na fasadzie lub na bocznej części budynku. Izabela Ciesielska - miejski konserwator zabytków popiera pomysł władz miasta. „Może wyjść ciekawe połączenia rzeźby współczesnej z obiektem historycznym" - mówi.
Jeżeli uda się uzyskać rządowe pieniądze na pomnik Józefa Piłsudskiego mógłby on stanąć w Zielonej Górze przed 11 listopada tego roku. Tablice upamiętniające Wydarzenia Zielonogórskie zawisną dopiero w przyszłym roku - ma się to stać przed majem, kiedy przypada 50 rocznica Wydarzeń Zielonogórskich.

Monika Suder, Artur Łukasiewicz
Źródło:rzg.info.pl; gazeta.pl

Brak komentarzy: